najnowsze pieluchy wielorazowe pieluszki wielorazowe recenzje pieluch tetra bambusowa

Nanolo – nowa marka pieluch wielorazowych

Pieluszki wielorazowe Nanolo

W temat pieluch wielorazowych wpadłam po uszy – tym bardziej cieszy mnie testowanie różnych nowości. Dziś chcę Wam przedstawić pieluchy nowej, polskiej firmy Nanolo. Przy każdej recenzji pieluszek wielorazowych staram się podkreślać, że każda, naprawdę każda pieluszka jest inna, mimo że wydawać by się mogło, że nie da się wymyślić w tej kwestii nic innowacyjnego. No cóż, Nanolo wymyśliło 🙂

Nanolo to nowa na rynku polskim firma szyjąca pieluszki wielorazowe i wkłady (a także akcesoria do wielopieluchowania, a niebawem również inne produkty – warto śledzić profil Nanolo na Facebooku, ponieważ oferta tej firmy stale się rozszerza).


Pieluszki oraz wkłady szyte są z najwyższą starannością w Polsce z polskich materiałów. 

Jeśli chodzi o pieluszki wielorazowe, w ofercie Nanolo znajdują się aktualnie kieszonki oraz otulacze. Zarówno przy kieszonkach, jak i otulaczach mamy do wyboru cztery rodzaje materiału od środka – mikropolarek, coolmax, a także dwie nowości na rynku – przewiewna siateczka oraz tetra bambusowa. To daje aż osiem kombinacji pieluszek!

Z zewnątrz mamy materiał PUL – dostępny w wielu wersjach kolorystycznych (od siebie dodam, że wszystkie są przepiękne :).

Wypróbowaliśmy z Frankiem trzy rodzaje pieluszek oraz trzy wkłady. Jeśli chodzi o pieluszki mamy kieszonkę z siateczką z wzorem w kotki, kieszonkę z tetrą bambusową z przepięknym wzorem folkowym oraz otulacz w dinozaury z tetrą bambusową.

Kieszonki, czyli w moim przypadku pieluszka w kotki (w środku siateczka Air System) oraz wzór kujawski (w środku tetra bambusowa) mają wejście na wkład z przodu – zakładka przy wejściu dodatkowo od spodu podszyta jest PULem – dzięki temu unikniemy przecieków górą. Zakładka z PULu trzyma też mocno wkład – ja, jako mama chłopca lubię takie rozwiązania, ponieważ newralgiczna strefa przeciekowa znajduje się u nas z przodu, ważne, by wkład w tym miejscu się nie przesuwał.



Tetra bambusowa jest cudnie miękka w dotyku, naprawdę pieluszka zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Warto jednak pamiętać, że w odróżnieniu od mikropolarku, tetra (oraz coolmax i siateczka Air System) nie będą zapewniały dziecku uczucia suchości. Wydaje mi się, że tetra będzie zapewniała to uczucie w najmniejszym stopniu, z tych czterech materiałów. U nas to akurat plus – z racji moich szeroko zakrojonych planów odpieluchowania Franka.

Pieluszka – kieszonka z tetrą bambusową (wzór kujawski)

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo


Zarówno tetra, jak i siateczka oraz coolmax, to zdecydowanie przyjemniejsze materiały dla skóry dziecka w ciepłe dni – są dużo bardziej przewiewne i oddychające niż mikropolarek.

Tetra, co warto zaznaczyć, schnie odrobinę dłużej po praniu niż pieluszki kieszonki z mikropolarkiem czy coolmaxem lub siateczką – jeśli ktoś ma pieluszki wyliczone „na styk”, jest to kwestia, którą warto wziąć pod uwagę. Jednak tetra bambusowa schnie zdecydowanie najszybciej, gdybyśmy chcieli porównać czas schnięcia do innych kieszonek z naturalnymi materiałami od pupy (bambus, konopie etc.).

Tetra bambusowa jest delikatnym materiałem i zaleca się pranie jej w siatkowym woreczku przy spiętych napkach. Ja – mimo że woreczek takowy posiadam – zaryzykowałam i wyprałam bez, normalnie z innymi pieluszkami (napki spięte, ponieważ bałam się, że inne pieluszki na rzepy zaszkodzą tetrze) – i nic się tpieluszce nie stało, tetra jest jak nowa, nieuszkodzona i nieskurczona. 

Oczywiście warto zastosować woreczek, jako dodatkową ochronę, jednak przy spiętej na napki pieluszce nic nie powinno się jej stać.

Jeśli chodzi o pieluszkę z Air System, w środku znajduje się delikatna siateczka, dzięki której dziecko ma również większą styczność z materiałem, z którego uszyty jest wkład – na przykład jeśli preferujemy naturalne materiały. Zdecydowanie świetna opcja na lato – materiał jest bardzo przewiewny.

Pieluszka – kieszonka z siateczką Air System (wzór w kotki)

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo


Jeżeli chodzi o otulacz – mamy wzór w dinozaury, a w środku zakładki zrobione w naszym przypadku z tetry bambusowej. Otulacz zmieści zarówno wkłady dedykowane od Nanolo, jak i inne, sporo większe. Z powodzeniem nada się również na formowanki. Pieluszka bardzo dobrze się nam nosi, nie zarejestrowałam żadnych przecieków. 

Otulacz z tetrą bambusową (wzór w dinozaury)

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo


Malutki minus jedynie za krótką zakładkę z tyłu otulacza, niestety wkład często mi spod niej ucieka, przy moim ruchliwym Franciszku. Jest to cena, którą płacimy za szeroką gumkę na plecach – sprawia, że pod zakładką jest mniej miejsca. Słyszałam jednak, że pieluszka została ulepszona i aktualnie nowo produkowane otulacze mają tę zakładkę szerszą.

Wszystkie trzy pieluszki są wykonane naprawdę porządnie (a używaliśmy ich intensywnie przez ostatnie 4 tygodnie), PUL jest mięciutki, dobrze dostosowuje się w kroku i – mimo że pieluszki są raczej z szerszych – nie przeszkadza to w chodzeniu właśnie ze względu na miękki PUL. Gumki przy nogach oraz z tyłu pieluszki trzymają dobrze, zapobiegając przeciekom.

Pieluszki są regulowane na napki – na szerokość i na długość. Na szerokość mamy jeden rząd ośmiu napek – „uszy” pieluszki są dość długie, zapinamy je na dwie napki z każdej strony (pośrodku jest przerwa na jedną napkę, to bardzo fajne rozwiązanie, bo jeśli uszy zapinane są na jedną napkę lub na dwie bez przerwy, bardzo często końcówki pieluszki lubią wychodzić przy nóżkach).


W pionie mamy dwa rzędy po trzy napki. 

Jeśli chodzi o wkłady – w ofercie Nanolo są cztery rodzaje wkładów. Wszystkie wykonane są z mikrofibry, jednak różnią się materiałem od pupy. Mamy do wyboru mikrofibrę, coolmax, siateczką Air System oraz tetrę bambusową. Wszystkie wkłady dostępne są w trzech rozmiarach – S, M oraz L.

My mamy trzy wkłady – z mikrofibrą, tetrą oraz z siateczką od pupy.

Pieluszki wielorazowe Nanolo, wkłady chłonne Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo, Wkłady chłonne Nanolo


Na drugim zdjęciu widać, że materiał typu coolmax/tetra/siateczka jest tylko z jednej strony wkładu – tej, która styka się z pupą dziecka.

Wkłady są dość chłonne, jak na wkłady pojedyncze, jednak zdecydowanie nie są to wkłady nocne. U nas na chwilę obecną sprawdzają się świetnie w dzień – jak wspominałam, zaczęłam wykonywać nieśmiałe kroki w kierunku odpieluchowania Franka, więc jeśli ma na sobie pieluszkę, wolę by była to pieluszka z mniej chłonnym pojedynczym wkładem, w którym dziecko czuje wilgoć. Jednak nie tak dawno stawiałam głównie na chłonność i wiem, że wtedy te wkłady wymagałyby częstej zmiany.

Tu możecie przyjrzeć się bliżej materiałom:

Pieluszki wielorazowe Nanolo, wkłady chłonne Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo, wkłady chłonne Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo, wkłady chłonne Nanolo


Podsumowując – jestem jak najbardziej na tak! Pieluszki są solidnie wykonane, świetnie dopasowują się do pupy, nie przeciekają nawet przy tak ruchliwym dziecku, jakim jest mój Franek. PUL jest mięciutki, pieluszki mają przepiękne wzory, a dodatkowym plusem są nowe materiały takie jak siateczka Air System oraz przecudna, miękka i miła w dotyku tetra bambusowa.


A teraz trochę Frankowych zdjęć w pieluszkach Nanolo 🙂

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo

Pieluszki wielorazowe Nanolo


Frankowe papucie – oczywiście SZISZI


Pieluszki Nanolo możecie kupić tutaj:
Pupeczkowo
Naturalnie dla dziecka

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku  (tam piszę śmieszne rzeczy, a czasem trochę smutne, albo po prostu zwykłe) zacząć obserwować mnie na Instagramie (tam jest dużo zdjęć i one nie są jakieś ładne, bo trochę nie umiem ich robić), podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarzBez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!

Related Posts