dla dziecka pierwszy rok recenzje spacerówka wózek wózek spacerowy wózki

Quinny Zapp Xtra 2 – moja opinia


Niedawno zamieniliśmy nasz wózek 3w1 Roan Marita na spacerówkę. Z tą decyzją nosiłam się już jakiś czas, bo Roan – mimo że gondolę wspominam bardzo dobrze – okazał się być spacerowym czołgiem. Marzyła mi się lekka, zwrotna spacerówka. Zdecydowałam się na zakup Quinny Zapp Xtra 2. Jak mi z tą decyzją?


Po pierwsze – decydując się na Quinny Zapp Xtra 2 wzięłam pod uwagę kilka aspektów:

1. Cena – chciałam, by cena nowej spacerówki nie przekraczała (lub nieznacznie przekraczała) 1000 zł. Nasz Quinny na allegro kosztował 1069 zł. Mamy kolor Blue Pastel.

2. Rodzaj – chciałam, by była to spacerówka kubełkowa.

3. Przekładane siedzisko – chciałam, by siedzisko dało się przekładać (szybko i zwinnie) przodem do kierunku jazdy, bądź tyłem. Siedzisko w spacerówce Roan Marita również dało się przekładać, ale aspekt „szybko i zwinnie” niestety tu szwankował.

4. Składanie – chciałam, by spacerówka składała się w całości, stelaż razem z siedziskiem. Najchętniej wolałabym, by to składanie odbyło się jednym pociągnięciem, tak, bym mogła złożyć wózek z dzieckiem na ręku. Tego w Quinny Zapp Xtra 2 nie ma, niestety – do złożenia wózka ewidentnie potrzebuję dwóch rąk. 

5. Lekkość i zwrotność – waga Quinny to 9,3 kg. Wózek jest bardzo zwrotny i łatwo się go prowadzi – bez problemu prowadzę go i manewruję nim jedną ręką. Te cechy właściwie zdecydowały, że wybrałam Quinny Zapp Xtra 2.

Ponadto marzył mi się wózek, który – poza lekkością i zwrotnością – będzie też nadawał się do jazdy trochę bardziej terenowej. Tu zdecydowanie Quinny odpada. Wiedziałam o tym mankamencie decydując się na niego – po prostu w tej klasie cenowej nie mogłam mieć wszystkiego, co chciałam – postawiłam na lekkość i zwrotność, by móc swobodnie podróżować środkami transportu. 

Po prawie dwóch miesiącach użytkowania mogę powiedzieć, że to jest bardzo dobry wózek jeśli nie mamy wobec niego nierealistycznych wymagań. Po pierwsze – tak jak pisałam – to nie jest wózek do jazdy terenowej (chociaż ja jeżdżę nim po polnych drogach, ale muszę uważać na kamienie, które lubią utknąć w kołach i je blokować) ponieważ ma kiepską amortyzację plus nie pompowane koła (ale Franek lubi, jak nim trzęsie, śpi wtedy słodko, w łóżku chyba z kolei za mało trzęsie, bo tam nie lubi spać). 

Na początku trochę mnie irytował dźwięk kółek na kostce – dosyć hałasują – jednak da się do tego przywyknąć. Po prostu pierwszy moment po „przesiadce” z kół pompowanych może być lekkim szokiem 🙂

Początkowo miałam też problem z przekładaniem siedziska – nie zawsze bolce wskakiwały na swoje miejsce, ale to kwestia wprawy. 

Ideałem byłoby też lepsze, szybsze i sprawniejsze składanie wózka – najlepiej jednym ruchem 🙂 Tu potrzebne są trzy ruchy 🙂 Jedyne, co wkurza w składaniu, to fakt, że trzeba najpierw wyjąć pałąk, z zamontowanym pałąkiem wózek się nie złoży.

Wiele osób skarży się, że wózek ciężko wjeżdża na krawężnik – mój mąż również twierdzi, że wózek słabo podbija. Mi się nim wjeżdża na krawężniki bardzo dobrze, ale trzeba wjeżdżać pod kątem prostym.

Jestem zadowolona ze swojego wyboru, wózek jest lekki, zwrotny, można nim skręcić właściwie w miejscu – to świetny wózek, jeśli ktoś dużo podróżuje samochodem, idealny wózek miejski. Mi z kolei trochę brakuje możliwości jazdy w terenie, także obawiam się, że nie jest to mój ostatni wózek dla Franka. Kto wie, może następnym będzie wózek biegowy? 

Wybierając Quinny Zapp Xtra 2, zastanawiałam się jeszcze nad Baby Jogger City Elite a wersją spacerową Greentom (Boże, to jest taki piękny wózek). Baby Joggera nie wybrałam ze względu na cenę, a Greentoma, bo chciałam, żeby wózek bardziej się rozkładał (Franek często śpi na spacerach).

Quinny Zapp Xtra 2

Cena – ok. 1069 – 1099 zł

Plusy
– lekkość
– zwrotność
– łatwość prowadzenia
– duża budka 
– przekładane siedzisko
– stosunkowo łatwy do złożenia
– zajmuje mało miejsca po złożeniu
– duża budka, dodatkowo się rozkłada

Minusy
– nie nadaje się do jazdy w terenie
– plastikowe kółka trochę hałasują
– czasem przy zmianie siedziska bolce nie wskakują na swoje miejsce
– brak regulacji rączki
– brak siatki w budce, by można było podglądać dziecko, kiedy jedzie przodem do kierunku jazdy

Dla kogo?
Dla osób, które szukają lekkiego, zwrotnego wózka miejskiego, lub dla osób, które nie jeżdżą po polnych drogach 🙂 Ewentualnie jako drugi wózek – do samochodu, do autobusu, na zakupy. 


Śpiworek do wózka – Mama BuBu
Nakładka na pałąk i pasy – Mania Otulania
Poduszka antywstrząsowa – La Millou
Torba do wózka – Skip Hop (moja to starszy model)


Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! 
Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku KLIK!, zacząć obserwować mnie na Instagramie KLIK!, podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarz.

Bez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!


Related Posts