kosmetyki kosmetyki naturalne oleje naturalne recenzje

Moje ulubione oleje naturalne

Oleje naturalne


Wszyscy dobrze wiecie, że jestem fanką kosmetyków naturalnych. Jednak, co może być bardziej naturalne od olei i olejków? Jest kilka olei, które na stałe goszczą w mojej i Franka kosmetyczce.


MOJE ULUBIONE OLEJE NATURALNE


Przede wszystkim olej ze słodkich migdałów. Używałam go jeszcze przed ciążą, bo jest bardzo nawilżający i ma działanie ujędrniające. W ciąży również go używałam, jako środek przeciw rozstępom. Jest to też olej, który jako jedyny z olei naturalnych, stosuję do pielęgnacji Franka, właściwie od pierwszych dni jego życia.


Oleje naturalne

Oleje naturalne


Olej ze słodkich migdałów polecany jest do pielęgnacji niemowląt ze względu na swoją delikatność (z tego też względu polecany jest często jako środek do demakijażu oczu). Bardzo dobrze sprawdza się w przypadku suchej skóry niemowląt – delikatnie ją nawilża, ale nie podrażnia. Pomaga równeiż w przypadku zaczerwnień, czy przy pielęgnacji podrażnionej skóry. Poleca się go również jako środek na ciemieniuchę.

Świetnie sprawdza się przy masażu niemowlaka, jeśli ktoś z Was interesuje się masażem Shantala. 

Olej ze słodkich migdałów można stosować również jako maskę na włosy – nawilża je i odżywia. Ja dodatkowo uwielbiam stosować ten olej na końcówki włosów, co zapobiega ich rozdwajaniu i generalnie efektowi Chopina, tudzież Zbigniewa Wodeckiego 🙂

Oleje naturalne


Kolejnym olejkiem, którego używam bardzo często, jest olej brzoskwiniowy. Ma on bardzo podobne właściwości do olejku ze słodkich migdałów, również nadaje się do pielęgnacji skóry osób dorosłych, jak i dzieci. Bardzo często mieszam sobie oba te oleje – ze słodkich migdałów oraz brzoskwiniowy, w jednym większym pojemniku z pompką, dodaję jakiś olejek eteryczny – i już – ekskluzywny olej do pielęgnacji ciała gotowy 🙂 

Olej brzoskwiniowy świetnie sprawdza się  również przy pielęgnacji spierzchniętych ust czy płytek paznokci.

Bardzo nawilżający olej to olej Perilla z pachnotki. To olej znany ze swych antybakteryjnych właściwości – działa hamująco na trądzik młodzieńczy, przyspiesza gojenie się ran czy oparzeń. Ma również działanie antystarzeniowe – pobudza produkcję kolagenu i elastyny. 

Podczas gdy olej ze słodkich migdałów oraz brzoskwiniowy stosuję głównie na ciało – olej Perilla nakładam kilka razy w tygodniu na twarz i dekolt.

Olejem bez którego nie wyobrażam sobie lata jest olej z pestek malin – naturalny filtr UV. Doskonale nadaje się do pielęgnacji skóry po opalaniu. Bardzo nawilżający i ujędrniający olej. Poza okresem letnim, świetnie sprawdza się zimą do pielęgnacji przesuszonych dłoni.

Każdy z tych olei możemy również dodawać do kąpieli – wystarczy tylko kilka kropel, a kąpiel będzie miała charakter bardzo nawilżający. 

Bardzo lubię oleje firmy Etja, które kupowałam zazwyczaj na stoisku z kosmetykami naturalnymi podczas Jarmarku św. Dominika, kiedy mieszkałam na gdańskiej starówce. Po pierwsze są tanie (dla osób znających temat olei – niektóre są rafinowane, ale coś za coś, cena jest bardzo przystępna, a produkt jest dobry). Świetnym rozwiązaniem jest również aplikator – oleje w butelkach zazwyczaj robią syf i jeśli miałam jakieś puste opakowanie z pompką, zazwyczaj starałam się do niego przelać nowo zakupiony olej – tu ten problem mamy z głowy. 

Oleje naturalne są też bardzo wydajne, szczególnie jeśli zastosujemy je po kąpieli na wilgotną skórę – świetnie się rozprowadzają. 

Oleje Etja mają pojemność 50 ml, co ma swoje plusy i minusy. Plusem jest oczywiście cena – za taką pojemność po prostu płacimy mniej niż za 250 ml produktu. 

Poza tym można je ze sobą wszędzie zabrać, nie będzie to uciążliwe, ja na przykład zimą często noszę olej z pestek malin zamiast kremu do rąk w torebce. 

Dzięki aplikatorowi nic nam się nie rozlewa, a używanie oleju jest równie wygodne, co używanie kremu do rąk. 

Małe opakowanie pozwala nam też wypróbować różne produkty, nie przywiązując się do jednego – jeśli jesteśmy w fazie poszukiwań idealnego oleju dla nas,lub po prostu lubimy eksperymentować. Jesli jednak jesteśmy oddane jednemu produktowi, bardziej opłaca się kupić większe opakowanie (tego Etja nam akurat nie oferuje, a szkoda). Ja tak robię z olejem migdałowym, który kupuję przez zaprzyjaźnioną kosmetyczkę w butelkach litrowych, bo używam go na potęgę – do ciała jako balsam, do peelingów, do włosów jako maska lub tylko na końcówki. 


Jeśli interesują Cię inne wpisy o kosmetykach naturalnych, koniecznie zajrzyj tutaj:


Jednak nie ukrywam, że mała buteleczka oleju Etja sprawdza się świetnie przy pielęgnacji Franka – do tej pory niczym alchemik przelewałam tę wielką butlę oleju do butelek z aplikatorem ,które specjalnie zostawiałam sobie po innych produktach. Teraz na półce kosmetycznej Franka stoi po porstu zgrabna buteleczka oleju z aplikatorem, z którego nic nie wycieka (nie wiem, jak Wy, ale ja mam zawsze olejowy wyciek i tłuste kółka tworzące się pod stojącymi butelkami – w tych olejach tego nie ma, aplikator sprawdza się świetnie).


A Wy? Jakie oleje naturalne stosujecie na codzień? Napiszcie w komentarzach! Może się zainspiruję 🙂 

Oleje naturalne

Oleje naturalne

Oleje naturalne


Wpis powstał przy współpracy z firmą Etja.

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku  (tam piszę śmieszne rzeczy, a czasem trochę smutne, albo po prostu zwykłe) zacząć obserwować mnie na Instagramie (tam jest dużo zdjęć i one nie są jakieś ładne, bo trochę nie umiem ich robić), podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarzBez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!

Related Posts