co spakować do szpitala na poród dla dziecka dziecko Dziecko FAQ lista wyprawkowa obsługa dziecka

Co naprawdę trzeba spakować do szpitala? – o liście wyprawkowej do porodu raz jeszcze


O liście wyprawkowej do szpitala pisałam już tutaj – teraz jednak piszę z nowej perspektywy. Początkowo pakując się do szpitala, kierowałam się tylko a) zdrowym rozsądkiem b) poradami doświadczonych już matek c) internetem. Teraz mam do dyspozycji też doświadczenie.


CO JEST WAŻNE ZANIM ZACZNIEMY SIĘ PAKOWAĆ

  • Dowiedzcie się, co zapewnia Wasz szpital (ja niepotrzebnie telepałam się z podkładami poporodowymi – w szpitalu miałam ich nieograniczoną ilość). Nie pakujcie zbędnych rzeczy, chyba że koniecznie chcecie mieć „swoje” (jak ja – laktator). Walizka ze zdjęcia NIE JEST moją torbą do szpitala – wstawiłam ją raczej ku przestrodze 😉
  • Pakujcie osobno rzeczy dla siebie, osobno dla dziecka – wymyślcie jakiś system w torbie – ja miałam osobne torebki i pojemniki, a w nich osobno moje ciuchy, osobno moje kosmetyki, osobno dziecka ubrania, osobno tetry, osobno świat przewijania, osobno świat laktatorów i butelek (brałam na tak zwany wszelki wypadek, tak jak pisałam wolałam mieć swoje, mimo że w moim szpitalu była możliwość wypożyczenia lub kupienia laktatora. Niestety w takiej sytuacji jesteśmy zmuszone kupić laktator danej marki i nie mamy możliwości wyboru. Nawet jeśli jesteśmy zdecydowane karmić piersią „wszystko może się zdarzyć”). Ja od początku byłam nastawiona na karmienie piersią, ale wiedziałam, że chcę mieć laktator (tak, to moja wewnętrzna zła matka – pisałam o tym tutaj – laktator i butelka czasem będą umożliwiać mi wyjście z domu bez dziecka. Tak, złe matki chadzają do fryzjera i kosmetyczki;). Jeżeli nie zakładamy korzystania z laktatora i butelki nawet sporadycznie i nie chcemy go kupować – to nie kupujmy, w razie tak zwanego „W” możemy kupić w szpitalu (sprawdźmy, czy jest taka opcja odpowiednio wcześniej) lub poprosić partnera by nam dowiózł.
  • Dobrym pomysłem jest spakowanie osobno rzeczy dziecka potrzebnych zaraz po porodzie. Prawdopodobnie poproszą naszego partnera, by dał położnej te rzeczy – ciuszki dla dziecka, ewentualnie ręczniczek, pampers itp. Pisałam o tym tutaj pod hasłem „ZESTAW ROŻKOWY”. Po prostu unikniemy w ten sposób, że partner lub położna będą przeszukiwać naszą torbę, a w niej wiadomo jedna rzecz w jednej siatce, druga w drugiej i już robi się mały burdel:) Poza tym mamy pewność, że dziecko zostanie ubrane w ciuchy, które my przygotowałyśmy (ok, stuprocentowej pewności nie mamy, inwencja położnych nie zna granic plus nieprzewidziane sytuacje np. Franek był w inkubatorze i potem ubrali go w ciuszki szpitalne).
  • Zróbcie listę – to świetny pomysł, pakujemy i odznaczamy, mamy pewność, że wszystko co ma być w torbie znalazło się w niej. Niestety niektóre rzeczy mogą być wrzucone dopiero na ostatnią chwilę – dokumenty, szczoteczka do zębów – ja miałam osobną listę tych rzeczy, by w ferworze walki niczego nie przeoczyć.

CO FAKTYCZNIE MI SIĘ PRZYDAŁO

DLA MAMY


1. DOKUMENTY 
   – dowód osobisty

   – karta ciąży

   – badania 

   – badanie na grupę krwi – oryginał

W praktyce zabieramy po prostu naszą teczkę ciążową, którą, zakładam, że każda z nas prowadzi. Bardzo ważny jest oryginał badania  na grupę krwi. Przy którymś pobycie na oddziale patologii ciąży mój oryginał tego badania zaginął (?) w szpitalu, ale okazało się, że to nie problem,  bo w miejscu, gdzie wykonywałyśmy to badanie powinni nam wystawić odpis. Do porodu MUSIMY mieć ten oryginał bądź odpis.
2. KOSZULE DO KARMIENIA – 2-3 SZTUKI

Te koszule to jest mój osobisty dramat. Czy tylko ja uważam, że one są mega brzydkie? Szukałam i szukałam, ale nie znalazłam ładnych. Kupiłam trzy w miarę znośne. Początkowo próbowałam „jakoś wyglądać” na patologii ciąży, zarówno jak pojechałam tam już na sam poród, jak i wcześniej, gdy przebywałam na oddziale patologii ciąży. Niestety, co trzeba przyznać tym koszulom – one są po prostu mega wygodne. Dodatkowo świetnie sprawdzają się w szpitalnych warunkach, gdzie właściwie co chwilę mamy jakieś badanie i musimy odsłaniać to i owo.

Jak powszechnie wiadomo, porodu nie da się zaplanować. Miałam oczywiście wizję, że skurcze zaczynają się wieczorem w domowych pieleszach, ja oczywiście ze stoickim spokojem mierzę je, liczę, chadzam pod prysznic pamiętając o prawidłowym oddychaniu, jadę do szpitala w tym idealnym momencie, w którym trzeba, ani za szybko, ani za późno. Niestety, trafiłam do szpitala po terminie na wywoływanie porodu, co trwało jeszcze 5 dni. Po porodzie, z racji faktu, że skończyło się cesarskim cięciem, zostałam w szpitalu jeszcze 3 dni. Łącznie 8 dni – umówmy się, że 2 koszule to zdecydowanie za mało. Ja miałam trzy, a i tak dawałam je często do prania. Teraz wiem, że na wszelki wypadek wzięłabym przynajmniej te trzy jak nie cztery. Mimo że nie osiągam w nich wyżyn seksapilu, nosiłam je również kilka dni po porodzie w domu – zwyciężyła wygoda, wybacz mi mój mężu.
3. SZLAFROK

Absolutna konieczność. Warto wziąć pod uwagę nasz ciążowy brzuch – żebyśmy się w nim zapięły/zawiązały, oraz jego długość (niestety brzuch wystający z przodu sprawia, że rzeczy normalnie trochę dłuższe są nam krótsze, z punktu widzenia estetyki warto szlafrok i koszule do karmienia przymierzyć w domu i sprawdzić w lustrze jak wyglądamy z tyłu;)

4. KAPCIE LUB/I KLAPKI POD PRYSZNIC 
Ja wzięłam jedne klapki, które służyły mi pod prysznic i jako kapcie na co dzień. Oszczędność miejsca po prostu.
5. BIUSTONOSZ DO KARMIENIA 2 SZTUKI
Warto o nim pamiętać w kontekście nawału pokarmu. Jeśli takowy nam się trafi, powinno się nosić biustonosz cały czas również w nocy.
6. RĘCZNIK 2 SZTUKI
7. WKŁADKI LAKTACYJNE
8. WODA NIEGAZOWANA 1 DUŻA BUTELKA
To oczywiście na start. Warto też zabrać ze sobą małą butelkę wody z tzw. dzióbkiem. Tę butelkę ktoś może nam podać, gdy np. leżymy podpięte pod KTG. Mi przydała się w pierwszej dobie po cesarce. Jest wygodniejsza niż duża butelka lub nawet mała z normalnym zakończeniem.
9. ŁADOWARKA DO TELEFONU I TELEFON 🙂

10. MASZYNKA JEDNORAZOWA DO GOLENIA
11. PRZYBORY TOALETOWE WG UZNANIA
Pamiętajcie tylko, że możecie spędzić w szpitalu więcej niż dwa dni.
12. MAJTKI JEDNORAZOWE/WIELORAZOWE PO PORODZIE
13. POMADKA DO UST – WYSYCHAJĄ!
14. BEPANTHEN LUB KREM NA PĘKAJĄCE BRODAWKI SUTKOWE 
Dziękowałam swojemu rozsądkowi oraz Internetowi, za to że go spakowałam. Początki karmienia piersią bywają bolesne, warto pamiętać o tym by suszyć sutki na powietrzu oraz smarować je maścią bepanthen (ja używałam i polecam) lub kremem na pękające brodawki sutkowe.
15. PODPASKI XL
16. JEDZENIE – nigdy nie wiesz o której zaczniesz rodzić i o której skończysz 🙂

dla chętnych:


1. HERBATKA LAKTACYJNA

2. LAKTATOR
Na tzw. wszelki wypadek. O laktatorze wypowiadałam się już kilkukrotnie na blogu. Przydał mi się zaledwie kilkukrotnie do tej pory, ale i tak jestem stuprocentowo na „tak”, by uwzględnić go w swojej wyprawce.
3. RĘCZNIKI PAPIEROWE
4. WILGOTNE CHUSTECZKI DO HIGIENY INTYMNEJ
To mój osobisty hit szpitalny. Często nie mamy czasu, by odświeżyć się przed badaniem. Takie małe rzeczy sprawiają, że mamy po prostu większy komfort i fizyczny i psychiczny. W szpitalnych warunkach ciężko zachować pełną higienę i poczucie świeżości, niestety 🙁
5. OCTENISEPT
6. PODUSZKA CEBUSZKA 
Jeśli tak jak ja nie potraficie już bez niej zasnąć – weźcie ją! Widziałam dużo kobiet, które korzystały z nich w szpitalu. A po porodzie przydają się do karmienia.
DLA TATY – JEŚLI BĘDZIE OBECNY PRZY PORODZIE

1. T-SHIRT Z KRÓTKIM RĘKAWEM

2. JEDZENIE
3. KLAPKI NA ZMIANĘ

DLA DZIECIACZKA

1. 3 BODY Z DŁUGIM RĘKAWEM LUB 2 Z DŁUGIM JEDNO Z KRÓTKIM

2. 3 PAJACE – dla mnie układ 3 body i 3 pajace jest najwygodniejszy i najpraktyczniejszy
3. ok. 20 SZTUK PAMPERSÓW
4. SMOCZEK
W szpitalu, w którym rodziłam był terror antysmoczkowy. Każda mama, która podała dziecku smoczek była karcona i mierzona spojrzeniem pod tytułem „oj oj zła matko”. Jeżeli jesteś zdecydowana, że chcesz smoczek podawać – weź go ze sobą (i nie przejmuj się minami położnych). Jeśli chcesz spróbować życia bez smoczka – nie musisz uwzględniać go w swojej wyprawce szpitalnej, ale bądź świadoma, że możesz trafić na maluszka z silnym odruchem ssania (o tym szykuję osobny wpis:)
5. BUTELKA 125 ML 
Na wypadek gdybyśmy karmiły mlekiem sztucznym lub dokarmiały dziecko, bo np. zbyt wolno przybierałoby na wadze.
6. PIELUSZKI TETROWE
W mojej orginalnej wyprawce napisałam „3 pieluszki tetrowe”. Nieprawda. Milion pieluszek tetrowych. I jeszcze może być mało. Potrzebujemy ich właściwie stale, kładąc na przewijak lub na wagę zanim położymy na nich maluszka. Jeżeli nasze dziecko ulewa, zużywalność pieluszek tetrowych wzrasta. Ja drugiego dnia po porodzie rozważałam postulat o umieszczenie pralki na korytarzu, bo tetr było ciągle mało i mało.
7. NIEDRAPKI
8. SKARPETKI 2-3 PARY
9. MAŚĆ NA ODPARZENIA NP. SUDOCREM
10. RĘCZNIK Z KAPTURKIEM

Przydaje się, jeśli jesteśmy zdecydowane kąpać dziecko w szpitalu. Ja nie kąpałam więc ręcznika nie użyłam ani razu.

11. KOSMETYKI – na wszelki wypadek warto już zabrać swoje

12. ROŻEK
Są różne teorie na ten temat. Jedni chwalą, jedni twierdzą, że nigdy im się nie przydał. Mi rożek przydał się w szpitalu. Przy pierwszym dziecku, kiedy nie do końca jeszcze mamy wprawę w chwytaniu go i przenoszeniu, rożek zapewnia dziecku stabilną pozycję. Poza tym dziecko jest w nim szczelnie otulone, co wpływa korzystnie na jego poczucie bezpieczeństwa. Wszyscy jesteśmy tu w nowej sytuacji – i my i bobas – najważniejsze jest, by przejść przez nią bez nerwów i na spokojnie, czasem rożek pomaga nam czuć się pewniej, gdy trzymamy maluszka, a jemu czuć się podobnie jak w łonie matki, gdzie pod koniec no cóż – bywało mu ciasno:) Podobną rolę jak rożek dla dziecka może pełnić otulacz.
13. DWIE CZAPECZKI najlepiej niewiązane
14. DUŻE OPAKOWANIE CHUSTECZEK WILGOTNYCH 
Schodzą jak szalone, szczególnie przy pierwszych kupkach dziecka, tzw. smółce, która generalnie, co tu dużo mówić, jest ciężko usuwalna. W domu korzystam z przegotowanej wody i dużych wacików. Czasem do tej wody dodaję trochę emolientu lub naparu z rumianku i tym przemywam Frankową pupę przy przewijaniu. Raz że oszczędność, a dwa – chusteczki nawilżane mimo wszystko są chemiczne, zwykła woda w zupełności wystarczy by przemyć skórę dziecka i dodatkowo jej nie podrażniać.
NA WYJŚCIE ZE SZPITALA najlepiej spakować partnerowi w domu w foteliku samochodowym 🙂

1. FOTELIK a w nim:

2. UBRANIE DLA DZIECIACZKA W ZALEŻNOŚCI OD POGODY
3. KOCYK

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! 
Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku KLIK!, zacząć obserwować mnie na Instagramie KLIK!, podzielić się tym tekstem przy pomocy ikonek poniżej lub zostawić komentarz.
Bez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!



Related Posts

  • Bardzo Dokładny i pomocny wpis dla każdej mamy 🙂 ja już się dowiadywałam co będę potrzebować w szpitalu. Dla dzidzusia tylko pampersy i chusteczki ponieważ personel nie ma czasu na sterylizacje naszych ciuszków nie będę musiała ich brać ze sobą więc po powrocie ze szpitala będzie mniej prania. Laktator spakowałam jako pierwszy ,resztę powoli dokładam 🙂

  • To prawda – po powrocie ze szpitala czekało mnie wielkie pranie 🙁 o tyle będzie Ci łatwiej. U mnie w szpitalu właściwie tylko podkłady poporodowe dawali

  • a na tak upalne dni polecamy tez bambusowe otulacze Loolyby http://www.loolyby.eu/kategoria-produktu/otulacze-bambusowe/ doskonale nadają się one dla wrażliwej skóry dziecka, są antyalergiczne, antybakteryjne, antygrzybiczne, wolne od zanieczyszczeń i doskonale absorbujące wilgoć 🙂

  • Bambusowe otulacze w taką pogodę jak teraz zdecydowanie lepiej się sprawdzą niż rożek czy śpiworek, to prawda

  • Z ciekawości zawsze czytam posty o słynnej TORBIE 😉
    Bo ile postów, tyle wersji, od niemalże nic, po niemalże wszystko.
    I tak przebrnąwszy przez wiele takich wpisów oraz przez własne doświadczenie wiem, że jest jedna złota zasada: Dowiedzieć się co zapewniają, a co nie, w szpitalu, w którym zamierzamy rodzić.
    Jak odhaczymy ten punkt jako pierwszy, to potem kompletowanie idzie już duuużo łatwiej 🙂

  • to prawda. sama umieściłam to jako pierwszy podpunkt 🙂

  • proponuje jeszcze Alcasept – jeśli chodzi o krocze, łagodzi ból i ułatwia szybkie zagojenie krocza po nacięciu

  • Ja miałam cesarkę, więc takich rzeczy nie ogarniam, ale dobrze, że piszesz!:) praktyczne porady zawsze w cenie:)