ciąża macierzyństwo na bieżąco

Ciąża = not fun

Ciąża, macierzyństwo


Ciąża wcale nie jest najlepszym okresem mojego życia (chociaż tak twierdziła ciocia Mariola, gdy dowiedziała się, że będę miała dziecko). Znaczy się, oczywiście wiedziałam, że rzeczywistość nie przypomina amerykańskiego filmu a nawet, obrazek z naszego podwórka – że ja nie przypominam Anny Muchy.


Wiedziałam, że nie będę do dnia porodu wyglądać jak gwiazda filmowa, śmigać na szpilkach, generalnie promieniować szczęściem na prawo i lewo. No ale żeby tak od początku było tak źle? Mam wrażenie, że kumuluję wszystkie negatywne objawy ciąży, o których kiedykolwiek gdziekolwiek przeczytałam. Mam nudności (poranne! ta nazwa jest błędna, powinno być całodobowe), moje stopy przypominają serdelki, chcę jeść wszystko i nic, chcę spać! ciągle i wszędzie, chcę marudzić (tak, wiem – hormony). A do tego wszystko mnie boli. A najgorsze jest to, że nie mam prawa do narzekania, bo ciąża to taki wspaniały czas (jak twierdzi ciocia Mariola). 9 tydzień. Pociesza mnie tylko myśl, że później pooonoć ma być lepiej 🙂


Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku  (tam piszę śmieszne rzeczy, a czasem trochę smutne, albo po prostu zwykłe) zacząć obserwować mnie na Instagramie (tam jest dużo zdjęć i one nie są jakieś ładne, bo trochę nie umiem ich robić), podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarzBez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!

Related Posts

  • Och, znam to, znam. Podobnie pisałam w ciąży…

  • Teraz – na przełomie 7 i 8 miesiąca mam trochę lepiej. Ale nie wiem czy to czasem nie jest kwestia przyzwyczajenia haha:)