dla dziecka Dobre bo polskie kosmetyki kosmetyki dla dzieci kosmetyki naturalne recenzje

Kosmetyki dla dzieci BioIQ


Kosmetyki Frankowe to kwestia, którą niechętnie poddaję testowaniu. Od urodzenia kąpałam F. w płynie do kąpieli emoliencie, do smarowania używałam kremu tej samej firmy (tu macie porównanie cenowe KLIK!). 


Byłam z niego zadowolona, bo po pierwsze Franek ma skłonności do suchej skóry, więc emolient bardzo dobrze ją nawilżał, a po drugie nie uczulał. Te dwa czynniki sprawiły, że mój pierwszy wybór został z nami praktycznie do tej pory.


Co więc się zmieniło? Chciałam zacząć Franka myć, a nie tylko polewać wodą z płynem 🙂 – kto używał emolientów do kąpieli, ten wie, że wrażenie jest takie, jakby dziecko kąpało się w samej wodzie. Pomyślałam, że już czas na jakieś mydło w płynie.

Oczywiście, jak to ja, po pierwsze musiałam zainteresować się całą serią – to jest sposób, który kiedyś sprzedała mi bardziej doświadczona koleżanka – jeśli zmieniamy kosmetyki na przykład do kąpieli, warto wypróbować całą serię naraz, czyli w naszym przypadku mydło, szampon oraz balsam. 

Wtedy, jeśli pojawi się uczulenie, należy po prostu zmienić całą markę kosmetyków, a nie dociekać, co dokładnie uczula, który konkretnie z tych produktów. 

Kolejną rzecz, na którą musiałam zwrócić uwagę, to skład. Jak wiecie, jestem fanką kosmetyków naturalnych, sama takie w większości stosuję i nie byłabym sobą, gdybym nie szukała takich dla swojego dziecka. Zwracałam uwagę, by nowe kosmetyki Franka nie miały w składzie parabenów, silikonów, konserwantów oraz innych składników potencjalnie szkodliwych, w zamian za to, by ich składniki były pochodzenia naturalnego, dobrze by zawierały składniki pochodzenia organicznego. Ważne też było dla mnie, by nie były testowane na zwierzętach. 

Tak trafiłam na markę BioIQ. Jest to polska marka, która jako pierwsza w naszym kraju została nagrodzona dwoma międzynarodowymi certyfikatami, przyznawanymi naturalnym i ekologicznym kosmetykom – są to COSMEBIO i ECOCERT.

Ponadto wszystkie moje wymagania zostały spełnione z nawiązką – kosmetyki BioIQ w 99 % zawierają składniki pochodzenia naturalnego, w tym bardzo duży procent składników pochodzenia organicznego (różny dla różnych kosmetyków). Nie zawierają parabenów, silikonów, pochodnych ropy naftowej i wielu innych, szkodliwych dla skóry składników (więcej informacji znajdziecie na stronie producenta, zachęcam do poczytania o tu: KLIK!).


Firma BioIQ to przede wszystkim producent kosmetyków dla osób dorosłych, ale mają w swej ofercie kosmetyki dla dzieci, a w niej trzy produkty: żel do mycia, szampon oraz balsam do ciała. Wypróbowałam wszystkie trzy – chciałabym je Wam po kolei opisać. 


SZAMPON DLA DZIECI 

Szampon dla dzieci BioIQ ma pojemność 250 ml i kosztuje 35 zł.

Według informacji producenta to „organiczny, bezzapachowy szampon stworzony specjalnie dla wrażliwej skóry głowy dzieci”, ale może być też stosowany przez osoby dorosłe o bardzo problematycznej skórze głowy i włosach. 99% składników tego szamponu jest pochodzenia naturalnego, 22% składników pochodzi z upraw organicznych, a 10% z upraw Fair Trade.


Szampon ma poręczne opakowanie, które otwieramy jedną ręką, nie trzeba nic odkręcać, po prostu naciskamy wieczko. To, że jest bezzapachowy, oznacza, że nie dodano do niego sztucznych substancji zapachowych, jednak używając go czuć delikatny zapach aloesu. 


Jest bardzo wydajny i bardzo dobrze się pieni, przy czym nie szczypie w oczy. 


Po dwóch tygodniach stosowania zauważyłam, że Frankowe włosy są zdecydowanie miększe, ale być może to wina tego, że do tej pory używaliśmy szamponu na ciemieniuchę i ten delikatny, nawilżający szampon był miłą odmianą.

ŻEL DO MYCIA CIAŁA

Żel do mycia ciała również ma pojemność 250 ml, a jego cena to 35 zł.

99% jego składników to składniki naturalne, 21% to składniki organiczne, a 10% pochodzi z upraw Fair Trade. 


To delikatny żel, o ledwo wyczuwalnym zapachu aloesu i żółtawym kolorze. Mało się pieni, jednak bardzo dobrze nawilża skórę. Również dość wydajny – niewielka ilość spokojnie wystarcza mi na umycie ciała Frankowego (już nie takiego maleńkiego :).



BALSAM DO CIAŁA

Balsam do ciała także ma pojemność 250 ml, a jego cena to 48 zł.

99% jego składników to składniki naturalne, 26% to składniki organiczne, a 10% pochodzi z upraw Fair Trade.


Pierwsze spostrzeżenie, które miałam już przy pierwszym użyciu – jest bardzo wydajny, ze względu na swoją półwodnistą konsystencję. Bardzo łatwo i szybko rozsmarowuje się na skórze dziecka. Wchłania się właściwie natychmiast i nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Nawilża – ale bardzo delikatnie, nie mamy uczucia, że skóra jest tłusta, jak przy kremie Oilatum, czy oleju migdałowym, którego również czasem używam. 

Co prawda, jeśli nasze dzieci mają bardzo suchą skórę, ten balsam nie wystarczy (niedługo napiszę Wam, co będzie lepsze według mnie, i czego używamy, jeśli Franek zaczyna cierpieć na suchoty 🙂


Skóra jest gładka i przyjemna w dotyku, ale też dosłownie chwilę po zastosowaniu balsamu, mamy uczucie, że całkowicie się wchłonął. 

Gorąco polecam Wam wypróbowanie tych kosmetyków – jeśli kompletujecie wyprawkę lub po prostu chcecie spróbować czegoś nowego. Cena – jak na taki skład – jest naprawdę bardzo atrakcyjna. Wejdźcie też na stronę www.bioiq.eu, gdzie znajdziecie wszystkie informacje o ich kosmetykach, składnikach w nich użytych oraz certyfikatach, które posiada ta firma. 



Wpis powstał przy współpracy z marką BioIQ.


Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! 
Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku KLIK!, zacząć obserwować mnie na Instagramie KLIK!, podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarz.
Bez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!


Related Posts