moim skromnym zdaniem

Głodni Zmian – na lepsze!

Co jakiś czas zdarza się akcja naprawdę warta poparcia. I tak jest z inicjatywą Głodni Zmian, Twórcy swój cel opisują tak: „Rodzice skupieni wokół ruchu społecznego Głodni Zmian oraz konsultanci krajowi, dietetycy, lekarze, pielęgniarki i eksperci zawiązali społeczną inicjatywę w celu wprowadzenia porad dietetycznych finansowanych przez NFZ dla kobiet w ciąży i rodziców dzieci do 3-go roku życia” (źródło: głodnizmian.pl). Brzmi świetnie, co nie?


Pierwsza rzecz to oczywiście walka z otyłością, ja się zgadzam na maksa, raz że duży problem, dwa że znam z autopsji.
Aktualnie czytam książkę „Bobas lubi wybór”napisaną przez Gill Rapley i Tracey Murkett (Wydawnictwo Mamania, Warszawa 2011). W tej książce wiadomo, sporo o żywieniu i metodzie BLW sporo jest (kto ma potrzebę dowiedzieć się, co to za metoda zagląda TU), ale jedna rzecz wywarła na mnie kolosalne wrażenie. Niemowlę karmione mlekiem je ile chce koniec kropka. Spróbuj zmusić dziecko do kolejnego łyka. Never ever. Przy piersi jest to jeszcze bardziej widoczne, niemowlę je ile chce, kiedy chce, w tempie w jakim chce itd. Przy butelce pory karmienia są mniej ruchome niż przy piersi (kurde, czy przy karmieniu piersią można mówić w ogóle o porze karmienia?;), ale dziecko najedzone może odmówić kolejnego łyka, a jeśli mamy dobrą butelkę i dobry smoczek – dziecko może również dobrać tempo jedzenia. Tak czy owak Adam Nowak, cała ta cudowna samowolka kończy się, gdy my zaczynamy podawać dziecku posiłki. Za mamusię, za tatusia, proszę ładnie zjeść cały słoiczek! Czy to aby na pewno jest spoko? Mam wrażenie, że zaburzamy dziecku coś, co dziecko miało w sobie wykształcone od dnia narodzin (a nawet jeszcze wcześniej), czyli rozróżnianie uczucia głodu od uczucia najedzenia.

Druga sprawa, z którą ja miałam osobisty problem w ciąży, to po prostu jak jeść żeby było zdrowo. Kto śledził tego bloga jeszcze kiedy Franek był małym alienem rosnącym we mnie wie, że moja ciąża była cudnie przerzygana od początku do końca (ostatni raz wymiotowałam na tydzień przed porodem). Miałam straszny problem z tym, by komponować posiłki w ten sposób, by zawierały one jak najwięcej dobrych składników (zakładając, że połowa z nich niestety zostanie przeze mnie wkrótce wydalona). Także: dietetyk nie powinien się kojarzyć tylko z walką z otyłością. Może być także doradcą, przewodnikiem po zdrowym, świadomym odżywianiu się. 

Tak czy siak, akcja Głodni Zmian jest akcją zacną. Aby zgłosić projekt potrzebnych jest 10 000 podpisów. Ja już podpisałam, a Ty? 🙂 Szybko, szybko! Wszystko idzie gładko, nic nie drukujemy, nic nie wysyłamy pocztą, wchodzimy na www.glodnizmian.pl  i wypełniamy e-petycję, jeśli oczywiście zgadzamy się z tą ideą.

A dodatkowo na blogu Niezłe Ziółko macie konkurs, tu link bezpośredni. A poniżej plakat konkursowy. Zachęcam do udziału!

Podoba Ci się ten wpis?

Puść go dalej!

Related Posts