pierwszy rok recenzje zabawki i książki

Recenzja zabawek z serii „Kolorowy Ocean” firmy Canpol Babies


Kolejny raz dzięki uprzejmości firmy Canpol Babies mam możliwość testowania ich produktów. Tym razem do moich rąk trafiły trzy zabawki z serii „Kolorowy Ocean”. Jesteście ciekawi ich recenzji?


„Kolorowy ocean” to cała seria produktów, którą możecie zobaczyć TUTAJ. Ja do przetestowania otrzymałam trzy zabawki: pluszową zabawkę – żółwia, pluszową grzechotkę z gryzakiem oraz pluszową książeczkę edukacyjną.


Wszystkie te zabawki spotkały się z natychmiastową aprobatą Franka. Szczególnie upodobał sobie książeczkę, w której każda strona szeleści. Na każdej ze stron znajdują się różne obrazki wykonane z różnorodnych tkanin o zróżnicowanych kolorach i fakturach. Dodatkowo na okładce jest lusterko, a na jednej ze stron plastikowy fragment, który może pełnić rolę gryzaka. 

Na niektórych stronach są wystające elementy albo metki, które dodatkowo zajmują dziecko. Twarz morskiego stwora na okładce piszczy po naciśnięciu. Ogólnie – ta książeczka zajmuje Franka na długo, jest w niej dużo elementów, które budzą jego zainteresowanie. Tu coś dotknie, tu pociągnie, popatrzy w lusterko, ponaciska piszczałkę 🙂

Grzechotka również oprócz dźwięków, które wydaje, ma dużo kolorów, jest wykonana z różnych materiałów o różnorodnej fakturze. Dziecko oprócz potrząsania nią może dotykać różnych elementów. Franek jest teraz na etapie, kiedy bardzo go takie rzeczy ciekawią – te wszystkie wystające metki, uszy, które można pożuć, czy też jakiś wzór na materiale, którego można podotykać paluszkiem (przecież to takie ciekawe!:)

Oprócz tego, grzechotka posiada część, która spokojnie może służyć jako gryzak, do żucia którego nie trzeba było Franka jakoś szczególnie namawiać – jesteśmy właśnie na etapie ząbkowania.

Trzecia zabawka to interaktywny żółw. Posiada wszystkie cechy poprzednich maskotek – ciekawe kolory, różnorodne materiały. Ma też ukryte w ogonie lusterko, a także część szeleszczącą. Dodatkowo na jego brzuchu znajdują się różnokolorowe cyferki od 1 do 4. Po naciśnięciu brzucha żółw gra melodyjkę oraz świecą mu się policzki.



Co jest świetne – każda z zabawek posiada specjalne nocowanie, teoretycznie do wózka, czy łóżeczka, ale ja korzystałam z tego dosłownie wszędzie – doczepiałam do bujaczka, fotelika samochodowego, stojaka LEKA z Ikei, karuzeli w łóżeczku – to mocowanie jest naprawdę przydatne, dziecko nie jest w stanie samodzielnie odczepić zabawki, dzięki czemu unikamy jakże popularnej zabawy – podnieś-rzuć 🙂




Zabawki wykonane są z bezpiecznych dla dziecka materiałów. Teoretycznie nie można ich prać, należy je przecierać wilgotną szmatką. To jest dla mnie jedyny minus, bo zabawki dla dziecka w wieku Franka (6 miesięcy) wygodniej jest prać, ponieważ są codziennie praktycznie całościowo zaślinione. Po paru dniach postanowiłam przeprowadzić eksperyment i wrzuciłam do pralki książeczkę oraz grzechotkę (żółwia wyprać się nie odważyłam ze względu na grające elementy). Nic się im nie stało, więc chyba prać można.

Zabawki oceniam jako bardzo dobre, zresztą nigdy nie zawiodłam się na produktach tej marki.



                                                                                
                                                       
Podoba Ci się ten wpis?

Puść go dalej!

Related Posts