co u nas dziecko moim skromnym zdaniem myślę sobie pierwszy rok

Nic dwa razy się nie zdarza


Kiedy byłam w ciąży znajoma często powtarzała mi, że jak już urodzę (tak, tak, to znajoma z serii „mam dziecko – posiadam tajemną wiedzę, a Ty może kiedyś wstąpisz do mego kręgu wybranych”), że teraz to już będę tylko czekać. Aż dziecko zacznie siadać, chodzić, mówić (pewnie znajoma teraz czeka aż dziecko się wyprowadzi…). Franek urodził się w sobotę 16.05 o 13:14. Od tej pory czekałam tylko raz – aż mi go przyniosą – rodziłam przez cesarskie cięcie, byłam w znieczuleniu ogólnym, zastanawiali się, czy nie dać mi Frania dopiero następnego dnia – uprosiłam po 4 godzinach. To były jedne z najdłuższych 4 godzin w moim życiu. i od tamtej pory nie czekam ani sekundy.

Wręcz przeciwnie – każdej sekundy mi żal. Patrzę na niego i wiem, że już nigdy nie uśmiechnie się pierwszy raz, nie chwyci mnie za palec pierwszy raz, już nigdy nie wykąpię go po raz pierwszy, już nigdy nie będzie miał trzech dni. Czas pędzi jak szalony, zdecydowanie za szybko. Siedzę przy kołysce i oczu nie mogę oderwać. Nie przypuszczałam, że jestem w stanie stworzyć coś tak pięknego.

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! 
Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku KLIK!, zacząć obserwować mnie na Instagramie KLIK!, podzielić się tym tekstem przy pomocy ikonek poniżej lub zostawić komentarz.
Bez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!


Related Posts