close pop in dla dziecka pieluchy wielorazowe pieluszki wielorazowe recenzje recenzje pieluch

Pieluszka Close Pop In – czyli mercedes wśród pieluszek wielorazowych


Ostatnio byłam na gościnie u znajomej. Od słowa do słowa wyszło, że używam pieluszek wielorazowych. „No to widzę, że cofnęłaś się do PRL-u”, powiedziała znajoma. Cóż rzec, nie wybroniłam się, ale pomyślałam: „O moja droga, gdybyś wiedziała, jakiego pieluszkowego mercedesa mam w domu, PRL marzył o takiej pieluszce, moja mama zaprzedałaby duszę pieluszkowemu diabłu za takie coś, moja prababcia marzyłaby, by prać tę pieluszkę na tarze, wszystkie pokolenia kobiet zagrzebane w tetrze po szyję, mieszające gotujące się kadzie, dałyby wszystko za taką pieluszkę”. 


Close Pop In, bo o niej mowa, to pieluszka „gotowa”. Mam ją od trzech tygodni i naprawdę jest to mercedes wśród pieluszek wielorazowych, Robert Lewandowski wielopieluchowania. 


Wśród amatorów pieluszek wielorazowych funkcjonuje skrót AIO, czyli „all in one”, to znaczy pieluszka „wszystko w jednym”, w użyciu najbardziej zbliżona do pampersa (o rodzajach pieluszek wielorazowych pisałam tutaj (KLIK!). Po prostu zakładamy, zużyte ściągamy, zakładamy nowe. Nie składamy „kanapeczek” pieluchowych (o moim dotychczasowym wielopieluchowaniu pisałam tutaj KLIK!). Pieluszka Close Pop In to takie lepsze AIO. Ponieważ jest to pieluszka „gotowa”, ale pieluszki AIO mają wkłady wszyte na stałe, przez co suszenie trwa wieki. Pieluszki, które mają wkłady przypinane nazywa się skrótem SIO, czyli „snap in one”, i do tej grupy należy właśnie Close Pop In.

Taki zwykły otulacz i wkłady w dowolnej konfiguracji, czyli opcja, której hołdowałam do tej pory, może wyglądać dość roboczo. W wersji z pieluszką kieszonką (jeśli dla kogoś te nazwy brzmią tajemniczo, kolejny raz zapraszam do przeczytania tego wpisu KLIK!) wyglądają trochę lepiej, bo wkładów po prostu nie widać. Jednak wizualnie Close Pop In jest zwyczajnie nie do przebicia, ponieważ wszystko jest z jednego kompletu i wygląda to po prostu schludnie.



Ta pieluszka jest też bardzo wygodna, szczególnie na wyjścia – przygotowujemy ją w domu, nic nam się nie rozjeżdża (to coś, na co najbardziej narzeka mój mąż, że zanim zamontujemy pieluchę na naszym małym wiercipięcie, wkład zdąży zmienić swoje położenie cztery razy i trzeba to potem poprawiać), bo wkłady mocowane są na napy do obudowy i do siebie nawzajem. W związku z czym, będąc na przykład u kogoś na gościnie, wyjmujemy wcześniej przygotowaną pieluszkę, zakładamy dziecku i finito! Działa tak samo wygodnie jak pampers.

Również jeśli ktoś inny zakłada naszemu dziecku pieluszkę np. opiekunka w domu czy też pani w żłobku – ta pieluszka jest wygodna i niewymagająca, a także prosta w obsłudze.


W praktyce wygląda to tak: pieluszka Close Pop In (ja posiadam ten model KLIK!) to zestaw, w którego skład wchodzi otulacz oraz dwa wkłady.





Otulacz rośnie razem z dzieckiem, regulację rozmiaru zapewniają napy, jednak całość zapinana jest na rzepy. Plusem takiego rozwiązania jest z pewnością „szybki montaż”, rzepy zapina się sprawniej niż napy, co w przypadku Franka vel Nie-uleżę-ani-sekundy-w-jednym-miejscu naprawdę jest dużym atutem pieluszki. Poza tym rzepy pozwalają precyzyjniej zapiąć pieluszkę, dopasować się do wielkości dziecka, niż napy, a to zmiejsza ryzyko przecieków.

Mi przecieki w pieluszkach wielorazowych zdarzają się tylko i wyłącznie górą. Właściwie nigdy nie zdarzyło mi się, żeby pieluszka przeciekła ponieważ została przesikana. Moje przecieki są urokami posiadania syna, pieluszka może być niemalże sucha, a jednak przeciek górą się zdarzył, mówiąc ogólnikowo, ze względów anatomicznych 🙂 W pieluszce Close przecieki górą odeszły do historii, ponieważ rzepy zapewniają doskonałe dopasowanie.


Sam otulacz, czyli obudowa pieluszki Close, nie jest zwykłym otulaczem. Po pierwsze posiada podwójne gumki przy nogach, które chronią przed przeciekami po bokach. Ponadto na spodzie otulacza jest dodatkowa warstwa materiału, co również zapobiega przeciekom.


Do pieluszki dołączone są dwa wkłady, odpowiednie na dzień. Na noc możemy dokupić dodatkowy wkład bambusowy (na przykład tutaj KLIK!). Te dwa wkłady, które są w komplecie, tak jak już wspominałam montuje się na napy, pierwszy, który również posiada gumki przy nóżkach chroniące przed przeciekami, przypinamy bezpośrednio do obudowy, a drugi, mniejszy, przypinamy do poprzedniego wkładu. Całość trzyma się świetnie i nie rozjeżdża się. 



Taki zestaw jest dla mnie zestawem nie do zdarcia – raz nawet Franek przysnął mi wieczorem i spędził w pieluszce Close całą noc – rano zero przecieków.

Otulacz, czyli obudowę, możemy używać z innymi wkładami, wtedy działa po prostu jak zwykły, standardowy otulacz. Nie musimy go zmieniać za każdym razem, możemy po prostu wymienić wkłady. Mamy dwie opcje – albo użyć wkładów Close (na przykład te KLIK!), lub po prostu użyć naszych zwykłych codziennych wkładów – do obudowy Close spokojnie pasują inne wkłady, po prostu nie będą mocowane, tylko zwyczajnie włożone, jak do zwykłego otulacza.


Przy pieluszkach AIO najczęściej wymienianą wadą jest długi okres schnięcia. Tu jest absolutnie na odwrót, przez to, że wkłady są odpinane, jak to w pieluszkach SIO. Jest to moja najszybciej schnąca pieluszka, wkłady są już prawie suche, kiedy wyjmuję je z pralki. 


Pieluszkę Close Pop In można nazwać jeszcze jednym tajemniczym skrótem, czyli OS („one size”). Oznacza to po prostu, że pieluszka ta starcza nam na cały okres pieluchowania dziecka.


Jedynym minusem jest cena (moja kosztuje 89 zł w tym sklepie) i powiem Wam szczerze – wcześniej kupowanie pieluszki za takie pieniądze było dla mnie trochę wielopieluchowym snobizmem, zupełnie zbędnym. Poza tym w wielopieluchowaniu ma też chodzić o oszczędność, tak? 


Ale kiedy zobaczyłam tę pieluszkę, jej wykonanie, sposoby mające zmniejszyć ryzyko przecieku, jej wygląd, kiedy przetestowałam ją kilkadziesiąt razy i zobaczyłam jak łatwo się ją używa, jak komfortowe może być wielopieluchowanie… kurcze, ona naprawdę jest warta swojej ceny. 



Nie od razu musimy też posiadać cały zestaw pieluszek Close (chociaż posiadanie kilku jest kuszącą wizją). Ale popatrzcie sami – paczkę Pampersów 96 szt. kupuję na Allegro bardzo tanio wg mnie bo za 62 zł. Aktualnie zużywamy jednego pampersa dziennie (na noc). Ale podpytywałam znajomych i średnie zużycie dzienne waha się między 6 a 10 pieluszek. W wersji „oszczędnej”, czyli 6 pieluch dziennie, daje nam to 6×30=180 pieluch miesięcznie. Czyli mniej więcej dwie paczki za 62 zł, czyli 124 zł miesięcznie. W ciągu miesiąca zwraca nam się z nadwyżką jedna pielucha Close Pop In. A ona nie wyląduje w koszu, jak jednorazówki, tylko zostanie z nami na zawsze. 

Ok, może powiedzieć ktoś sceptyczny, ale jedna pielucha wielorazowa nas nie urządza. To prawda. Jednak biorąc pod uwagę koszt całościowy jednorazówek oraz wielorazówek, sami sobie odpowiecie na pytanie „co jest bardziej opłacalne”. Dodam tylko, że nie wszystkie nasze pieluchy muszą być za 89 zł, że są opcje tańsze lub możemy kupować pieluchy używane. Poza tym, jeżeli zakładamy, że będziemy posiadać więcej niż jedno dziecko, pieluchy wielorazowe podlegają prawu dziedziczenia. 



Podsumowawszy: Close Pop In to jest pieluszka, którą możemy przekonywać do wielopieluchowania, którą możemy zmieniać to, jak wielopieluchowanie jest postrzegane. PRL, pranie pieluch na tarze niemalże, mega wyrobnictwo i graniczące z wycieńczeniem poświęcenie? Nic bardziej mylnego. To jest wielopieluchowe SPA.

Wpis powstał przy współpracy ze sklepem Ekodrogeria.


Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! 
Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku KLIK!, zacząć obserwować mnie na Instagramie KLIK!, podzielić się tym tekstem przy pomocy ikonek poniżej lub zostawić komentarz.
Bez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!



Related Posts

  • My używamy jednorazówek, ale ostatnio zastanawiałam się nad wielorazówkami tylko muszę zagłębić się w temat 😉

  • Uwaga! To wciąga! 🙂

  • close pop in to sio /snap-in-one/
    , nie aio 🙂 aio nie maja odpinanych wkladow, tylko wszyte na stale.

  • dla mnie (wielopieluchuje chlopca i dziewczynke) mercedesem (co tam, bentleyèm!) wsrod pieluch sa pieluchy welniane. welna nie jest sliska, wiec nic sie nie przesuwa, skora dziecka super w niej oddycha, ecodidi i puppi wizualnie sa przepiekne i wyciekow rowniez brak, lanolina super daje rade. okropnie zaluje ze dopiero po 2 latach wielopieluchowania sie na nia skusilam.

  • Dzięki! Już się poprawiam.

  • Ja jeszcze nie próbowałam wełny, ale ostatnio już przeglądałam stronę wełniastych … 🙂

  • Ja raczej podziękuje za bawienie się z kupą i dodawanie sobie roboty, wolę pieluszki wymienne, zmieniam, wyrzucam i nie wracam do tematu. Na prawdę podziwiam Cię, że chcesz się w to bawić, ja jednak mam zupełnie odmienne zdanie jeżeli chodzi o te pieluszki.
    Pozdrawiam Cię cieplutko 🙂
    matkapolka89

  • Roboty jest mniej niż się wydaje. A im bardziej się wprawiasz, tym jeszcze mniej 🙂 W chwili obecnej śmieję się nawet, że z pampersami mam więcej roboty, bo muszę iść opróźnić kosz 😉