dla mamy Dobre bo polskie kosmetyki kosmetyki naturalne recenzje

Make me Bio – kosmetyki dla świadomych


Ci, co czytają mojego bloga, wiedzą, że lubię naturalne, ekologiczne rzeczy. Nie jestem pro eko bio w każdym aspekcie życia, jednak tam, gdzie mam wybór, lubię stawiać na dobre jakościowo produkty, wyprodukowane z ekologicznych i naturalnych składników. A wybór w dobie internetów jest właściwie zawsze.


Pisałam już kilkukrotnie o rzeczach dla dziecka z certyfikowanych, naturalnych materiałów oraz o kosmetykach z naturalnych składników, bez sztucznych wypełniaczy (nie czytałeś? zajrzyj tu i tu). Dlaczego jest to takie ważne?

Z bardzo prostego powodu – kosmetyki oparte na naturalnych składnikach naprawdę „coś robią” – pobudzają naszą skórę do pracy, wspomagają ją. Kosmetyki oparte na sztucznych wypełniaczach pracują za naszą skórę, zaburzając jej naturalny rytm i pracę. W efekcie często „rozleniwiają ją”.

Kosmetyk naturalny może nie wywoływać natychmiastowego efektu „wow”, ale działa w dłuższej perspektywie – po pewnym czasie zauważymy, że nasza skóra jest lepiej odżywiona, nawilżona i ma lepszy koloryt.
Uwielbiam odkrywać nowe marki, takie nie oczywiste, nie dostępne w sieciowych drogeriach (a szkoda). Dziś chciałabym Wam przedstawić kolejną markę polskich kosmetyków naturalnych MAKE ME BIO

Firma ta ma w swej ofercie dość sporo produktów, między innymi kremy do twarzy, ciała, szampony i maski do włosów, kremy do rąk oraz produkty dla dzieci (cały asortyment znajdziecie tutaj – klik!).

Ja zdecydowałam się na dwa produkty do twarzy: krem Orange Energy oraz peeling Almond Scrub.


Jednak zanim Wam o nich napiszę, chciałabym, byście popatrzyły sobie na to, w jaki sposób je zapakowano. Te słoiczki są śliczne! Ciemne szkło, ładna etykieta, całość przewiązana sznurkiem – te słoiczki przyciągały uwagę każdego, kto wchodził do mojej łazienki.



Jeśli chodzi o krem, jego skład ucieszy niejednego eko-poszukiwacza:

Składniki/Ingredients (INCI): Citrus Aurantium Dulcis (Orange Blossom) Flower Water, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil,  Cetearyl Glucoside, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Cetyl Alcohol, Glyceryl Monostearate, Tocopherol (Vitamin E), Glycerin, Matricaria Chamomilla (Chamomile) Flower Extract, Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate, Dehydroacetic Acid,  Parfum, Limonene*, Linalool*    *Naturalnie występujące olejki eteryczne

Główny składnik to woda pomarańczowa, która doskonale nawilża i wyrównuje koloryt skóry. I rzeczywiście, ten krem bardzo dobrze nawilża i odżywia skórę, dodatkowo nie pozostawia tłustej warstwy, jak to często bywa z tłustymi kremami naturalnymi. 



Dodatkowo jest bardzo wydajny – kremu używam od trzech tygodni rano i wieczorem, a nie zużyłam nawet połowy opakowania 60 ml.

Drugi kosmetyk – peeling Almond Scrub – ma postać proszku. Trzeba go sobie rozrobić na przykład w mleczku kosmetycznym lub żelu do mycia twarzy. Taką papką myjemy twarz. Ten peeling jest bardzo delikatny, ja zazwyczaj preferuję peelingi gruboziarniste, bo po nich mam wrażenie, że naprawdę oczyściłam swoją cerę. 



Jednak niech Was nie zwiedzie ta delikatność – ten peeling naprawdę dobrze oczyszcza, dodatkowo też odżywia cerę, a dzięki jego delikatności możemy go częściej stosować, bo ostre, mechaniczne peelingi nie są często wskazane na przykład dla skóry wrażliwej.

Poza tym popatrzcie na jego skład:

Składniki: Owies,  słodkie migdały, pestki słonecznika, biała glinka, cynamon.

Czy da się bardziej naturalnie? 🙂

Polecam tę markę, ponieważ mam wrażenie, że jest mało znana (nikt, komu o niej wspominałam, jej nie znał), a szkoda, bo to naprawdę dobre, naturalne kosmetyki w dość przystępnej cenie, jak na kosmetyki naturalne. 

Na stronie producenta są też gotowe, ładnie pakowane zestawy kosmetyków (KLIK!), które świetnie sprawdzą się na prezent.

Wpis powstał przy współpracy z marką Make Me Bio.

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! 
Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku KLIK!, zacząć obserwować mnie na Instagramie KLIK!, podzielić się tym tekstem przy pomocy ikonek poniżej lub zostawić komentarz.
Bez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!



Related Posts