Dobre bo polskie pieluchy wielorazowe pieluszki wielorazowe recenzje pieluch sio wkłady do pieluch wielorazowych

Mommy Mouse – idealne pieluszki wielorazowe


Upodobania, co do pieluszek wielorazowych zmianiają się w zależności od wielu czynników, ale dla mnie decydującym jest chyba wiek dziecka i jego ruchliwość. Wcześniej nie przeszkadzały mi duże pieluszki, czasem i sztywny PUL, z którego były wykonane. Jednak odkąd Franek zaczął chodzić, zaczęłam preferować zgrabne, miękkie i elastyczne pieluchy, takie, które nie krępują jego ruchów, nie odciskają się, ładnie się dopasowują. Dziś, w ramach Tygodnia Pieluchy Wielorazowej, mam dla Was kolejną recenzję – bardzo wyjątkowych produktów, jakimi są pieluszki w kłady marki Mommy Mouse.


Mommy Mouse to nowa, polska firma produkująca pieluchy wielorazowe oraz wkłady – która obrała sobie za cel stworzenie pieluch idealnych. I powiem szczerze – chyba im się to udało!


Główną zaletą tych pieluszek jest bardzo miękki, elastyczny PUL, który doskonale się dopasowuje – to taka pieluszka, która „sama się zakłada” – zapinamy, i już! leży idealnie.


Wiele z rozwiązań Mommy Mouse zostało opatentowanych, jak na przykład gumka na plecach, dzięki której pieluszka jeszcze lepiej leży.

Pieluszki te posiadają również inne niż zazwyczaj – ciche, płytsze napki w pasie poziomym, zaprojektowane w ten sposób, by dziecko nie budziło się przy przewijaniu – dodatkowo napki pionowe są inne, mocniej trzymają, co sprawdza się w dzień przy ruchliwych dzieciach (patrz mój Franek, dzikie dziecko). 
Do testów otrzymałam pieluszkę kieszonkę o wdzięcznej nazwie Moje Słoneczko oraz pieluszkę SIO (snap-in-one z wpinanymi wkładami) Luna.   Oprócz tego testowaliśmy z Frankiem bardzo dużo wkładów firmy Mommy Mouse – wkłady do kieszonek, a także wkłady klepsydrowe do pieluszki SIO.

Wkłady do kieszonek są prostokątne, do pieluszek z systemem SIO wkłady mają kształt klepsydry, który – jako mama chłopaka -doceniam bardzo, bo chronią newralgiczne miejsca przed przeciekami i zbytnim przesiąknięciem. Do wkładów można doczepić booster (mniejszy wkład) za pomocą nap, co sprawia, że wkład jest praktycznie nie do przesikania, jako wkład dzienny.

Wkłady do kieszonki:

Pieluszki SIO to bardzo fajne rozwiązanie na wyjścia, do żłobka, lub jeśli mamy komuś przygotować pieluszkę (mężowi na przykład, mój z lubością wkłada do otulacza dwie wkładki sucha pupa, nic poza tym i dziwi się, że ma przecieki, przecież dał aż dwa wkłady! Ale i tak jestem z niego dumna, że nie zakłada pampka, kiedy nie patrzę 🙂 – po prostu spinamy wszystko razem, nic nam się nie przesuwa i mamy pieluszkę „gotową” – nic tylko zakładać.

Wkłady do pieluszek to wkłady mikrofibrowe, które otulono tu materiałem termoregulacyjnym Thermo Air, który pomaga rozprowadzić wilgoć, tak by dziecko miało jak najkrótszy kontakt z moczem.
Można też wybrać opcje, gdzie jedna strona wkładu jest wykonana z innego materiału na przykład z bambusa (Bamboo Air), albo z mikropolarku (Polar Air) (nie potrzebujemy wtedy wkładki sucha pupa). W środku wkładu zawsze są trzy warstwy mikrofibry. Jeśli wybieramy opcje, gdzie jedna strona jest wykonana z innego materiału, druga zawsze będzie z Thermo Air. Jeśli wybieramy standardowy wkład – obie strony są z materiału Thermo Air.

Materiał Thermo Air:

Wkład Polar Air:

Wkład Bamboo Air:

Wkłady schną szybko i – może to subiektywne – ale jakoś łatwo spierają mi się z nich plamy. Mimo intensywnego używania (aktualnie to moje ulubione wkłady) wkłady sa bielusie, wyglądają jak nowe, polarek we wkładach Polar Air nie jest skulkowany.
Wkłady z powodzeniem można stosować w innych otulaczach (wypróbowałam w otulaczach Milovia i Pupuś – spokojnie się sprawdzają – za bardzo pokochałam te wkłady, by czekać, aż pieluszka SIO od Mommy Mouse wróci z prania :).

Wkłady zachwyciły mnie chyba nawet bardziej niż pieluszki – ładne, schludne, bardzo chłonne, z boosterem u nas nie do przesikania, jako wkłady dzienne. Razem z pieluszką tworzą bardzo ładną całość, no właśnie – to po prostu ładnie wygląda. Kolejna pieluszka, która pomaga zmieniać wyobrażenie o pieluchach wielorazowych. 


Zaletą jest również konsekwencja we wzornictwie – wszystkie nadruki są projektowane przez Mommy Mouse – a ich bohaterem jest uśmiechnięta myszka. Bardzo, bardzo polecam te pieluchy, szczególnie dla mobilnych już dzieci, u których miękkość i elastyczność PULu jest bardzo ważna. 

Aktualnie wkłady klepsydrowe to moje ulubione wkłady do otulaczy, naprawdę jest mi smutno, kiedy wszystkie są w praniu 🙂 Pieluszki z kolei punktują bardzo miękkim, elastycznym PULem, łatwością „montażu” i dobrym dopasowywaniem się. Podobnie mam jeszcze z Milovią, o której pisałam TUTAJ i z… a to już dowiecie się niebawem 🙂

Wpis powstał przy współpracy z Mommy Mouse.


Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku  (tam piszę śmieszne rzeczy, a czasem trochę smutne, albo po prostu zwykłe) zacząć obserwować mnie na Instagramie (tam jest dużo zdjęć i one nie są jakieś ładne, bo trochę nie umiem ich robić), podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarzBez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!

Related Posts