myślę sobie na bieżąco pierwszy wpis

Let’s get it started…

Pierwszy wpis na blogu, Let's get it started


Pierwszy wpis jest chyba zawsze dziwny… Długo nosiłam się z myślą założenia bloga.

Problemem był dla mnie temat przewodni. Nie jestem wystarczająco dobrą kucharką na bloga kulinarnego, ani nie znam się na modzie wystarczająco by prowadzić bloga modowego;) Blog bez tematu przewodniego wydawał mi się nijaki. Temat pojawił się sam: mam czas do 10 maja (około) żeby oswoić się z myślą, że będę matką. Postanowiłam oswajać się również tu, a może bardziej również przy pomocy tego bloga. Zobaczymy co z tego wyjdzie …

Related Posts