dla dziecka Dobre bo polskie Dziecko FAQ inspiracje pierwszy rok recenzje ubrania i tekstylia

Kącik dla niemowlaka w naszej sypialni


Gdy Franek się urodził dysponowaliśmy jednym pokojem, który był naszym salonem i sypialnią oraz kuchnią z taką-jakby-dodatkową-przestrzenią, która wcześniej służyła mi za miejsce do pracy. Co do tego, że Franek będzie spał ze mną w jednym pokoju byłam pewna od początku, w związku z czym jego kołyska wylądowała tuż przy naszym łóżku. Jednak, aby nasza salonosypialnia pozostała mimo wszystko naszą przestrzenią, nie wyobrażałam sobie, by wylądowały tam również komoda i Frankowy przewijak (plus milion sześćset gadżetów). W związku z tym mój kącik pracowy zamienił się w kącik noworodkowy i tak oto staliśmy się dumnymi posiadaczami salonosypialni oraz kuchni z aneksem dziecięcym.

We wrześniu jednak nadszedł czas wielkich zmian ponieważ zyskaliśmy jeden pokój, który postanowiłam przerobić na pokój Frankowy plus naszą sypialnię. 


No i się zaczęło – musieliśmy wymienić praktycznie wszystko, bo Franek zaczął powoli wyrastać ze swojej kołyski, poza tym przeprowadzka do drugiego pokoju była dobrym pretekstem by przerzucić Franka do łóżeczka. Tak naprawdę ze „starego” aneksu dziecięcego powędrowała do pokoju komoda z przewijakiem plus dziecięce gadżety do codziennej pielęgnacji, reszta była nowa. 

Tak czy siak, nagle i niepostrzeżenie stanęłam w obliczu zorganizowania pokoju dla niemowlaka, nie wtedy kiedy jest się w ciąży i jest na to czas i mobilność, tylko wtedy, kiedy niemowlak ma 4 miesiące.

Nie byłabym sobą, gdybym nie sięgnęła po inspiracje do firmy IKEA – dla mnie to doskonały przykład proporcji jakości i wyglądu do ceny, po prostu. 

Wybrałam proste, klasyczne łóżeczko, które potem można przekształcić w łóżko, zdejmując jedną ze ścianek.

Jednak moją uwagę przykuły też meble Bellamy – sami sprawdźcie, jakie są piękne!

Nie zdecydowałam się na zakup osobnego przewijaka, mój wybór padł na dużą komodę HEMNES, która pomieści spokojnie cały Frankowy świat. Komodę kupiłam jeszcze przed narodzinami Franka, jako że stała w aneksie dziecięcym zależało mi, by nie wyglądała jak mebel dziecięcy 🙂

Chciałam żeby wszystkie meble były białe i przede wszystkim proste w formie – a tu IKEA sprawdza się doskonale. 


Łóżeczko TU
Komoda TU
Ochraniacz na szczebelki TU
Pościel TU
Baldachim TU


Zdecydowałam, że kolorami przewodnimi będą brązy i beże, a motywem przewodnim – słonik. Stąd też wybór baldachimu oraz pościeli.

IKEA to był pewnik, moim odkryciem natomiast jest firma Muzpony. Jeżeli szukacie pięknych rzeczy, to zdecydowanie tam. Jako że z IKEA miałam już baldachim oraz pościel z aplikacją słonia, zdecydowałam się na kolekcję SŁONIKI.

Kocyk TU
Karuzela TU
Pokrowiec na przewijak TU

Zakup kocyka to był strzał w dziesiątkę. Nie dość, że śliczny to jeszcze taki milusi i mięciutki! W dzień bardzo często służy jako kołderka lub kapa na łóżeczko.

Karuzela jest subtelna i naturalna, jedyny plastikowy akcent to mechanizm, jednak jest tak schowany, że go nie widać. Niedawno pisałam recenzję karuzeli Canpol Babies (KLIK!), no więc moje drogie, ta karuzela to jest zupełnie inna bajka. Może i gra jedną melodię, może i jest nakręcana, może i zabawki nie są na rzepy, ale kurcze – jak wygląda! Każdy, kto wchodził do Frankowego pokoju zwracał uwagę na dwie rzeczy – po pierwsze karuzelę, po drugie na pokrowiec na przewijak.

Pokrowiec polecam zdecydowanie, kiedy już będziemy czuć się bezpiecznie podczas przewijania dziecka 🙂 Przy noworodku mogą nam się jeszcze trafić „niespodzianki”. My już przewijanie ogarynamy, także raczej nic nie przewidywalnego nam się nie przytrafi. Jest to tez dobry sposób na „odrestaurowanie” przewijaka – mój, mimo że używany 4,5 miesiąca, zaczął już pękać w niektórych miejscach, także pokrowiec idealnie maskuje takie niedoskonałości i pozwala szybko odświeżyć wygląd kącika do przewijania. Dodatkowo pokrowce od Muzpony mają przyczepioną grzechotkę (w moim przypadku słonika) i to jest taki świetny pomysł, szczególnie kiedy dziecko osiągnie wiek, gdy przewijanie jawi mu się jako najnudniejsza czynność świata (Franek właśnie jest w takim momencie swojego życia).

Całość przedstawia się tak:


Wpis powstał przy współpracy z firmą Muzpony.
Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! 
Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku KLIK!, zacząć obserwować mnie na Instagramie KLIK!, podzielić się tym tekstem przy pomocy ikonek poniżej lub zostawić komentarz.
Bez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!



Related Posts

  • Pięknie! Szkoda, że wcześniej tego pokrowca na przewijak nie wypatrzyłam, bo teraz powoli chyba będziemy rezygnować z przewijaka, bo Franek już duży i niebezpiecznie się robi. A i tak odwlekam tę decyzję, bo to straszna wygoda i szczerze mówiąc nie lubię przewijać w innym miejscu ;), choć oczywiście jak trzeba to wszędzie damy radę 😉

  • No to zapowiada się niebawem i u nas podobnie, nasz pokój powoli zmienia się w iście noworodkowy 🙂 Pozdrawiam ciepło!

  • Dzięki! Pokrowiec bardzo spoko – ja mogę działać, a Franek zajmuje się grzechotką 🙂

  • Pozdrowienia od nas dla Was 🙂

  • Ikea ma bardzo fajne i praktyczne meble szkoda że nigdzie w pobliżu nas niema . Bardzo mi się podoba komoda 🙂

  • Na Twoim miejscu rozważyłabym przeprowadzkę bliżej IKEA 😉

  • Franuś ma śliczny kącik. 🙂 Bardzo podoba mi się pomysł z zawieszeniem organizera na ścianie! My z mężem w tym miesiącu zamierzamy w końcu zabrać się za malowanie, przestawianie mebli i przeniesienie się z salonu, który do tej pory był też naszą sypialnią, do pokoju, gdzie będzie stało nasze łóżko i łóżeczko maluszka.

  • Pięknie 🙂 mi najbardziej podobają się te komody z Ikei i jak będę miała miejsce to na pewno sobie kiedyś taką kupię 🙂

  • Ekstra! 🙂 piękny kącik noworodkowy 🙂 my przymierzamy się powoli do urządzania pokoju dla Nikosia, bo jak na razie mamy wspólną sypialnie 🙂

  • Jedyny jej minus – dużo waży (a ja robię przemeblowanie średnio raz na miesiąc;)

  • o, to będziesz mogła poszaleć:)

  • Ja przed porodem byłam bardzo na TAK jeśli chodzi o organizer – ale, szczerze, sprawdza mi się tylko trzymanie pampersów tam (a przy naszym szalonym zużyciu 2 pampki na dobę…), resztę wygodniej mi trzymać w pojemnikach na komodzie, jest "bardziej pod ręką" 🙂

  • śliczny kącik 🙂

  • Dzięki:)

  • U nas pokrowiec ciage schowany, Olek co chwile nas zaskakuje niespodziankami 😀 a kacik wyglada pieknie! Chociaz osobiscie zamiqst bezu wole szarosci 🙂

  • No szarości też piękne. Dla dziewczynek podobają mi się połączenia szarego z różem. Kiedy Franek spał w kołysce w naszej salonosypialni miał całą pościel właśnie szarą w białe kropki + rożek w ten sam wzór (ale mało co rożka używaliśmy). Mi się jeszcze podoba ta kolekcja cała https://muzpony.com.pl/sklep,kategorie,kat,339-love.html

  • Piękny kącik Frania! Ja już bym chciała kącik Stasia urządzić, ale niestety, muszę czekać do grudnia..

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie, Panna O ♥