Dziecko FAQ pieluchy wielorazowe wkłady do pieluch wielorazowych

Pieluchy wielorazowe, których używam – wkłady


Niedawno pisałam o kieszonkach i otulaczach, których używam (przegapiłeś ten wpis? Zajrzyj tu: Pieluchy wielorazowe, którcyh używam – obudowy), a dziś część druga, czyli wkłady. Podobnie, jak w przypadku pierwszego wpisu, chcę, żebyście pamiętali, że nie piszę tego z perspektywy specjalisty wielopieluchowego. Jeśli już, to z perspektywy amatora:)


Kiedy zaczynałam wielopieluchować, byłam przekonana, że na świecie istnieją dwa rodzaje wkładów – mikrofibra i wkładka sucha pupa. Takie dwa rodzaje posiadałam i żyłam sobie szczęśliwie dopóki nie zaczęłam zagłębiać się w odmęty szeroko pojętych internetów. Wtedy zrozumiałam, że życia mi nie starczy, by wypróbować wszystkiego, co świat wielopieluchowy ma do zaoferowania.

Obecnie jestem szczęśliwą posiadaczką 44 wkładów (w tym wkładki sucha pupa, które liczyłam tu jako wkłady, chociaż nie używa się ich samodzielnie). 

Zastanawiałam się trochę, jak ugryźć ten wpis i postanowiłam, że podzielę go na kategorie: wkłady z mikrofibry, wkładki sucha pupa, wkłady bambusowo-węglowe, wkłady składane, wkłady bawełniane, wkłady bambusowe oraz formowanki. Nie zawsze przypisanie wkładu do danej kategorii było oczywiste – na przykład mam bambusowe wkłady składane i wybrałam przypisanie ich do kategorii „wkłady składane”, a nie do bambusowych. 

Nie zawsze też udało mi się znaleźć link do danego wkładu, czasem to wina mojej niewiedzy – nie zawsze wiem, z jakiego coś jest materiału. Wiele z tych wkładów kupowałam w zestawach na grupach na Facebooku i nie zawsze wiedziałam z jakiego są materiału, po prostu metodą prób i błędów sprawdzałam wkłady, a przede wszystkim ich chłonność i czas schnięcia, bo chyba te dwie kwestie mnie najbardziej interesują. 

Spróbuję Wam opisać, co sądzę o każdym z tych wkładów, a także kiedy i jak często ich używam. 

WKŁADY Z MIKROFIBRY

Łącznie mam ich 14. Pierwsze osiem sztuk kupiłam z moim pierwszymi pieluchami wielorazowymi z Ekomajty.pl. Jeden mam z firmy SoFi, jeden dostałam w komplecie z pieluszką Bambams, kupioną na Allegro, cztery kupiłam używane na grupie na Facebooku.

Oprócz tych czterech z grupy Facebookowej, które są trochę węższe i pasują do pieluszki Charlie Banana, nie widzę różnicy między pozostałymi.

Jakkolwiek dziś już wiem, że tyle wkładów z mikrofibry jest mi niepotrzebne, jakoś tak są i leżą sobie, czekając na czarną godzinę (kiedy wszystkie inne będą w praniu). 

Używam ich najrzadziej, bo są najmniej chłonne, a jeżeli chcę dołożyć do nich jakiś inny wkład (oprócz wkładki sucha pupa, która przy mikrofibrze jest raczej konieczna, bo możemy niechcący uczulić skórę na pupie), robi się tak zwany efekt „dużej pupy”, który może krępować ruchy dziecka. 

WKŁADY SUCHA PUPA

Wkłady sucha pupa – łącznie mam ich 10. Pamiętajcie, że nie są to wkłady chłonne, nie ma sensu używać ich osobno, bo one po prostu nie chłoną 🙂 Mogą być z polarku lub coolmaxu. Ich zadaniem jest odciągać wilgoć do wkładów głębiej, tak by dziecko nie czuło mokrego przy pupie. Co prawda są wkłady sucha pupa, gdzie z drugiej strony jest jeszcze dodatkowy materiał – wtedy zyskujemy trochę chłonności).

Tych wkładów używam tylko do otulaczy, bo kieszonki mają zazwyczaj warstwę mikropolarku, która działa jak wkładka sucha pupa.


Patrząc od lewej, znajdziecie wkładki sucha pupa Pupeko (po prostu prostokąt z mikropolaru – kupowałam używane na grupach na Fb, mam ich 6 sztuk), wkład sucha pupa firmy Milovia, który jest szerszy niż te z Pupeko, oprócz wkładki sucha pupa z Milovii mam też wkład chłonny M z coolmaxem, w którym jedna strona pełni funkcję odciągającą wilgoć – to takie połączenie wkładu chłonnego i wkładki sucha pupa. 

Poza tym posiadam też wkłady sucha pupa (2 sztuki) firmy Ekomajty (na stronie ich nie znalazłam, są tylko w kształcie prostokąta o tu KLIK!), które są bardzo fajne, ponieważ oprócz coolmaxu mają z drugiej strony warstwę mikrofibry, jednocześnie są w kształcie klepsydry, dzięki któremu lepiej chronią boki.

Po prawej stronie na zdjęciu widać dwa wkłady Pupuś, które mają od strony pupy warstwę mikropolarku, chroniącego przed wilgocią, a z drugiej strony warstwę z bambusa. Są to małe wkładki, kupiłam je na fb, teraz są już dla Franka za małe, jednak nadal zdarza mi się ich użyć (przy chłopcu wystarczy przesunąć wkładkę jak najbardziej na przód i spełnia swoją funkcję).

WKŁADY BAMBUSOWO-WĘGLOWE

Bardzo lubię wkłady bambusowo-węglowe – stosunkowo niegrube, są dość chłonne. Łącznie mam ich 6 sztuk – 1 z SoFi, dwa mniejsze Pupuś (takie jak te KLIK!, ale bez obszycia), 2 tak zwane „no-name” i 1 w kształcie klepsydry (bardzo lubię ten kształt, szczególnie przydatny przy chłopcu, zabezpiecza też boki) również z Pupusia. 


Użytkuję te wkłady dość intensywnie, stąd też widać, że odrobinę się skulkowały. Ale to zupełnie nie przeszkadza w ich użyciu. Wkłady te mają w sobie bambus, czyli tkaninę o właściwościach antygrzybiczych i antybakteryjnych, dodatkowo taki wkład zawiera mikropolar, czyli ten sam materiał, który wykorzystuje się przy wkładkach sucha pupa, mający za zadanie odciągać wilgoć do środka wkładu. 

Z praktycznego punktu widzenia lubię te wkłady, bo schną błyskawicznie (z pralki wyjmuję je prawie suche).

WKŁADY SKŁADANE

Wkłady składane to obecnie jedne z moich ulubionych typów wkładów. Mam ich łącznie 8, ale to absolutny misz masz, kupowane to tu, to tam, głównie na grupach na Fb lub od znajomych. 


Te wkłady to super rozwiązanie, jeżeli chcemy zyskać na chłonności – przy małym dziecku karmionych tylko mlekiem, kupa zdarza się dużo częściej i w związku z tym częściej zmieniałam pieluchę. Teraz mogę sobie pozwolić, by Franek był dłużej w jednym wkładzie – ale muszę przemyśleć taki kombos wkładów, by była duża chłonność, a mała pupa 🙂

Wkłady składane dają nam większą chłonność, bo po złożeniu mamy więcej warstw, ale czas schnięcia się nie wydłuża, bo po rozłożeniu schną podobnie jak wkłady jednowarstwowe.



Jeżeli popatrzycie na zdjęcie zbiorcze moich wkładów składanych, to od lewej mamy wkład lniany Pupulki, składany na dwa, następnie dwa prefoldy ECOpi (czerwone i pomarańczowe obszycie, które informuje nas o rozmiarze), do kupienia na przykład tu KLIK!

Dalej na zdjęciu widać dwa wkłady składane firmy Pupeko, takie jak ten KLIK!. Następnie dwa wkłady bambusowe Puppi (do kupienia na przykład tu KLIK!), a pod nimi wkład Pupulki. 

Tak jak pisałam już wyżej, większość tych wkładów kupowałam na grupach Fb, bo lubię mieć różności. Jednak z tego powodu ciężko mi było je wszystkie odszukać w sieci i wstawić Wam linki. 

WKŁADY BAWEŁNIANE

Na Fb kupiłam też dwa wkłady bawełniane, które bardzo lubię ze względu na chłonność, ale dość długo schną. 


WKŁADY BAMBUSOWE

Mam dwa wkłady bambusowe, oba firmy Pupuś (dokładnie takie KLIK!). Jestem fanką wkładów bambusowych, są bardzo chłonne, nie są grube, jednak schną trochę dłużej niż na przykład wkłady bambusowo – węglowe.


FORMOWANKI

Mam też dwie formowanki bambusowe firmy Puppi (takie jak ta KLIK!), które są bardzo chłonne, szczególnie w połączeniu z wkładem bambusowym składanym – to świetne rozwiązanie na spacery lub jeśli chcemy nie zmieniać pieluchy przez dwie, trzy godziny.




Na chwilę obecną najczęściej używam wkładów skłądanych, wkładów bambusowo-węglowych plus wkładki sucha pupa, oraz formowanek. Czego chciałabym mieć więcej? Zdecydowanie formowanek i wkładów składanych do nich.

Jeżeli jesteś wielopieluchującą mamą i widzisz w moim wpisie błąd, proszę napisz to w komentarzach poniżej, lub w mejlu do mnie na mamowato@gmail.com. Bardzo chętnie dowiem się czegoś więcej. 

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! 
Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku KLIK!, zacząć obserwować mnie na Instagramie KLIK!, podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarz.
Bez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!


Related Posts