dla dziecka Dziecko FAQ pierwszy rok recenzje

W czym piorę dziecięce ciuszki?


Nigdy, nawet przez chwilę, nie uważałam się za jakiegoś eksperta dzieciowego. Jednak otrzymałam kilkanaście zapytań o to, w czym prać dziecięce ciuszki. W czym prać – nie odpowiem, jednak z chęcią opowiem Wam, w czym piorę ja (nie oznacza to absolutnie jedynej światłej drogi).


Kiedy zastanawiałam się, jaki proszek czy płyn do prania kupić, z miejsca odrzuciłam wszystkie standardowe proszki czy płyny w wersji „sensitive” – wiedziałam, że szukam czegoś typowo dla dziecka. 

W swoim wyborze środka do prania dziecięcych ciuszków kierowałam się kilkoma wytycznymi.

1. DOSTĘPNOŚĆ 
Mieszkam na wsi. Większość czasu nie mam samochodu. Nie chciałam mieć wymyślnego środka piorącego, który musiałabym zamawiać z internetu (sorry, ale ja nie ogarniam takich rzeczy – pewnie skończyłoby się to tym, że zamówiłabym dopiero, jak poprzedni się skończył, czekałabym kilka dni na dostawę, a przez ten czas dzieciowe pranie wchłonęłoby moje mieszkanie). Nie chciałam też musieć dojeżdżać gdzieś dalej niż do najbliższego miasteczka. 

2. CENA
Środek, w którym pierzecie ciuchy dziecka zużywa się i to często. Na chwilę obecną wstawiam jedno pranie dzieciowe raz na dwa dni – na przemian, raz białe, raz kolorowe. W związku z tym cena grała dość sporą rolę w tym wyborze. 

3. PROSZEK CZY PŁYN?
Chciałam używać płynu, jakoś tak mi się wydawało, że lepiej wypłukuje się z ubrań (może to głupie). Zależało mi, by marka, na którą się zdecyduję, miała wersję środka piorącego nie tylko w proszku, ale też w płynie.

4. CZY ZAWIERA MYDŁO?
Już w ciąży wiedziałam, że chcę w jakimś stopniu używać pieluszek wielorazowych, a przy praniu niektórych wkładów mydło nie jest wskazane, bo może zmniejszyć ich chłonność.

Zdecydowałam się na markę Lovela – używam płynu do białego, do koloru i płynu do płukania. Jestem bardzo zadowolona – Lovela jest dostępna w każdym Rossmannie i Biedronce – w tej ostatniej raz na jakiś czas są promocje 50% – wtedy zazwyczaj kupuję sobie zapas (cena regularna za 1,5 l to ok. 30 zł, cena biedronkowa promocyjna to ok. 15 zł). Możecie też sprawdzić ceny na ceneo.pl tutaj.

Franek nigdy nie miał żadnego uczulenia związanego ze środkiem do prania, którego używam – jednak jeśli Wasze dziecko ma wrażliwą skórę, polecam ten ranking, gdzie środki piorące dla niemowląt są sklasyfikowane pod kątem zawierania substancji, które ewentualnie mogłyby uczulać. Lovela co prawda nie plasuje się tam wysoko, jednak ten ranking przydaje się wówczas, kiedy u dziecka zauważamy jakąś reakcję alergiczną, wtedy warto zacząć „wspinać się” w rankingu, a nóż jakiś środek o mniejszej zawartości danych składników będzie mniej uczulający. 

Warto też zwrócić uwagę na to, że im mniej składników potencjalnie uczulających, tym słabsze dopieranie, w związku z tym, jeżeli nasze dziecko nie reaguje źle, według mnie nie ma potrzeby przenosić się na inny środek o mniejszej zawartości tych składników.

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! 
Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku KLIK!, zacząć obserwować mnie na Instagramie KLIK!, podzielić się tym tekstem przy pomocy ikonek poniżej lub zostawić komentarz.
Bez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!



Related Posts