ciąża dla mamy wyprawka

Wyprawka część 2 – dla mamy

Wyprawka, lista wyprawkowa

Ta lista będzie zdecydowanie krótsza, ale nie mniej potrzebna. Tak jak wspominałam, stworzenie listy wyprawkowej zajęło mi właściwie całą ciążę do tej pory. Ale za to teraz, kiedy wpadam w szał zakupowy dobrze jest mieć listę dzieciaczkową i listę rzeczy dla mnie

– po prostu na spokojnie kupuję kolejne elementy i odkreślam. Nie wiem jak Wam, ale mi takie rzeczy robią bardzo dobrze – uspokajam się i mam poczucie kontroli, które lubię mieć nawet jak wiem, że jest złudne.

Podobnie jak w liście dla dzieciaczka, tu też znajdą się produkty, które myślę, że każda z nas potrzebuje, ale też dodatkowe, te które mi osobiście wydają się przydatne.


1. KOSZULE DO KARMIENIA

Myślę, że co najmniej trzy. Tak – ja też chciałam być Miss Oddziału Patologii Ciąży. Byłam w lutym w szpitalu 4 dni. Miałam ze sobą swoje piżamki i szlafroczki i sweterki i bluzeczki i głowę pełną pomysłów, że tak pójdę do porodu. 4 dni wystarczyły, by zweryfikować ten pomysł. Po dwóch dniach poprosiłam mamę, by przywiozła mi jedną jedyną koszulę do karmienia, którą nie wiem czym tknięta kupiłam jeszcze w styczniu. Po wyjściu ze szpitala kupiłam jeszcze dwie. Cenowo ok. 30 – 45 zł, przynajmniej ja tak płaciłam. Zazwyczaj mają okropne kolory i wzorki, ale kurcze … są wygodne. Generalnie często słyszałam od koleżanek mających już dzieci, że w szpitalu będzie mi wszystko jedno. Trochę nie wierzyłam, trochę nie kumałam. Wystarczyły naprawdę 4 dni na patologii. Jest wszystko jedno. Ma być wygodnie.

2. 2-3 STANIKI DO KARMIENIA

One też są brzydkie. Trochę mnie tu ratuje H&M, których kocham za to, że robią ciuchy dla kobiet w ciąży, a teraz mają też serię dla kobiet karmiących. Są więc biustonosze, ale też np. topy dla kobiet karmiących. Uważam, że to super pomysł, bo w innych sieciówkach nie widziałam czegoś takiego. Ja kupiłam dwupak biustonoszy za 79,90.

3. MAJTKI JEDNORAZOWE/WIELORAZOWE DO SZPITALA

Kupiłam pięciopak majtek jednorazowych firmy Canpol (ok. 8zł opakowanie)

4. PODPASKI/PODKŁADY

Podkłady trochę mnie przerażają, ale większość znajomych i położnych mówi, że wystarczą po prostu duże podpaski. Takie też zakupiłam –  Bella Perfecta.

5. WKŁADKI LAKTACYJNE

Dostałam gratis na szkole rodzenia, firmy Lovi. Nie wybrzydzam 🙂

6. PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ

Kupiłam jedyny jaki znalazłam w moim Rossmannie dla kobiet w ciąży i po porodzie – firmy Soraya. Zapłaciłam ok. 9 zł.

7. MAŚĆ NA PĘKAJĄCE SUTKI

Wyparłąm czytanie o najlepszej maści na pękające brodawki sutkowe na forach i blogach. Zapytałam położnej, ona powiedziała, że najlepszy jest zwykły Bepanthen. Używałam go przy gojących się tatuażach i myślę, że rzeczywiście może się sprawdzić. Kupiłam mniejszą tubkę za ok. 23 zł w Auchan.

8. MOKRE CHUSTECZKI DO HIGIENY INTYMNEJ

To oczywiście nie jest konieczność. Ale wg mnie warto mieć.

9. PRZYBORY TOALETOWE DO SZPITALA

Wg uznania 🙂 Zamierzam zapatrzyć się w wersje mini produktów.

10. PARACETAMOL

To bardziej z myślą o nawale pokarmu po porodzie. U mnie wszystkie kobiety w rodzinie miały zapalenie piersi i ja boję się tego jak ognia 🙂 Dlatego też patrz punkt 11 🙂

11. KAPUSTA

Zamierzam pomrozić już przed porodem.  W tej sprawie naprawdę mam małą psychozę i mocne postanowienie nie dopuścić do zapalenia piersi.

12. HERBATKA LAKTACYJNA

Gdyby jednak było zupełnie na odwrót – mam też w zapasie herbatkę laktacyjną firmy Hipp (15,95)

13. HERBATKA Z SZAŁWII

Jeśli jednak będzie tak jak przypuszczam. że będzie – czyli wzorem kobiet z mego rodu brak pokarmu nie będzie rzeczą, która będzie mi dokuczać, zakupiłam też w aptece herbatkę z szałwii (3,90), która hamuje trochę nawał pokarmowy.

14. OLEJEK NAGIETKOWY – dla chętnych

To absolutnie nie jest konieczny zakup. Ja jednak uwielbiam takie rzeczy – olejki i zioła przeróżnego rodzaju. Więc jak tylko usłyszałam o olejku nagietkowym – który służy do jakże radosnej czynności jaką jest masaż krocza – od razu zakupiłam. I masuję. Oczywiście nie wierzę w żadne cuda pod tytułem olejek nagietkowy i herbata z liści malin zapewnią ci bezbolesny poród 3 minutowy. No ale zaszkodzić nie zaszkodzą 🙂

15. HERBATKA Z LIŚCI MALIN – dla chętnych

Znów absolutnie niekonieczny zakup. Przydaje się ponoć przed porodem, ma za zadanie usprawnić działanie mięśni macicy. Moja położna zaleca zacząć picie herbatki z liści malin ok. 4 tygodnie przed porodem.

16. HERBATKA Z PRZYWROTNIKA LEKARSKIEGO – dla chętnych

Również nie jest to konieczność. Pijemy od około 4 tygodnia przed porodem. Chociaż niektóre źródła podają, że można pić od 3 miesiąca ciąży. Generalnie jest to zioło, z którego napar polecam do picia nawet nie w ciąży. Często zwane najlepszym przyjacielem kobiety 🙂 Jeżeli chodzi o poród — przywrotnik pity regularnie w ostatnim miesiącu ciąży wzmacnia macicę, co również wpływa na usprawnienie porodu. Pity wcześniej, na początku ciąży może pomóc przy nudnościach (nie wiedziałam o tym wcześniej, szczerze – nie wiem czy bym uwierzyła, na moje nudności tak jak na moją zgagę nie pomagało nic. Teraz o dziwo magicznym sposobem jest już lepiej – chociaż nie do końca dolegliwości minęły. Czasem zastanawiam się, czy to moje „jest już lepiej” nie wynika czasem z tego, że się po prostu przyzwyczaiłam).

17. SIEMIĘ LNIANE – dla chętnych

Kolejny nie – niezbędny zakup. Po pierwsze – znów przydaje się nie tylko w ciąży. Jest po prostu mega zdrowe. Po drugie pomaga na zaparcia, a ciąża w większości przypadków to festiwal układu trawiennego. Po trzecie siemię lniane działa dobrze na błony śluzowe pochwy, co ma za zadanie również usprawnić nam poród. 


Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku  (tam piszę śmieszne rzeczy, a czasem trochę smutne, albo po prostu zwykłe) zacząć obserwować mnie na Instagramie (tam jest dużo zdjęć i one nie są jakieś ładne, bo trochę nie umiem ich robić), podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarzBez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!

Related Posts