Dobre bo polskie pieluchy wielorazowe pieluszki wielorazowe polska pieluszka recenzje recenzje pieluch

Znowu się zakochałam – pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou


Odkąd Franek stał się dzieckiem mobilnym, zaczęłam mieć trochę inne wymagania wobec pieluszek. Te pieluszki i rozwiązania, które sprawdzały się wcześniej, niekoniecznie nadal są naszymi ulubieńcami.


Jeszcze parę miesięcy temu stawiałam głównie na chłonność – oczywiście, starałam się, by Franek nie miał ogromnej pupy w wielorazówkach i by było mu wygodnie, jednak na spacery spokojnie zakładałam formowanki, pakowałam do nich porządny wkład – przecież i tak spacery dziecko me spędzało w wózku.

Teraz Franciszek jest mobilny, na dworze jest ciepło, co oznacza, że właściwie każdy spacer kończy się tym, że Franek poznaje świat samodzielnie na swoich nóżkach. Dlatego naszymi ulubieńcami stały się pieluszki zgrabne, wąskie w kroku lub łatwo się dostosowujące i dopasowujące, z miękkiego PULu. Podobnie wkłady – w dalszym ciągu stawiam na chłonność, jednak nie mogą to być wkłady bardzo grube, po prostu wydaje mi się, że niezbyt fajnie się z tym chodzi. 

Przy pieluszkach patrzę również na tak zwaną łatwość montażu – przy ruchliwym dziecku jest to dość istotna cecha, niemniej jednak bardzo subiektywna i ciężka do opisania. Po prostu jedne pieluchy zapina się łatwo nawet na uciekającym roczniaku i te pieluchy, mimo że zapięte „na dziko” i w pośpiechu, od razu dobrze leżą, dopasowują się w kroku i w pachwinach.

I tak jak kiedyś moją ulubioną pieluszką był Close Pop In (o którym pisałam TUTAJ), tak przy chodzącym i bardzo ruchliwym dziecku, jakim jest Franko, wolę trochę zgrabniejsze i mniej sztywne pieluszki. Gusta są jednak różne – mój mąż bardzo lubi pieluszki firmy Pupuś, SoFi oraz Ekomajty 🙂

O większości moich aktualnych ulubieńców już pisałam – to Mommy Mouse (recenzja TUTAJ), Milovia (recenzja TUTAJ) i Green Rose (recenzja TUTAJ), gdzie mimo, że pieluszka jest dość spora, ładnie leży, PUL jest miękki, no i ten środek  naturalnych włókien 🙂 Od dziś do tej trójki dołącza marka Billou.

PIELUSZKI WIELORAZOWE BILLOU


Przede wszystkim duży plus za to, że Billou to marka polska, polskie wykonanie i materiały użyte do produkcji również są polskie. 

W ogóle pieluszki Billou są takie trochę „miloviowate” – co u mnie jest zdecydowanie plusem, bo ja Milovię kocham. Gumki przy nóżkach są mocno ściągnięte – dzięki temu z pewnością żaden przeciek tamtędy nie przejdzie. 

W Billou mamy do wyboru trzy rodzaje pieluszek: otulacze, kieszonki z mikropolarem oraz kieszonki z coolmaxem od pupy (lepsze na lato). Udało mi się przetestować wszystkie trzy typy pieluszek oraz wkłady. Billou ma w swojej ofercie trzy rodzaje wkładów – z mikrofibry (obie strony są z mikrofibry), z mikropolarku (strona od pupy jest z mikropolarku, reszta z mikrofibry) oraz z coolmaxu (strona od pupy jest z coolmaxu, reszta z mikrofibry). Każdy wkład występuje w trzech rozmiarach L,M lub S. 

My testowaliśmy wkład z mikropolarkiem od pupy oraz wkład z mikrofibry. Plusem tego pierwszego jest fakt, że mikropolarek działa jak wkładka „sucha pupa” (przez K. nazywaną wkładką „suchy zadek”), więc nie potrzebujemy dodatkowo używać tej wkładki. 

Wkłady są również trochę podobne do Milovii (nawet mają podobne przeszycia), co absolutnie nie jest minusem. U nas może tylko jeden taki wkład nie starcza na zbyt długo (minus starszego sikacza), ale dodoaję do środka boosterek od Mommy Mouse i pieluszka spokojnie starcza na 2-3 godziny. 

Pieluszki wielorazowe Billou


Coś, co odróżnia wkłady Billou od Milovii, to ich kształt – jest bardziej anatomiczny – czyli z jednego końca węższy, z drugiego szerszy – przy chłopakach możemy dawać szerszą część na przód, a przy dziewczynkach na tył.


Pokochałam się właściwie z każdym rodzajem testowanych przeze mnie pieluszek od Billou, wszystkie trzy są zgrabne, otulacz dobrze kryje formowanki, bo nie jest zbyt wąski w kroku, jednocześnie świetnie mieści różne wkłady – nie tylko te oryginalne od Billou (ja ostatnio lubię robić takie mutanty na przykład otulacz Billou i wkład Mommy Mouse). 

Tu macie kilka zdjęć naszego otulacza Morska Przygoda:

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou


Kieszonki również świetnie się u nas sprawdziły, szczególnie cieszę się z tej z coolmaxem, ponieważ ten materiał lepiej sprawdza się w cieplejsze dni.

Oto zdjęcia naszej kieszonki z bardzo milusim mikropolarkiem Błękitna Laguna:

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou


Pieluszki wielorazowe Billou


A tu pieluszka kieszonka z coolmaxem od pupy Rajskie Ptaki:

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Każda pieluszka regulowana jest na jeden rząd napek w poziomie i trzy rzędy napek w pionie. W pionie mamy trzy stopnie regulacji. Poniżej zdjęcie ze wszystkimi możliwymi kombinacjami w pionie, od największej (po lewej stronie) do najmniejszej (po prawej).

Pieluszki wielorazowe Billou


My obecnie zapinamy się na maxa w poziomie a w pionie na środkową kombinację. 


Wzorki Billou są przepiękne, montowanie łatwe i przyjemne (nawet otulacza, bo zakładki są dość głębokie i dobrze trzymają włożony wkład – to są bardzo ważne rzeczy przy ruchliwym dziecku). Pieluszka leży bardzo dobrze, nie robi wrażenia dużej pupy, PUL jest miękki i dobrze się dopasowuje. Naprawdę ciężko się do czegoś przyczepić! Gdybym jednak już musiała – zastanowiłabym się, czy te gumki przy nogach nie są zbyt mocno ściągnięte – Franz Joseph, me dziecię, nie jest zbyt korpulentny, lecz gdyby był bardziej rubensowski, nie wiem, czy nie za bardzo by go nie uciskały.

Na koniec kilka Franusiów z Billou w użyciu 🙂

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou

Pieluszki wielorazowe Billou


Franek buciki – oczywiście, że Sziszi 🙂

Wpis powstał przy współpracy z Billou.

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku  (tam piszę śmieszne rzeczy, a czasem trochę smutne, albo po prostu zwykłe) zacząć obserwować mnie na Instagramie (tam jest dużo zdjęć i one nie są jakieś ładne, bo trochę nie umiem ich robić), podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarzBez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!

Related Posts