balsam do ust balsam do ust dla dzieci dla dziecka dla mamy Dobre bo polskie kosmetyki recenzje

Tisane – kosmetyki na każdą kieszeń

Zawsze zimą mam problemy z ustami – mimo, że zawsze pamiętam o balsamie, często mam popękane wargi. W tym roku do dbania o usta zimą doszła nam jeszcze jedna osoba – czyli Franek 🙂 Z chęcią więc przetestowałam kosmetyki do ust firmy HERBA STUDIO, która ma w swojej ofercie balsamy do ust zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.


Firmę HERBA STUDIO poznałam już w ciąży, która dla mnie na wieki już będzie się kojarzyć z festiwalem układu trawiennego. Szukałam wtedy środka wspomagającego trawienie, który można brać w ciąży, i który ma stuprocentowo naturalny skład. Tak trafiłam na Ispagul, o którym pisałam już w tekście Moje ciążowe hity (KLIK!).

Jakież było moje zaskoczenie, kiedy odkryłam, że ta sama firma produkuje również kosmetyki (i to jeszcze takie fajne). Marka kosmetyków nazywa się Tisane i obejmuje balsamy i pomadki do ust, produkty do pielęgnacji stóp, dłoni i paznokci, produkty do pielęgnacji okolic oczu oraz serię kosmetyków do cery trądzikowej. Wszystkie produkty znajdziecie pod tym linkiem KLIK!

To, co podoba mi się najbardziej, to fakt, że firma ta stosuje naturalne składniki aktywne, takie jak miód, wosk pszczeli, olejek rycynowy czy ekstrakty ze skrzypu, kopru i ostropestu. Po drugie – cenowo ich produkty są bardzo, bardzo atrakcyjne.

Z racji pory roku skusiłam się na cały asortyment produktów do pielęgnacji ust – pomadkę do ust oraz balsam do ust. Franka zaopatrzyłam w balsamik do ust dla dzieci.



Pomadka jest wyprodukowana na bazie olej z oliwek oraz oleju rycynowego, jednak nie pozostawia tłustego filtru. Dodatkowo zawiera akstrakty ziołowe między innymi z liści melisy oraz ziaren ostropestu oraz wosk pszeli, miód i witaminę E. Także oprócz ochrony i nawilżenia, dodatkowo odżywia i wygładza nasze usta. Cenowo produkt przedstawia się świetnie – pomadka kosztuje niecałe 10 zł na stronie producenta.


Mimo, że zimą lepiej pomadkę łatwiej się stosuje (nie trzeba wyciągać rąk z rękawiczek), ja jakoś wolę balsamy nakładane palcem. Balsam do ust Tisane ma praktycznie ten sam skład, co pomadka, różni się tylko sposobem aplikacji. Jest też dość gęsty, ma konsystencję prawię jak pomadka, czyli trzeba trzeć palcem a potem smarować nim usta. Pod wpływem ciepła trochę się rozpuszcza, jednak zimą na dworzu raczej ciepło nie jest. 

To, że konsystencja jest tak gęsta, jak dla mnie jest na plus w przypadku balsamu dla dorosłych. Zeszłej zimy używałam tego balsamu do ust firmy Tołpa KLIK!, który ma konsystencję kremu, przez co notorycznie nakładałam go za dużo – usta miałam zbyt tłuste, a produkt dość szybko się zużył (śmiem twierdzić, że połowę chyba zjadłam). Cena balsamu do ust Tisane to na stronie producenta trochę powyżej 8 zł.


Jednak taka gęstość byłaby przeszkodą przy produkcie dla dzieci (nie wiem, jak Wasze dzieci, ale Franek nienawidzi kremów, maści, balsamów i generalnie wszystkiego, co chcę mu nakładać, wsmarowywać tudzież aplikować). Dlatego balsamik ma inną, lżejszą konsystencję, dzięki czemu łatwiej się go aplikuje. Jednak jest ona na tyle gęsta, że unikamy nałożenia nadmiaru produktu.


Balsamik do ust dla dzieci został stworzony na bazie oleju ze słodkich migdałów, masła kakaowego oraz oleju rycynowego. Zawiera również wygładzającą lanolinę oraz ekstrakt z rumianku. Cena na stronie producenta to 11,44 zł.

Dla mnie w ogóle sam pomysł na balsam do ust dla dzieci już od najmłodszego wieku jest świetny – Franek na spacerach głównie śpi – a że robi to z otwartymi ustami (po mamusi), często ma wysuszone wargi. Zaczęłam nakładać mu balsamik również przed snem, przez co unikamy wysuszenia ust w nocy.

Dla siebie dodatkowo przetestowałam produkt z innej linii tego producenta, a mianowicie balsam do paznokci. Z paznokciami mam problem nie od dziś, ale mam też problem z regularnym stosowaniem kosmetyków pielęgnacyjnych. Zazwyczaj większość balsamów, olejków czy kremów przeznaczonych do pielęgnacji paznokci wymaga siedzenia chwilę w miejscu, ponieważ muszą się wchłonąć. Ten kosmetyk nie jest tłusty, a aplikacja zajmuje sekundę. Znalazłam prosty sposób na regularność – trzymam go koło laptopa 😉 Cena na stronie producenta to 9,17 zł.


Według mnie warto zapoznać się z ofertą tej firmy, ze względu na dobry, naturalny skład ich kosmetyków oraz przystępne ceny.

Wpis powstał przy współpracy z marką Herba Studio.

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! 
Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku KLIK!, zacząć obserwować mnie na Instagramie KLIK!, podzielić się tym tekstem przy pomocy ikonek poniżej lub zostawić komentarz.
Bez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!


Related Posts