czytelnicze soboty dla dziecka książki dla dzieci recenzje wydawnictwo babaryba zabawki i książki

Czytelnicze soboty #2


Dziś kolejny wpis z cyklu Czytelnicze Soboty – i kolejne trzy nowości od wydawnictwa Babaryba. Dziś trzy książki przeznaczone do czytania z dziećmi starszymi niż Franek, które nie drą papierowych kartek ;), a także rozumieją humor sytuacyjny – bo wszystkie trzy książki są właśnie na nim oparte. 


„Zęboszczotki” Pittau & Gervais to książka, która może stanowić doskonały pretekst do rozmowy nie tylko o higienie jamy ustnej :), ale przede wszystkim o różnorodności. 

W książce przedstawione są szczotki do zębów przeznaczone dla różnych osób lub zwierząt (na przykład cukiernika, strażaka, muchy itd.) Są też szczoteczki na szczególne okazje na przykład na urodziny. Każda z nich jest inna – jej włosie jest inne lub posiada zamiast włosia coś innego, charakterystycznego dla danej osoby lub zwierzęcia.




Książka oprócz aspektu edukacyjnego jest przede wszystkim przezabawna, warto ją przeczytać chociażby po to, by dowiedzieć się, jak wygląda szczoteczka dla muchy 🙂

Dwie kolejne książki, o których chcę Wam dziś poopowiadać to seria o śwince Malince i słoniu Leonie, a mianowicie „Mieszkamy w książce” oraz „Złamałem trąbę” autorstwa Mo Willems.


W pierwszej części, czyli „Mieszkamy w książce”, świnka Malinka oraz słoń Leon odkrywają, że są mieszkańcami książki, która właśnie jest przez nas czytana. Mało tego, próbują nawiązać kontakt z czytelnikiem, a nawet wpłynąć na niego, by mówił to, co oni chcą. 


Bardzo ciekawa pozycja, troszeczkę z pogranicza myślenia magicznego, które dzieci uwielbiają, doskonała książka do nauki samodzielnego czytania (duże litery, mała ilość elementów rozpraszających).


W drugiej części, czyli w „Złamałem trąbę”, ponownie spotykamy tych samych bohaterów, Malinkę i Leona. Słoń Leon prawie przez całą książkę opowiada zawiłą historię o tym, jak złamał swoją trąbę. Świnka Malinka stara się cierpliwie słuchać, a my wraz z nią śledzimy opowieść Leona.



Jak zwykle w publikacjach wydawnictwa Babaryba, nie mamy rozpraszającego tła, pełnego detali – jest biała kartka a na niej jeden konkretny obrazek. Wydawać by się mogło, że to mało, jak to, taka książka ma zająć dziecko? No nie zupełnie. Książki wydawnictwa Babaryba są pretekstem – do rozmowy, do zabawy, do refleksji, do spędzenia czasu z dzieckiem.


Wpis powstał przy współpracy z wydawnictwem Babaryba.


Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! 
Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku KLIK!, zacząć obserwować mnie na Instagramie KLIK!, podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarz.
Bez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!

Related Posts