dla mamy Dobre bo polskie kosmetyki kosmetyki kolorowe kosmetyki naturalne makijaż makijaż codzienny recenzje

Naturalny makijaż codzienny (dla kuriera, listonosza i sąsiadki:)


Tak – jestem fanką kosmetyków naturalnych. I naprawdę, jeśli trochę się poszuka, okazuje się, że jest bardzo dużo dobrych, polskich marek, oferujących kosmetyki naturalne z realnie działającymi składnikami, za przyzwoitą cenę. Kremy, balsamy, peelingi, maseczki – naprawdę jest tego sporo. Ale co z tego, jeśli pół doby męczymy skórę pod makijażem? Aaa, zaczekaj, kosmetyki do makijażu też mogą być naturalne 🙂


To jest tak, że na tym blogu piszę o produktach, które polecam – i naprawdę, te o których piszę polecam z całego serca – sprawdzam ich skład, sprawdzam producenta, wreszcie testuję produkt na sobie. Mam lekki odchył w stronę kosmetyków naturalnych, bo wiem, że one po prostu działają naprawdę, a nie tylko sztucznie wywołują chwilowy „dobry” efekt. 

Ale dziś będzie o kosmetykach, którymi jestem zachwycona. ZACHWYCONA! Naprawdę. 

Bo wiecie, ja sobie zdaję sprawę, że kosmetyków kolorowych, które coś tam pielęgnują, jest na rynku trochę. Wystarczy wejść do Rossmanna i proszę, jest tusz, a w nim olejek arganowy (jedna miliardowa kropli, ale co tam – jest, to najważniejsze, a cena hops! kilkanaście złotych do góry). 

Ale kosmetyki Felicea, bo ja do Was o nich dzisiaj piszę, to jest inna sprawa. To pierwsza polska marka kosmetyków naturalnych, wypełniona aktywnymi naturalnymi składnikami, dzięki którym możesz zadbać o swoją cerę, usta, rzęsy również kiedy jesteś umalowana. 

I powiem Wam szczerze, że jestem trochę winna przeprosiny marce Felicea, w sensie – chciałam wypróbować te produkty, bo skusił mnie skład, ale nie spodziewałam się, że mogę mieć dwie rzeczy naraz: naturalny kosmetyk z dobrym składem i dobry, dobrze malujący kosmetyk kolorowy. I to jeszcze za tak przystępną cenę. 

A tu – duuuże zaskoczenie. Naprawdę.

W ofercie sklepu macie do wyboru błyszczyki, szminki, pomadki ochronne, kredki do oczu i cienie, kredki do brwi oraz konturówki do ust.

Oprócz tego na stronie możecie wybrać gotowy zestaw kosmetyków takie jak zestaw wieczorowy, zestaw subtelny, zestaw kolory lata czy zestaw elegancki

Ja wybrałam zestaw subtelny, z myślą o codziennym, domowym makijażu (już nie dam się zaskoczyć kurierowi, ot co!).


W skład tego zestawu wchodzą: korektor, błyszczyk do ust, kredka do oczu oraz konturówka do ust

Korektor #42 przede wszystkim jest w idealnym dla mnie odcieniu, (a nie jest to takie proste, bo jestem bladziochem) świetnie się rozprowadza, nie wysusza skóry – bo u mnie z tym jest dość częsty problem, dlatego najczęściej decyduję się na korektory w płynie. Bardzo dobrze kryje.


Dodatkowo zawiera olej z nasion rącznika pospolitego, czyli olej rycynowy, znany ze swych odżywczych i regenerujących właściwości, a także masło shea i woski, które również działają odżywczo i nawilżająco. Kolor uzyskany jest dzięki naturalnym pigmentom. Na stronie producenta każdy kosmetyk ma dokładnie wyszczególniony skład, dodatkowo każda łacińska nazwa została przetłumaczona na język polski 🙂

Błyszczyk do ust #33 to – wraz z kredką do oczu – mój faworyt. Bardzo nawilżający – może pełnić funkcję pomadki ochronnej, a przy okazji zapewnia trwały kolor. Woski i emolienty dbają o nawilżenie naszych ust, a witamina E koi i regeneruje.

Kredka do oczu #65 – to mój faworyt numer dwa. Ja generalnie nie jestem fanką kredek, bo mi się obsypują, rozmazują, wyglądam potem jak smutna panda. Wolę chyba eyelinery, ale zawsze mam prawe oko jakoś tak lepiej zrobione wtedy i mnie wkurza ta asymetria. Ale ta kredka naprawdę mnie pozytywnie zaskoczyła. 


Bez problemu zrobimy nią cienką kreskę tak, by zagęścić wizualnie rzęsy, ale też możemy zaszaleć i zrobić efekt smoky eye. Trzyma idealnie – zniosła wielokrotne pacanie uślinioną Frankową łapką i pod koniec dnia wyglądała naprawdę niewiele inaczej niż rano. 

Konturówka do ust #74 umówmy się – to nie był element mojego codziennego makijażu, ale polubiłam się z tą konturówką bardzo – taka się czuję wtedy elegancka (w tych moich dresach tudzież legginsach). Konturówka ma bardzo subtelny kolor, bardzo dobrze komponuje się z błyszczykiem.


Pamiętajcie, że w zestawach kolor jest narzucony, ale jeśli kupujecie produkty osobno, macie do wyboru naprawdę dużo kolorów. 

Tu macie jeszcze kosmetyki na skórze (korektor i kredka do oczu oraz konturówka do ust i błyszczyk).



No i te ceny – za cały zestaw zapłacimy 79 zł, jeśli chcemy kupić osobno to korektor kosztuje 29 zł, błyszczyk 24 zł, a kredka i konturówka 19 zł. Prawda, że przystępnie, jak na kosmetyki naturalne?

Trochę mi brakuje w ofercie tej firmy podkładów i tuszy. Bo ja niestety bez jednego i drugiego słabo funkcjonuję. Jeśli tylko takowe wejdą do ich oferty, będę pierwszym kupcem 🙂

Kosmetyki Felicea chyba na dłużej zagościły w kosmetyczce.


I jeszcze na koniec ja – umalowana dla kuriera, listonosza oraz mej sąsiadki, co to patrzy na mnie z politowaniem ostatnio – no więc sąsiadko droga, od dziś się maluję ładnie i wyglądam schludnie, jak na młodą matkę przystało!

Wpis powstał przy współpracy z marką Felicea.

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! 
Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku KLIK!, zacząć obserwować mnie na Instagramie KLIK!, podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarz.
Bez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!

Related Posts