ciąża dla dziecka dla mamy hity w ciąży must have

Moje ciążowe hity – czyli bez czego nie wyobrażam sobie tych 9 miesięcy


Dziewięć miesięcy już praktycznie za nami – jestem na ostatniej prostej lub jak kto woli „na ostatnich nogach” (znacie to powiedzenie? w ciąży strasznie mnie ono śmieszyło, jakbym była stonogą i właśnie ostała mi się ino ta ostatnia para nóg…). Tak czy owak czekam już naprawdę z utęsknieniem, nie wiem jeszcze z czym, ale bardzo bardzo czekam na rozwiązanie. Raz że dziecko i że w ogóle niecierpliwość, a dwa – no kurde naprawdę jest tu ktoś kto powie, że 9 miesiąc jest super? 🙂


Przez te dziewięć miesięcy udało mi się posprawdzać kilka rzeczy i zdecydowanie mam kilka hitów, bez których ciężko byłoby mi przejść przez ciążę (lub byłoby to z pewnością mniej przyjemne).

HITY

1. Poduszka Cebuszka
Pisałam już o niej tutaj. Zdecydowanie mój hit ciążowy – im dalej w las, w sensie w im bardziej zaawansowanej ciąży jestem, tym bardziej doceniam ten gadżet.

2. Smarowidła
Pisałam też wcześniej, że panicznie boję się rozstępów i w ciąży kompulsywnie wręcz smarowałam się wszystkimi kosmetykami świata. Zdecydowanie naturalne oleje wygrywają – o mojej własnej recepturze antyrozstępowej również już było w tym samym wpisie.

Dodatkowo jestem fanką serii Tołpa Mum. Ja w ogóle jestem fanką Tołpy, głównie za super zapachy, jednak teraz również za działanie. Wszystkie ich kosmetyki są bardzo nawilżające, a seria Tołpa Mum na długo pozostawia nawilżoną i napięta skórę.

Kosmetyk, który również zdecydowanie mogę polecić to Pharmaceris Macierzyństwo – krem zapobiegający rozstępom. Dostałam go gratis na szkole rodzenia i zdecydowanie polecam.
Chociaż mówi się, że komu rozstępy są pisane będzie je miał, choćby nie wiem czy się smarował – wolałam nie sprawdzać na sobie, czy jak nie będę stosować żadnych preparatów rostępy się pojawią tudzież i nie. Smarowałam się namiętnie, a moje ulubione kosmetyki typowałam pod kątem wydajności, łatwości rozsmarowywania i wchłanialności oraz stopnia nawilżenia.

Najbardziej nawilżające są naturalne oleje – ale są tez najdroższe, jeśli decydujemy się kupować dobrej jakości produkty. Poza tym są też najbardziej „obtłuszczające”. Zdecydowałam się poświęcić jeden szlafrok, który nakładałam na siebie po wysmarowaniu się olejami. Po ciąży będzie właściwie do wyrzucenia. No – coś za coś. Zdecydowanie nie polecam połączeń: oleje naturalne plus droga bielizna, bo po prostu pojawią się na niej tłuste plamy. No chyba, że mamy czas i komfort chodzenia godzinę nago po domu, aż do pełnego wchłonięcia się olejów:)

Pozostałe kosmetyki są zdecydowanie mniej tłuste. W ciąży, obok kanapy, na której nie ukrywam spędzałam większość czasu po 28 tygodniu, kiedy to pierwszy raz trafiłam do szpitala, ustanowiłam koszyk kosmetykowy.  Ja z natury jestem leniwa i zapominalska więc kosmetyki do smarowania muszę mieć pod ręką. Także w tym koszyku znalazły się preparaty Tołpa Mum oraz Pharmaceris i jak tylko przypomniało mi się, że czas się nasmarować, wszystko było pod ręką. Na szczęście udało mi się i nie mam ani jednego rozstępu, chociaż tak to z tymi rozstępami już jest, że właściwie nie wiadomo czego to zasługa, że ich nie ma…

3. Ubrania ciążowe
Im dalej w las, tym bardziej stawiałam na wygodę. Generalnie ten fragment wpisu to będzie pean na cześć marki H&M. Raz że w ogóle wpadła na pomysł robienia takich rzeczy dla kobiet w ciąży (a teraz również dla kobiet karmiących – polecam nową serię!!!), a dwa że ciuchy naprawdę są spoko, wyglądają ludzko, nie ciężarówkowo i można znaleźć ubrania w naprawdę przystępnej cenie. Wiem, wiem, jest jeszcze C&A, ale tam ciężko znaleźć mi coś, co przypadnie mi do gustu… z natury jestem raczej grubaskiem, w ciąży przytyłam 13 kg także z ubraniami muszę trochę uważać, żeby nie zrobiły mi efektu mega grubej kobiety zamiast trochę grubej kobiety w ciąży 🙂

Moje zdecydowane hity to legginsy ciążowe i bluzki z H&M w wersji długi rękaw, krótki i top.


http://lp2.hm.com/hmprod?set=source[/environment/2014/4AK_0535_003R.jpg],width[3635],height[4250],x[692],y[77],type[FASHION_FRONT]&hmver=0&call=url[file:/product/main]




http://lp2.hm.com/hmprod?set=source[/environment/2014/4AG_0052_001R.jpg],width[3503],height[4096],x[691],y[580],type[FASHION_FRONT]&hmver=0&call=url[file:/product/main]





http://lp2.hm.com/hmprod?set=source[/environment/2015/4CT_0167_017R.jpg],width[3479],height[4068],x[801],y[218],type[FASHION_FRONT]&hmver=1&call=url[file:/product/main]


4. Woda!!! i … Ispagul
Niestety dopadła mnie typowa ciążowa przypadłość, czyli … festiwal układu trawiennego. Pewnie niejedna z Was kiwa teraz głową ze zrozumieniem … Bez wdawania się w szczegóły, nie jest zbyt fajnie, albo za dużo, albo za mało itp itd, same radosne klimaty. Picie dużej ilości wody, 2-3 litry, regularnie i codziennie naprawdę pomaga. Druga rzecz to preparat Ispagul, bezpieczny dla kobiet w ciąży, reguluje pracę jelit i naprawdę działa. Co najważniejsze – nie gwałtownie, co w ciąży mogłoby być niebezpieczne. Ważne żeby stosować regularnie, ja piłam dwa razy dziennie z sokiem (z wodą jest bleee).

5. Mleko i migdały
Kolejną dolegliwością ciążową, która mnie nie ominęła jest zgaga. Pisałam już o tym, że u mnie zgaga zaczęła się wraz z 10 tygodniem ciąży i …. trwa do dziś dnia 🙁 Uwaga – przekonałam się na własnej skórze, że naprawdę nie ma, nie istnieje sposób, żeby ją pokonać. Walczyłam dzielnie, prawie przez całą ciążę i jedyne co znalazłam to dwa sposoby na minimalną jej redukcję – szczególnie w nocy, gdy chcę spać a fala zgagi mnie zalewa, wg mnie pomaga łyk zimnego mleka lub/i kilka migdałów.

6. Blender
W ciąży postanowiłam nie przyjmować żadnych preparatów witaminowych tylko jeść witaminki prosto z natury, czyli warzyw i owoców. Zostałam fanką koktajli, a wraz z nimi blendera. Początkowo miałam taki ręczny, ale szybko zapragnęłam czegoś więcej 🙂

Zdecydowałam się na Blender i Zupowar w jednym, firmy Russell Hobbs (swoją drogą mojej ukochanej firmy kuchenno domowej) i zdecydowanie był to trafiony zakup. Od tej pory codziennie na śniadanie pijemy pyszny zdrowy koktajl.

7. Majtki !
To okazał się być nie lada problem. w ciąży od początku miałam brzuch dość nisko i bardzo szybko wszystkie majtki stały się dla mnie po prostu niewygodne. Stałam się fanką bawełnianych majtek trochę za dużych 🙂 Tu tez z pomocą przyjdzie H&M Mamma, mają świetne majtki ciążowe. Ja kupiłam bodajże trójpak, ale też nie jestem zwolenniczką kupowania nie wiadomo ilu rzeczy na czas ciąży, bo co potem. Także mam te majtki Mammowe z H&M, reszta to wygodne majtki bawełniane wcale nie sygnowane hasłem Mama, Ciąża itp (co zazwyczaj znacząco wpływa na cenę produktu).

8. Bielenda Sexi Mama na zmęczone nogi
Nogi zaczęły mi puchnąć dość szybko, także kolejnym smarowidłem, które miałam zawsze pod ręką (w koszyku koło kanapy:) był jakiś balsam na zmęczone czy spuchnięte nogi. Wypróbowałam chyba cały asortyment rossmannowski w tym temacie, moim hitem jest balsam marki Bielenda. Pozostawia przyjemne uczucie chłodzenia, dobrze się wchłania, nie brudzi i cenowo też jest spoko. Oczywiście jako fanka Tołpy, próbowałam też podobnego produktu tej firmy, ale szczerze – Bielenda ma bardzo podobne działanie, chłodzi chyba nawet bardziej od Tołpy, a jest trzy razy tańsza.

To tyle jeśli chodzi o moje hity ciążowe. Dawajcie znać co u Was się sprawdziło, a co było zupełnym nieporozumieniem 🙂

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! 
Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku KLIK!, zacząć obserwować mnie na Instagramie KLIK!, podzielić się tym tekstem przy pomocy ikonek poniżej lub zostawić komentarz.
Bez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!


Related Posts

  • Dziekuje za przydatne informacje, szcegolnie na temat Ispagulu, niestety te dolegliwosci strasznie mnie mecza, a lekarz mowi tylko o lnie mielonym….ktory tez jest fujjjj. Moim hitem jest Palmers. Super nawilza, pachnie apetycznie. Podusia rozniez sie sprawdza ( mimo poczatku 6 miesiaca brzuszek mam calkiem calkiem). Teraz staje przed zakupem biustonosza dla kobiet w ciazy. Wiem ze hm takie ma, testowalas je???
    Pozdrawiam 😉

  • tak, chociaż prawie całą ciążę przechodziłam w dwóch biustonoszach hmowskich nie z serii mama, po prostu kupiłam o rozmiar większe niż przed ciążą 🙂 kupiłam też te: http://www2.hm.com/pl_pl/productpage.0185605008.html
    i jestem z nich zadowolona chociaż wolę bardziej biustonosze na fiszbinach.

  • Anonimowy

    Kochane, żebym ja wiedziała o tym blogu 9 miesięcy temu, to na bank miałabym jeszcze łatwiej 😛 ale narzekać nie mogę, przez prawie 8 miesięcy nawet zapominałam że jestem w ciąży, ale jak to w życiu bywa, nie może być zbyt łatwo 😀 został mi jeszcze około tydzień i już mam dosyć 🙂 pozdrawiam serdecznie mamuśki i powodzenia :*

  • Ja probowalam ze zwykłymi biustonoszami, ale wlasnie fiszbiny mnie uwieraja. Biust bardzo szybko rosnie i to dlatego. Dziekuje za namiar i opinie, jeszcze w tym tyg sie po takie wybiore 🙂

  • Po domu chodzę też chętnie w stanikach sportowych, są mega wygodne chociaż ja nawet w ciąży wygladam w nich jak 14 letni chłopiec;) te staniki z hm są chyba teraz w przexenie jeśli kupisz przez sklep online i wejdziesz w zakładkę przecena do 50%

  • Mi zostały niecałe dwa tygodnie do terminu i ewidentnie 9 miesiąc jest najgorszy. Trzymam kciuki za Ciebie i dzidziola!