dla mamy kosmetyki naturalne najnowsze recenzje

Nawilżanie, odżywianie, regeneracja

Kremy nawilżające, kremy regenerujące, kremy odżywiające


Dziś chcę Wam poopowiadać o moich ulubionych kosmetykach, które mają za zadanie nawilżać, odżywiać i regenerować skórę. O kilku z nich pisałam już wcześniej, przy okazji innych wpisów. I chyba to nie będzie żadna niespodzianka, że wszystkie to kosmetyki to kosmetyki naturalne, o bardzo dobrym, aktywnym składzie? 🙂


NAWILŻANIE, ODŻYWIANIE, REGENERACJA


Jeśli chodzi o kremy do twarzy, zdecydowanie preferuję oleje, jednak są dwa kremy, które bardzo lubię i używam regularnie, jednego na noc, drugiego na dzień.


Pierwszy z nich, ten, którego stosuję na noc to krem regenerujący BioIQ (o tej firmie będzie niedługo więcej na blogu). Bardzo lubię jego lekką, nietłustą formułę, a jednocześnie dostrzegam silne właściwości nawilżające i odżywiające – to dzięki ekstraktom z liści aloesu oraz oczaru wirgińskiego.

Krem regenerujący BioIQ


Pełną recenzję tego kremu znajdziecie TUTAJ.

Drugi krem, którego często używam na dzień, kiedy wiem, że muszę zaraz nałożyć makijaż i nie za bardzo chcę używać oleju, to krem Orange Energy – firmy Make Me Bio. Lubię go bardzo bo momentalnie się wchłania i ma świeży, cytrusowy zapach. Uwielbiam z rana takie orzeźwiające zapachy, energetyzują i dobrze mnie nastawiają do nadchodzącego dnia. W jego składzie znajdziecie olej z migdałów, jojoba oraz shea, a także wyciąg z rumianku. 

Krem nawilżający Make Me Bio, Orange Energy


Pełna recenzja tego kremu TUTAJ.

Jeśli chodzi o oleje, niezastąpionym kosmetykiem w mojej łazience jest olej z róży Mosqueta firmy Alqvimia. Cena jest dość spora, ale wierzcie mi – warto. Poza tym na oleje warto spojrzeć inaczej – są po prostu bardzo, bardzo wydajne. Olej pachnie obłędnie trochę kadzidłem, a trochę wędzonym łososiem 😉 i do tego ma niesamowite właściwości regenerujące i nawilżające. Szczerze? Nie znam chyba lepszego kosmetyku regenerującego do twarzy. 

Jedynym minusem jest chyba tylko słaba wchłanialność, zdecydowanie jest to kosmetyk na noc, bo pozostawia skórę tłustą. Dlatego warto mieć w odwodzie jakiś krem, na dni kiedy nie chcemy się zatłuścić 😉 Dodatkowo Alqvimia wzbogaciła olej z róży Mosqueta między innymi olejem ze skórki cytryny i pomarańczy, co dodatkowo zwiększa ilość witaminy C – chociaż sam olej z róży Mosqueta ma już go dość sporo – (dziesięciokrotnie więcej niż czarna porzeczka). Jako jedyny olej zawiera też retinol, czyli pierwotną formę witaminy A, częsty składnik kosmetyków przeciw starzeniu się skóry.

W formie olejku jest też również serum rozświetlające firmy IOSSI – to świetny kosmetyk, którego wystarczy tylko kilka kropli, byście odczuły różnicę. Zapach jest nieziemski, również z tych energetyzujących na początek dnia (jeśli nie musicie od razu się malować, bo jest trochę tłusty), a jego skład jest jeszcze lepszy niż zapach 😉 Między innymi zawiera właśnie olej z dzikiej róży wyciąg z nagietka, olej jojoba, olej z zarodków pszenicy oraz olej z wiesiołka. To wszystko doprawione zapachem geranium, drzewa sandałowego, szałwii oraz rumianku. Świetne na dobry początek dnia – twarz jest nawilżona i odżywiona, a zmysły rozbudzone przepiękną kompozycją zapachową.

serum rozświetlące IOSSI

serum rozświetlące IOSSI


Pełna recenzja tego serum znajduje się TUTAJ.

Jeśli chodzi o wyciąg z nagietka polecam go również w czystej formie – to doskonałe remedium na wszystko, co suche – dłonie, kolana, stopy – balsam z nagietka nadaje się do tego doskonale. Może być kremem, balsamem, pomadką do ust, odżywką do paznokci – jego zastosowania są bardzo szerokie. Ja stosuję akurat balsam nagietkowy z Odylique, który wzbogacony jest o oliwę z oliwek, masło shea oraz olej kokosowy. Na stronie opisywany jest jako „słoiczek cudów” i cóż, naprawdę nim jest 🙂 Mimo ceny jest bardzo wydajny, bardzo nawilżający, ale nie zostawia tłustego filmu. 

balsam nagietkowy Odylique

balsam nagietkowy Odylique

balsam nagietkowy Odylique

balsam nagietkowy Odylique


A jakie są Wasze „słoiczki cudów”? 🙂

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku  (tam piszę śmieszne rzeczy, a czasem trochę smutne, albo po prostu zwykłe) zacząć obserwować mnie na Instagramie (tam jest dużo zdjęć i one nie są jakieś ładne, bo trochę nie umiem ich robić), podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarzBez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!

Related Posts