Dziecko FAQ kolka obsługa dziecka pierwszy rok wzdęcia u niemowlaka

Kolka i wzdęcia u noworodka

Kolka u noworodka

Kolek nie było w mojej rodzinie. Kolka to było coś, czego się nie spodziewałam zupełnie. Można powiedzieć, że kolka zaszła mnie od tyłu i zaatakowała z zaskoczenia…


KOLKA I WZDĘCIA U NOWORODKA

Początkowo myślałam, że to tylko wzdęcia. Kiedy Twoje dziecko ma kłopoty z brzuszkiem, od razu pada pytanie: „co Ty jadłaś?”. No więc nic nie jadłam, nic takiego co by te wzdęcia mogło wywołać, bo przez pierwsze dwa tygodnie byłam głęboko przerażona, że jak zjem coś poza pulpecikiem gotowanym i marchewką na parze to świat zje wielki smok. A potem były już wzdęcia i kolka i jeszcze bardziej bałam się wprowadzania nowych produktów.

Według mojej pediatry wzdęcia od kolki różnią się tym głównie (nie mówię, że tylko), że występują właściwie rozłożone w dzień i w nocy, są momenty większych ataków, gdy dziecko płacze bardziej, ale nie są one regularne. 

Przy kolkach atak następuje mniej więcej o stałej porze. No a że mam dziecko złote atak kolki następował o 1 w nocy i trwał do około 3:30 – 4 (przy czym o 5 Franek wstaje bez względu na wszystko, to jego pora i koniec. Od urodzenia i tak już ma. Najpóźniej ever obudził się 5:09). Przez resztę doby męczyły go wzdęcia tak, że oprócz snu w nocy (od 20:00 do 23:00 – przerwa na karmienie i dalej znów sen od 23:30 do tej 1:00 właśnie) w ciągu dnia nie zasypiał dłużej niż na 45 minut. Po tych 45 minutach zaczynał się wić, popłakiwać i się budził.

Na prawdziwą kolkę nie pomaga nic – to już mówiłam. Żadne enzymy, żadne sprowadzane z Niemiec leki, żadne probiotyki. Owszem podaję Frankowi to wszystko i nie powiem – działa, ale nie eliminuje wszystkiego. Pomaga u nas mniej więcej w 50%. To trzeba po prostu przetrwać i łagodzić objawy.

Oprócz leków chwytałam się wszystkiego, no bo przyznajcie – wyżej opisany tryb życia był co najmniej hardcorowy. Najgorzej, że widziałam, że Franek był zmęczony, niewyspany, jadł nerwowo, ciągle marudził i płakał. Ostatecznie ataki kolki przesunęły się na dzień i to już jest błogosławieństwem. Udało nam się też trochę ją i wzdęcia złagodzić.

No więc co robiliśmy i co pomogło?

1. LEKI

Przed każdym karmieniem podaję Sap Simplex, Delicol oraz probiotyk.Początkowo wydawało mi się, że żaden z nich nic nie daje. Próbowałam odstawić. Wróciłam szybko (płacząc i bijąc się w piersi). Bez nich jest dużo gorzej. Jednak nie pomagają nam całkowicie.

2. BIAŁY SZUM
Używam aplikacji na telefon Baby Sleep Sounds. Wyciszam dźwięki telefonu, wkładam do kołyski lub wózka uprzednio ustawiając na naszą ulubioną suszarkę do włosów. O aplikacji pisałam też tutaj.

3. JEŻDŻENIE SAMOCHODEM a potem WOŻENIE W WÓZKU
Zawsze w tej kolejności. Nigdy nie od razu do wózka, bo będzie ryk, bo znów będę szła z łzami w oczach nie wiedząc czy wyjmować i tulić czy zostawić w wózku i biec do domu.

4. TERMOFOREK Z PESTEK WIŚNI
Rozgrzewa i rozluźnia

5. KŁADZENIE DZIECKA NA BRZUSZK
To jest w ogóle dobra pozycja na wszystko – na brzuch, na bioderka, na ćwiczenie podnoszenia główki. Franek leży tak rano, kiedy robię różne szalone rzeczy, by go trochę „wygazować’, oraz śpi tak popołudniu (odkryłam, że na brzuchu przesypia więcej niż 45 minut, bo po prostu łatwiej mu się w tej pozycji puszcza bąki no).

6. MASAŻ BRZUSZKA
Brzuch masuję Frankowi minimum trzy razy dziennie. Najpierw rozgrzewam dłonie, pocierając o siebie nawzajem. Potem robię na brzuszku kółka zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Po chwili dociskam jego kolana do brzucha. Czasem zataczam kółka Frankowymi kolanami. Ten masaż najlepiej robić bez pampersa, żeby nie uciskać brzuszka.

7. ODBIJANIE
Franek początkowo nie odbijał w ogóle. Teraz odbija, ale muszę go długo trzymać i poklepywać po plecach. Jednak staram się by odbił po każdym karmieniu.

8. RURKI ANTYKOLKOWE
To chyba najsmutniejsza część tej historii. Stosuję tylko, kiedy jest duża awaria, a w brzuchu Franka nagromadziło się dużo gazów, które nijak nie chcą wyjść. Zdecydowanie nie lubię 🙁

9. BUJANIE I NOSZENIE
Tak. To pomaga. Róbmy to na maksa. Nie dość, że pomaga na brzuszek to jeszcze po prostu uspokaja dziecko.  Nie bój się, że go rozpieścisz. On teraz chce czuć, że zawsze może na Ciebie liczyć (jeżeli jeszcze raz usłyszę „nie bujaj, bo przyzwyczaisz” zacznę bić ludzi).

10. BLACK METAL
Lepiej nie pytajcie. Franek luzuje się przy tym i zasypia. Polecam polski zespół Odraza 🙂 Na Franka działa w 3 sekundy.

11. SPOKÓJ
Nasze emocje udzielają się dziecku. Im bardziej byłam zdenerwowana, tym bardziej Franek się nakręcał. Czasem trudno zachować spokój – kolka ma to do siebie, że często funkcjonuje się na pograniczu zostania zombie. Ale trudno – maluszek ma dużo gorzej, pamiętajmy.


A u Was co pomagało? A może kolki Was ominęły?

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku  (tam piszę śmieszne rzeczy, a czasem trochę smutne, albo po prostu zwykłe) zacząć obserwować mnie na Instagramie (tam jest dużo zdjęć i one nie są jakieś ładne, bo trochę nie umiem ich robić), podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarzBez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!

Related Posts