dla dziecka Dziecko FAQ kieszonki otulacze pieluchy wielorazowe recenzje recenzje pieluch

Pupuś – świetna, polska marka pieluszek wielorazowych


Kiedy zaczynałam swoją przygodę z pieluchami wielorazowymi, nie zdawałam sobie sprawy, że są one tak różnorodne. Otulacz to otulacz, kieszonka to kieszonka (nie wiesz o czym mówię? Zajrzyj tu: O rodzajach pieluszek wielorazowych), tak myślałam. O, w jakiej niewiedzy żyłam. Każda, naprawdę każda marka wielopieluch jest inna.


Widać to nie tylko w szczegółach, ale nawet na pierwszy rzut oka. Niestety – ta wiedza okazała się dla mnie brzemienna w skutkach (a raczej brzemienna w pieluszki – tyle marek do poznania!). Niesamowitą frajdę sprawia mi testowanie pieluch wielorazowych różnych firm. Dzisiaj mam dla Was recenzję otulacza i kieszonki polskiej firmy Pupuś (będzie też nawet trochę o wkładach).

Po pierwsze wiadomo – dobre, bo polskie. Po drugie – jak na polskią markę, cenowo te pieluchy wychodzą bardzo, bardzo korzystnie (a to lubimy). Po trzecie – jakościowo również nie odstają od swoich droższych koleżanek wielopieluszkowych. A to tym bardziej lubimy. 

Otulacz, który mam to wzór „Kosmos” z podwójną gumką – czyli podwójna ochrona przy przeciekach przy nogach. Otulacz jest dość spory, szeroki, ale też materiał PUL, z którego jest wykonany jest bardzo miękki. Ta miękkość sprawia, że z łatwością się dostosowuje do pupy dziecka, a wielkość pozwala na upakowanie kombosa wkładów – na zdjęciu Franek ma dość spora pupę w tym otulaczu, ale czasem w domu pozwalam sobie „załadować” kilka wkładów mniej chłonnych, oszczędzając w ten sposób wkłady o większej chłonności na spacery i wizyty. 


Otulacz ma tylko jeden pasek materiału utrzymujący wkłady w miejscu, ale jest bardzo szeroki, więc wkład nie przemieszcza się. Z tyłu jest dodatkowa gumka, dzięki której otulacz świetnie dopasowuje się do pupy dziecka. 





Otulacze marki Pupuś są jednorozmiarowe, pasują na dziecko od 4 do 16 kg, czyli powinny starczyć na cały okres pieluchowania. Rozmiar regulujemy za pomocą nap – dwa rzędy w poziomie i trzy rzędy w pionie. 

Oprócz otulaczy na napy z podwójną gumką, Pupuś ma w swej ofercie również otulacze na napy z gumką pojedynczą oraz otulacze na rzepy – które zapewniają dokładne dopasowanie, jednak są dość problematyczne w praniu – do rzepów inne rzeczy lubią się przyczepiać. No, ale coś za coś, jak to mówią – ja mam otulacz na rzepy marki Close (więcej o nim pod tym linkiem – Pieluszka Close POP IN) i nie narzekam, bo niedogodności rekompensuje mi łatwy montaż pieluchy na Franku, co przy jego ruchliwości jest sporym ułatwieniem.

Oprócz otulacza, z firmy Pupuś posiadam też kieszonkę z podwójnymi gumkami przy nóżkach w kolorze Patchwork. Kieszonka również jest dość szeroka, z łatwością mieści wszystkie moje wkłady, nie tylko te od Pupusia. Podwójne gumki zapobiegają wszelkim przeciekom przy nóżkach.





Żadna z tych pieluszek nie przeciekła mi ani razu, co się bardzo chwali. Wkłady trzymają się na miejscu bardzo stabilnie, nawet przy takim dzikim dziecku, jakim jest Franek. 


Od Pupusia mam też kilka wkładów. Z czystym sumieniem polecam Wam te bambusowe – bambus wiadomo, świetny materiał na wkład – super chłonny, a przy tym cieniutki i nie sztywny. Minusem jest tylko to, że dłużej schnie. 



Mam też takie wkłady bambusowe, gdzie z drugiej strony jest mikropolarek – to świetne rozwiązanie, bo to bardzo chłonna wkładka „sucha pupa” – mikropolar świetnie odciąga wilgoć i dziecko nie czuje jej przy skórze, bambus zaś doskonale chłonie. Minusem jest to, że są one małe, ale umieszczam je bardziej na przodzie, bo przy chłopcu tam głównie gromadzi się wilgoć.


Trzeci wkład tej firmy, który posiadam i który mogę polecić z całego serca, to wkład bambusowo-węglowy w kształcie klepsydry. Niestety nie mogę go namierzyć na pupusiowej stronie, ale zerknijcie na zdjęcie poniżej. Wkłady bambusowo-węglowe są bardzo chłonne, a ten dodatkowo punktuje u mnie za kształt – przy chłopaku, wiadomo, zdarzają się przecieki, ze względu na ułożenie wiadomo czego. Mi często zdarzają się przecieki górą, ale taki ponoć urok posiadania wielopieluchowanego syna. Ten wkład montuję szerszą stroną na przodzie pieluchy i żaden przeciek górą nie ma prawa się wydarzyć. Wkłady bambusowo-węglowe uwielbiam też ze względu na ich krótki czas schnięcia – z pralki wyjmuję je niemalże suche.


Pupuś ma w swojej ofercie bardzo dużo produktów – nie tylko pieluszki, ale też wszelkie akcesoria potrzebne przy wielopieluchowaniu – środki czystości, podkłady do przewijania (ja mam ten – świetnie się sprawdza do przewijania, ale też jako mata pod krzesło do karmienia przy BLW), woreczki na pieluszki i wiele innych. Zerknijcie na ich stronę, naprawdę warto – i cenowo także jest bardzo spoko.
Wpis powstał przy współpracy z firmą Pupuś.

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! 
Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku KLIK!, zacząć obserwować mnie na Instagramie KLIK!, podzielić się tym tekstem przy pomocy ikonek poniżej lub zostawić komentarz.
Bez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!



Related Posts