dla dziecka inspiracje pierwszy rok pomysły na prezent recenzje

Co kupić półrocznemu dziecku na prezent? Pomysły do 50 zł


Półroczne dziecko jest niesamowicie ciekawe świata. Potrafi też coraz więcej – pełza, chwyta przedmioty. Jest także coraz bardziej zainteresowane zabawkami, z którymi „można coś zrobić”. To okres, kiedy dziecko zaczyna sprawniej posługiwać się dłońmi – warto więc zainwestować w zabawki, które będą te umiejętności doskonalić.

 

 
W tym wieku dzieci lubią zabawki z ruchomymi częściami, wykonanymi z różnych materiałów, gdzie jedne elementy są miękkie, inne szorstkie. Półroczny niemowlak lubi kolory, chociaż cały czas preferuje barwy kontrastowe, wyraźne. To też etap, w którym dziecko zaczyna się uczyć przez naśladowanie – przed daniem dziecku nowej zabawki, warto pokazać mu, jak ona działa.
 
W tym wieku dziecko ma też już swoje preferencje – niektóre wolą zabawki pluszowe, metkowce, miękkie książeczki. U Franka pluszowe zabawki muszą mieć dużo „dodatków”, by go zainteresowały – elementy kolorowe i różne faktury nie wystarczą, coś musi szeleścić, coś piszczeć, trzeba móc za coś pociągnąć.
 
Teraz u nas jest szał na zabawki interaktywne i drewniane zabawki edukacyjne – po prostu zauważyłam to pewnego dnia – że Franek nagle polubił zabawki z ruchomymi częściami – najpierw nieśmiało ruszał je paluszkami, teraz przesuwa już poszczególnymi elementami. Lubi też zabawki grające, szczególnie dłuższe melodie – pojedyncze dźwięki tak go nie kręcą 🙂
 
Ostatnio coraz częściej pada pytanie: „A co Franek chciałby na Mikołajki?”. Szkoda, że sam nie może powiedzieć 🙂 Więc to ja zadałam sobie to pytanie. Obserwując moje dziecko na co dzień, postarałam się wybrać kilka propozycji. Te pomysły sprawdzą się nie tylko na Mikołajki, ale też na inne święta, urodziny, Dzień Dziecka itp. Będą też doskonale pasować dla dziecka trochę młodszego, jak i starszego niemowlaka.
 
Lista jest całkowicie subiektywna – dotyczy mojego sześciomiesięcznego dzikiego dziecka. Brałam pod uwagę jego zainteresowania,  Ale pomyślałam, że podzielę się z Wami moimi pomysłami, a nuż ktoś się czymś zainspiruje
 
Podstawowym kryterium było, czy zabawka spodobałaby się Frankowi. Drugim – co można z nią robić? Czy jest dużo ruchomych części? Grających? (Franek uwielbia melodyjki). Trzecim kryterium było kryterium cenowe – postawiłam sobie granicę 50 zł. Myślę, że na np. Mikołajki to wystarczająca kwota.
 
Co udało mi się znaleźć?
 
KLOCKI
To jest zawsze dobry wybór. Wybór na lata tak naprawdę. Z sentymentu trochę wybrałam kilka zestawów drewnianych. Chociaż poza sentymentem są też praktyczne i odpowiednie dla półrocznego dziecka, ponieważ łączenie klocków ze sobą jak na przykład w Duplo jest trudniejsze po prostu kładzenie ich na sobie. Poza tym później możemy przy ich użyciu uczyć się kolorów i kształtów. Wybrałam trzy zestawy, ale w sklepach z artykułami dla dzieci, znajdziemy ich sporo w cenie poniżej 50 zł.


Klocki 1 | Klocki 2 | Klocki 3


Możemy kupić klocki z wózkiem, który później dziecko może ciągnąć za sobą na przykład takie firmy HAPE (1) lub te z IKEI  (2) W IKEA jest też dźwig z klockami  (3), który później możemy wykorzystać jako sorter.


 
Klocki Duplo również znalazły się w moim zestawieniu – oczywiście jako prezent przyszłościowy – na lata. Niestety, za kwotę do 50 zł nie dostaniemy zbyt rozbudowanych zestawów. Wybrałam zestaw Kaczki   (1) i zestaw Małe Zoo (2). Innym fajnym pomysłem są te klocki – Mega Blocks (3) – fajne, duże elementy, łatwe do chwycenia. Oczywiście, również zabawka przyszłościowa. Numer cztery to Klocki Odkrywcy (4) – to pięć klocków z różnymi ciekawymi obrazkami, które możemy wykorzystać między innymi do opowiedzenia dziecku historyjki.


ZABAWKI INTERAKTYWNE
Dzieci lubią kształty, kolory, faktury. Lubią też dźwięki, melodyjki, odgłosy. Bardzo ciekawą formą nauki jest łączenie zależności: czynność – dźwięk lub ruch, czyli, że naciśnięcie danego przycisku może powodować konkretne konsekwencje – odgłos, melodyjkę lub poruszenie się jakieś części zabawki.

Pierwsza zabawka to pilot (1), który wydaje dźwięki i gra melodyjki. Później może posłużyć do nauki o liczbach, kolorach, przeciwieństwach. Moja druga propozycja to Kapela z Zoo (2), czyli małe pianinko z możliwością grania pojedynczych dźwięków lub ciągów melodii. Numer trzy to muzyczna kierownica (3), fajna, wielofunkcyjna kierownica za przystępną cenę, dziecko ma tu wiele ruchomych elementów, z których każdy wymaga innego ruchu (przekręcenie kluczyka, manewrowanie wajchą od biegów), oczywiście mamy melodyjki oraz światełka.  Dodatkowo w zestawie są pasy na rzepy, dzięki którym możemy przypiąć kierownicę do bujaczka, wózka etc. To trochę tańsza wersja tej kierownicy ze Smyka, którą mamy my i która świetnie się u nas sprawdza. 


 
 
DREWNIANE ZABAWKI EDUKACYJNE
Jestem fanką zabawek drewnianych. Oczywiście interaktywne też są ciekawe i edukacyjne, ale drewniane mają swój urok, poza tym skupiają dziecko na rozwijaniu motoryki małej plus znajomości kształtów i kolorów, nie rozpraszając ich dodatkowymi bodźcami w postaci światła i dźwięku. Trochę większa tu rola rodzica, większe pole do wspólnej zabawy – to my nazywamy kolory i kształty, a nie nagrany głos.

 


Wśród tych zabawek możemy znaleźć świetne sortery za rozsądną cenę (oczywiście świetne sortery za rozsądną cenę znajdą się również wśród zabawek plastikowych – tak jak pisałam już wcześniej, ta lista jest bardzo subiektywna). Na przykład ten sorter z IKEA (1) w kształcie domku lub trochę bardziej skomplikowane sortery z firmy HEROS (2) czy HAPE (3). Oczywiście żadne półroczne dziecko nie będzie siedziało samo i wrzucało klocków do odpowiedniej dziurki tudzież nadziewało je na odpowiedni pal. Jest to zabawka przyszłościowa, którą możemy jednak wykorzystać do zabaw z półrocznym dzieckiem, na przykład układając odpowiednio klocki za niego i opowiadając mu przy tym historyjkę o kształtach i kolorach.



Kolejnym rodzajem drewnianych zabawek edukacyjnych są labirynty, które Franek aktualnie uwielbia. Sam radośnie paca te ruchome elementy, żeby się przemieszczały i najlepiej by głośno o siebie stukały. Lubi też, kiedy ja je przesuwam i opowiadam o ich kształtach i kolorach. Później takie labirynty mogą posłużyć też do nauki liczenia. Na obrazu widać bardzo podstawowy labirynt marki HAPE (1) oraz trochę bardziej skomplikowane z WOODYLAND (2) i IKEA (3). 


Jeżeli szukacie fajnych zabawek drewnianych warto również zajrzeć przed Świętami do Lidla, co roku jest ich tam dużo w bardzo dobrych cenach.
 
ZABAWKI DO KĄPIELI
Twoje dziecko będzie powoli żegnać się z wanienką na stelażu. Będzie też stawać się coraz bardziej aktywne w kąpieli. Fajnym pomysłem jest zaopatrzenie się w zabawki do kąpieli, które po pierwsze zajmą czymś dziecko, gdy my będziemy je myć, a po drugie sprawią, że kąpiel będzie łączona z zabawą i przyjemnością.

Wybrałam trzy zabawki – Żółwie firmy Tomy (1), Kąpielowi Kumple firmy Fisher Price (2) oraz Śpiewający Hipcio firmy Tomy (3).



KSIĄŻECZKI

Pół roczku to również okres, kiedy dziecko staje się coraz bardziej zainteresowane książeczkami oraz tym, że mu czytasz. Nie twierdzę, że śledzi historyjki, ale lubi barwę Twojego głosu. To czas, by oprócz książeczek obrazkowych zacząć wprowadzać takie, które mają niewiele tekstu – najlepiej prostą rymowankę, kilka linijek na stronie lub odgłosy wydawane przez pojazdy jak w tych kartach na sznurku firmy CzuCzu (1). 
 
Wciąż fajnym pomysłem jest zakup książeczek kontrastowych na przykład serii Oczami Maluszka (2) – warto rozejrzeć się za takimi, które maja więcej barw niż czarna i biała, na przykład żółta, czerwona.

Świetnym pomysłem są książeczki zawierające elementy interaktywne – piszczące, szeleszczące, coś do pociągnięcia jak ta firmy Fisher Price (3).



Jak widać, jest dość spory wybór zabawek do kwoty 50 zł. Dajcie znać, jakie Wy macie sprawdzone pomysły na prezent 🙂

Zawarte w tekście linki do sklepów URWIS oraz księgarni MATRAS to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli wejdziesz do tych sklepów przez moją stronę i coś kupisz, ja otrzymam z tego tytułu wynagrodzenie. Nie wpływa to zupełnie na cenę produktu, który kupujesz. Dla mnie oznacza to jednak coś więcej – Twoje zaufanie, że rekomenduję ten produkt dlatego, że wiem, że jest dobry.
 
Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku  (tam piszę śmieszne rzeczy, a czasem trochę smutne, albo po prostu zwykłe) zacząć obserwować mnie na Instagramie (tam jest dużo zdjęć i one nie są jakieś ładne, bo trochę nie umiem ich robić), podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarzBez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!
 

Related Posts