dla dziecka Dobre bo polskie naturalne tkaniny prezent dla niemowlaka recenzje recenzje pieluch ubrania i tekstylia wyprawka

Dobre, bo polskie! – recenzja poduszki Paisley Poland


Nigdy nie byłam jakaś odkrywcza jeśli chodzi o rzeczy, które kupowałam dla siebie. Ubrania w większości miałam z tych samych, sprawdzonych sklepów, nie przywiązywałam wagi ani do tego, czy były to produkty polskie, ani z jakich materiałów zostały wykonane. Trochę się to zmieniło, odkąd Franek jest na świecie.


Gdy Franek się urodził okazało się, że ma skłonność do odparzeń – zaczęliśmy używać pieluch wielorazowych, a ja zaczęłam przykładać większą wagę do materiałów, z których są szyte jego ubrania, pościel, kocyki.

Kiedy byłam w ciąży, dużo słyszałam o bawełnianych ubraniach dla dzieci. O tym, że bawełna bawełnie nie równa, pisałam już TU KLIK!). Jednak na bawełnie świat się nie kończy. Warto przy zakupie produktów z innych materiałów sprawdzać, co to za materiały, skąd pochodzą i czy mają potrzebne certyfikaty, świadczące o tym, że te tkaniny są bezpieczne dla dzieci i niemowląt.

Kiedy zaczęłam się rozglądać w poszukiwaniu firm szyjących rzeczy z dobrych, certyfikowanych materiałów, okazało się, że wcale nie jest ich tak mało. Jedną z takich firm jest na przykład Paisley Poland.

Wśród ich produktów możemy znaleźć rzeczy uszyte z minky, ale też z bambusa, którego ostatnio jestem fanką, ze względu na właściwości antyalergiczne i antybakteryjne. 

Pomijając bardzo dobre materiały, z których wykonane są produkty Paisley, są one szyte w Polsce, co ostatnio ma dla mnie coraz większe znaczenie. Poza tym są zwyczajnie bardzo ładne. 

Dodatkowo możemy do naszego produktu dokupić haft komputerowy, dzięki czemu nasze zakupy są spersonalizowane. To także świetny pomysł na prezent dla noworodka czy niemowlaka – na przykład poduszka czy kocyk z imieniem.

Ja mam taką właśnie poduszkę z wyszytym imieniem „Franek”. Poduszka jest ultra mięciutka i miła w dotyku i Franek ją uwielbia. Jest dość płaska, co przy niemowlaku jest  ważne. Świetnie sprawdza się nam w bujaczku, w łóżeczku, ale też na macie, kiedy Franek ma ochotę przytulić się do czegoś miękkiego 🙂



Wpis powstał przy współpracy z marką Paisley Poland.

                 

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! 
Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku KLIK!, zacząć obserwować mnie na Instagramie KLIK!, podzielić się tym tekstem przy pomocy ikonek poniżej lub zostawić komentarz.
Bez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!



Related Posts