naturalne włókna pieluchy wielorazowe recenzje pieluch wkłady do pieluch wielorazowych

Pieluszki wielorazowe Green Rose – recenzja + KONKURS!!!

pieluszki wielorazowe Green Rose

O litewskiej firmie Green Rose pisałam już przy okazji ubranek dla dzieci z wełny merynosa (TUTAJ i TUTAJ). Byłam i wciąż jestem zachwycona jakością ich ubrań, a przede wszystkim jakością materiałów, jakich używają. 


Właściwie, aktualnie na świecie istnieją dla mnie dwie firmy (piszę na świecie, bo obie firmy są spoza Polski), których jakość materiałów jest na najwyższym poziomie. Pierwszą z nich jest Green Rose, a drugą… a to dowiecie się niebawem 🙂 I musicie uwierzyć mi na słowo – miłość do produktów Green Rose to miłość od pierwszego dotknięcia!

No więc, kiedy dowiedziałam się, że Green Rose wprowadza do swojego asortymentu pieluchy wielorazowe oraz wkłady, wiedziałam już, że MUSZĘ je mieć. 

PIELUSZKI WIELORAZOWE GREEN ROSE

Pieluszki i wkłady proponowane nam przez Green Rose, to prawdziwa gratka dla fanów włókien naturalnych – nie znajdziecie tu coolmaxu czy mikropolarku, jest za to bawełna, konopie oraz bambus – wszystko najwyższej jakości.

Jeśli chodzi o pieluszkę – my testowaliśmy model pieluszki wielorazowej z konopii we wzór zygzak, zapinanej na napki. Green Rose ma w swojej ofercie dwa typy pieluszek z PULem – obie to kieszonki, czyli wkład wkładamy do specjalnej „kieszeni”. Pierwszy rodzaj ma od strony pupy dziecka konopie z domieszką bawełny organicznej, a drugi włókno bambusowe z domieszką bawełny organicznej.

Pieluszka wielorazowe Green Rose

Pieluszka wielorazowe Green Rose

Pieluszka wielorazowe Green Rose

Pierwsze wrażenie po otrzymaniu pieluszki było bardzo pozytywne – PUL jest mięciutki, pieluszka jest dość spora, ale też dopasowująca się, nie sztywna – zaczęłam zwracać na takie rzeczy uwagę, odkąd Franek jest mobilny – sztywne pieluchy gorzej się „montuje”, robią duży kuperek i często pozostają szerokie w kroku. Pieluszki z miękkim PULem, nawet jeśli są szerokie, dopasowują się do dziecka.

Pieluszka wielorazowe Green Rose

Pieluszka wielorazowe Green Rose

Pieluszka wielorazowe Green Rose

Pieluszka wielorazowe Green Rose

Pieluszka wielorazowe Green Rose

Pieluszka wielorazowe Green Rose

Pieluszka wielorazowe Green Rose

Drugie wrażenie przyniosło chwilę konsternacji – jak to? Nie ma regulacji w pionie? Wszystkie pieluszki, które mam posiadają regulację w pionie w postaci dwóch lub trzech rzędów napek, które możemy ze sobą spinać i pieluszka zmniejsza swój rozmiar. Wyjątkiem są pieluszki Lulumo, o których pisałam TUTAJ, które mają regulację na ściągacz. Ale każda taką regulację ma. 

No więc o co chodzi? Zajrzałam na stronę Green Rose, i rzeczywiście, jak zerkniecie TUTAJ, widać, że mamy do wyboru rozmiarówkę – od 2,5 do 7 kg oraz od 7 do 15 kg. Ale to wciąż duży zakres. Generalnie brak regulacji w pionie mi osobiście nie przeszkadzał, ponieważ pielucha leżała na Franku jak ulał, mimo że jest raczej szczupłym dzieckiem (9,5 kg), jednak sprawa nie dawała mi spokoju i zwróciłam się z tym zapytaniem do Green Rose – okazało się, że pieluszkę można zmniejszyć w dość nietypowy sposób.

Pieluszka wielorazowa Green Rose

Pieluszka wielorazowa Green Rose

Pieluszka wielorazowa Green Rose

Nie testowałam tego na Franku, ponieważ w mniejszej wersji pieluszka jest zwyczajnie na Franka za mała. 

W komplecie z pieluchą (cena za komplet to 105 zł, ale teraz jest promocja i możemy nabyć te dwa produkty w cenie 75 zł) otrzymujemy wkład z konopi o wymiarach 45×35 cm. Wkład jest duży, spokojnie można złożyć go na cztery – czyli chłonie jak złoto. 

Wkład do pieluszki wielorazowej

Wkład do pieluszki wielorazowej

Konopie są jednak dość grubym włóknem (jeśli na przykład porównamy go z bambusem), więc wkład jest naprawdę spory. Używam go na noc (moje dziecko nie jest mega sikaczem nocnym, u nas wkład działa bez zarzutu i do rana w zupełności wystarcza) lub na spacery/wyjazdy, kiedy wiem, że Franek nie będzie sam chodził, tylko będzie siedział w wózku (coraz rzadsza sytuacja) lub w foteliku samochodowym. Generalnie w sytuacjach kiedy moim priorytetem jest chłonność. 

Wkład do pieluszki wielorazowej

Wkład do pieluszki wielorazowej

Po domu wolę mniejsze wkłady, mam jakoś wrażenie, że mniejsza, zgrabniejsza pupa jest wygodniejsza przy chodzeniu. Czuję jednak, że jeszcze zimą uwielbiałabym ten wkład jako wkład spacerowy – wtedy Franek siedział dzielnie godzinami w wózku i pamiętam, że miałam problem z dobraniem wkładu o dobrej chłonności, który wytrzymałby cały spacer tak, bym nie musiała go nigdzie przebierać (bo wyciągnięcie z wózka oznaczało brak zgody mojego dziecka na ponowne go w nim umiejscowienie).


Wkład konopny można też dokupić osobno o TUTAJ. Pod tym linkiem znajdziecie też dużo innych wkładów składanych (chyba byłoby fajniej, gdyby każdy wkład miał swoją osobną podstronę) z konopi, bambusa lub konopi frotte, o różnych rozmiarach.Cena wkładu z konopi 45×35 cm to 21,50 zł – co naprawdę nie jest wygórowaną ceną za tak duży wkład z doskonałej jakości włókien naturalnych. 

Z wkładów składanych testowałam również wkład bambusowy 45×35 cm (cena również 21,50) i tu mam tylko jedno słowo komentarza: miłość 🙂 Ja w ogóle kocham bambus – z wielu powodów, między innymi, że to włókno naturalne, poza tym jest bardzo chłonny, ale wkłady bambusowe nie są grube – to znaczy jak złożę sobie na cztery wyżej opisany wkład z konopi, to on jest gruby. Jak złożę na cztery wkład bambusowy o dokładnie tych samych wymiarach – mam normalnej grubości wkład, który spokojnie wkładam mobilnemu Frankowi do śmigania po domu i nie mam wyrzutów, że ma pupę Kim Kardashian. 

Wkład do pieluszki wielorazowej

Wkład do pieluszki wielorazowej

Poza tym naprawdę – bambus od Green Rose to jest bambus przez duże B. Sorry, ale żaden inny wkład bambusowy nie może się z nim równać (nawet po wielu praniach nic się z nim nie dzieje). 

Wkład do pieluszki wielorazowej

Wkład do pieluszki wielorazowej

Z bambusów mam też prefold (cena 32 zł) i tu też jest miłość. jeżeli szukacie czegoś chłonnego, ale nie robiącego dużego kuperka, polecam z czystym sumieniem bambusy od Green Rose. Po kliknięciu w link prefolda zobaczycie, że znów kilka wkładów jest na jednej podstronie. Możecie tam podejrzeć coś, co mnie zaciekawiło – wkłady z napką, które możemy sobie dokupić i używać do pieluszek SIO i zrobić takiego mutanta z włókien naturalnych na przykład z otulaczem wełnianym Puppi, które teraz wypuściło otulacze właśnie z napką.

Wkład do pieluszki wielorazowej

Wkład do pieluszki wielorazowej

Wkład do pieluszki wielorazowej

Wkład do pieluszki wielorazowej

Na fali nadchodzącego lata i wizją Franka zaznajamiającego się z opcją „nie sikamy do pieluch”, moje dziecko testowało również majtki treningowe, które wewnętrzną warstwę mają z miękkiego PULu, a warstwę od pupy z włókna bambusowego i bawełny organicznej. 

Majtki dobrze chłoną i nic nie przepuszczają – spokojnie znoszą jednego porządnego sika 🙂 Jednocześnie pozostają wilgotne, więc dziecko czuje, co się wydarzyło 🙂 Bardzo fajny zakup na czas prób odpieluchowania – szczególnie w kontekście ciepłych dni, gdzie dziecko może latać sobie w takich majtasach i spokojnie zaznajamiać się z ideą „siku = mokre”. Dodatkowo mamy pewność, że od strony pupy jest materiał doskonałej jakości, nie powodujący podrażnień, nawet jeśli jest wilgotny. My mamy zielone majtki – cena 42, 50 zł

Majtki trenerki

Majtki trenerki

Majtki trenerki

Majtki trenerki

Majtki trenerki

Majtki trenerki

Oprócz pieluszek testowałam również wielorazowe wkładki laktacyjne z wełny merino. Będąc w ciąży dostałam ogromny zapas wkładek jednorazowych ze szkoły rodzenia – i one sobie tak leżą, bo ja generalnie nie mam potrzeby ich używać. Sporadycznie używałam wkładek wielorazowych, jednak poza początkowymi nawałami pokarmu, nie miałam sytuacji – no cóż, mówiąc dosłownie, wycieku 🙂

Wielorazowe wkładki laktacyjne z wełny merynosów

Wielorazowe wkładki laktacyjne z wełny merynosów

Wkładki z wełny merino to jednak inna historia, ponieważ sprawdzają się nie tylko jako wkładki absorbujące sączące się mleko, ale również jako wkładki lecznicze – przy podrażnionych sutkach na początku karmienia lub kiedy dziecko ząbkuje i potrafi gryźć sutki (yes, to mój przypadek). 

Wkładki od Green Rose to tak naprawdę aż trzy różne materiały – warstwa PUL, warstwa wewnętrzna z bambusa oraz warstwa przy skórze z wełny merino 100%. Dzięki PULowi mamy pewność, że wkładka nie przepuści wilgoci, bambus w środku wchłania tę wilgoć, natomiast wełna przy skórze ma działanie lecznicze, trzyma ciepło, chroni piersi przed wiatrem i chłodem. 

Wełna oddycha i zapewnia nam optymalny poziom ciepła, wspiera gojenie się podrażnionych miejsc. Jeżeli używamy wkładek z wełny merino, warto mieć takie, które zakryją całą pierś, nie tylko okolice sutka – wtedy właściwości wełny oddziałowują na całą pierś. 

Green Rose wypuściło również słodką nowość – muszki, które mogą być również opaskami dla dziewczynek. Przepięknie zapakowane, świetnie nadają się na prezent 🙂 Muszki są na gumce, nie mają żadnych części metalowych czy sztywnych, świetnie nadają się już dla niemowląt. Koszt takiej muszki to 50 zł, ale możemy również z korzystać z promocji – dwie muszki za 85 zł. jest też opcja muszka dla dziecka oraz muszka dla taty za 85 zł (lub wersji opaska dla córki i dla mamy).

Muszka chłopięca
Muszka chłopięca

Z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka mam dla Was KONKURS, w którym do wygrania jest pieluszka wielorazowa Green Rose – pieluszka konopna z wkładem konopnym – możecie wybrać, czy chcecie pieluszkę na rzepy lub napy!  

Konkurs odbywa się na Facebooku, a jego zasady są bardzo proste: 

1. Pod postem konkursowym, który znajduje się pod tym linkiem KLIK! należy napisać, jaką pieluszkę wolisz wygrać – NA NAPY czy NA RZEPY
2. Będzie nam miło, jeśli polubisz/udostępnisz ten post, polubisz fanpage mamowato.pl oraz Green Rose PL, a także zaprosisz do zabawy dwóch znajomych 🙂

Bawimy się do poniedziałku 30.05.2016 do godziny 23:59, wyniki konkursu zostaną ogłoszone na fanpage’u mamowato.pl na Facebooku oraz pod tym postem w Dzień Dziecka, czyli 1 czerwca 🙂

KONKURS WYGRAŁA PANI MARTA MĄKA 🙂 Serdecznie gratulujemy 🙂
Wpis powstał przy współpracy z Green Rose.


Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku  (tam piszę śmieszne rzeczy, a czasem trochę smutne, albo po prostu zwykłe) zacząć obserwować mnie na Instagramie (tam jest dużo zdjęć i one nie są jakieś ładne, bo trochę nie umiem ich robić), podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarzBez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!

Related Posts