czytelnicze soboty jesper juul najnowsze recenzje wydawnictwo mind zabawki i książki

Zainspiruj się książkami Jespera JUULA + dużo cytatów! (Czytelnicze Soboty #8)

Jesper Juul


Jest taki autor, który zawsze mnie inspiruje. Czytam jego książki jednym tchem, zawsze z długopisem w ręce, by zaznaczać ciekawe cytaty. Czytam po kilka razy tę samą książkę, czytam kiedy jest mi źle, kiedy potrzebuję wsparcia w tym całym macierzyństwie, rodzicielstwie, czytam kiedy jest mi dobrze, by utwierdzić się, że jestem na dobrej drodze. Mam dla Was dziś wiele cytatów tego autora – byście też się zainspirowali. Autorem tym jest Jesper Juul – bardzo mądry człowiek, jak powiedziałaby moja babcia.


Dziś chciałabym przedstawić Wam dwie książki Jespera Juula – „NIE z miłości” oraz „Zamiast Wychowania” – i to z nich pochodzą wszystkie cytaty. Gorąco zachęcam Was do lektury tych książek, jak i pozostałych tytułów popełnionych przez Jespera Juula.

ZAINSPIRUJ SIĘ KSIĄŻKAMI JESPERA JUULA


Zacznijmy od książki „NIE z miłości”, która była wielkim odkryciem mojego macierzyństwa. Czytając ją autentycznie ryczałam, ryczałam z wielkiego odkrycia: JA TEŻ JESTEM WAŻNA. Był czas, kiedy się zagubiłam (dalej często się gubię, nie jestem ideałem ani robotem). Będąc mamą 24h na dobę, przebywając stale z moim synem (mam mało pomocy od bliskich, a mój mąż pracuje całymi dniami, często również nocami i w weekendy), coraz bardziej czułam, że nie mogę już więcej dawać, że nie mam już nic, nic do oddania, nie mam zasobów. Czasem wydawało mi się, że mnie już nie ma, nie liczę się ja – moje potrzeby, to, co ja lubię. Wszystko jest podporządkowane dziecku.

Jesper Juul


Jesper Juul


To oczywiście trochę tak jest – dziecko przychodzi i zmienia świat. Macierzyństwo to dla mnie miłość level max, ale niestety – jeśli nie ma się odskoczni, resetu, możliwości wyjścia gdzieś bez dziecka (ja nie mam), trzeba przyznać, że macierzyństwo ryje banie. Sorry za kolokwializm, ale ryje.


Jeśli podoba Ci się ten wpis, zajrzyj do pozostałych z cyklu „CZYTELNICZE SOBOTY”.

Książka „NIE z miłości” pozwoliła mi dostrzec, że trochę się zagubiłam i zaburzyłam. Dziecko nie jest najważniejsze – oboje jesteśmy ważni, ja też jestem ważna. Moje zdanie, moje chcenie – liczy się. Oczywiście, pierwsze lata życia dziecka wymagają od nas, rodziców, pewnych poświęceń (nie lubię o tym myśleć w tych kategoriach, ale jednak…), wyrzeczeń, podporządkowania siebie. Ale MUSIMY pamiętać o sobie, musimy pamiętać, że możemy powiedzieć NIE!

„Należy zaspokajać potrzeby dziecka, ale nie wolno wyrzekać się własnych. Kto bowiem neguje własne potrzeby, wkrótce poczuje, że życie go przerasta – a winę za to zrzuci na dziecko.” Jesper Juul „NIE z miłości”

Znacie to? Tyle dla Ciebie poświęciłam, a Ty masz mnie w nosie! Tyle zrobiłam! Tyle dałam! A Ty mi się tak odwdzięczasz? Myślę, że wszystkie znamy takie matki, może same mamy takie matki… Ja poczułam ostatnio, że jestem o krok od wejścia na drogę bycia taką matką. Przez brak pomocy ze strony bliskich mój czas dla mnie, na moje rzeczy, zredukowany jest do minimum, często bywam sfrustrowana, często płaczę. Nie chcę tak.

Poza tym – niestety – dziecko nie jest od bycia wdzięcznym. To, co dajemy jako matki jest NASZYM WYBOREM. Jeśli mówimy wymuszone TAK zamiast szczerego NIE, nie możemy winić za to dziecka, nie możemy oczekiwać, że ono spłaci dług zaciągnięty u nas. Bo to nie jest żaden dług, to nie działa w ten sposób. 


Nie z miłości, Jesper Juul


Jak się ma mówienie „nie” do bycia matką wymagającego niemowlaka? Jeśli dodatkowo chce się wychowywać dziecko w duchu rodzicielstwa bliskości? Ma się. I to bardzo. Mówienie „nie” to wyraz szacunku dla siebie, dzięki temu uczymy dziecko mówić „nie” w przyszłości, uczymy je szanować siebie i znać swoje granice. Bardzo ważny tekst o tym napisała niedawno Renia z bloga ronja.pl – warto przeczytać (TUTAJ)! 


A dodatkowo cytat z Jespera Juula:

„Dlatego rodzice powinni mówić NIE z czystym sumieniem zawsze wtedy, gdy czują, że chcą to powiedzieć. Tylko w ten sposób pomogą dzieciom zbudować wystarczająco silną integralność, aby kiedyś – w swoim życiu – potrafiły powiedzieć NIE wtedy, kiedy trzeba będzie to zrobić” Jesper Juul „NIE z miłości”

Oczywiście, nie możemy odmawiać dziecku spełnienia jego podstawowych potrzeb, na przykład potrzeby bliskości. Jak pogodzić nasze granice, nasze „NIE”, kiedy po raz 67 dziecko budzi się w nocy? Za radą zawartą w książce, zaczęłam postrzegać takie sytuacje jako mój wybór. Siedzę z moim dzieckiem, tulę go, karmię, bo chcę, nie muszę. Tak zdecydowałam, tak chcę wychować moje dziecko. Aha, jeśli zastanawiacie się, czy w ten sposób można kogoś rozpieścić, to na to Juul również ma odpowiedź:

„Dziecka nie da się rozpieścić dawaniem mu za dużo tego, czego naprawdę potrzebuje. Rozpieszczone dzieci to te, które (…) dostają za dużo tego, co niepotrzebne” Jesper Juul „NIE z miłości”

I jeszcze:

„Pozorna konieczność stawiania dzieciom granic osiągnęła już niemal status dogmatu religijnego – i biada temu, kto chciałby go podważyć! Można wtedy zasłużyć na zarzut nieodpowiedzialności i lenistwa” Jesper Juul, „NIE z miłości”

To chyba też znacie. Wydaje mi się, że wszyscy, którzy choć trochę praktykują rodzicielstwo bliskości, muszą mierzyć się z takimi zarzutami. Śpisz z nim? Idziesz do niego, jak tylko zapłacze? Reagujesz? Źle, źle, źle. Zobaczysz, co Ci z tego przyjdzie. Rozpieszczone dziecko, o zgrozo. Niestety, tak często widzi to społeczeństwo. Dużo pisałam o tym w tekście „Jestem matką nieudolną”

Książkę „NIE z miłości” kupicie TUTAJ (cena 26,01).


Druga książka Jespera Juula, o której chcę Wam dziś opowiedzieć, to „Zamiast Wychowania”. To tak naprawdę wywiad z Jesperem Juulem, dlatego jest ona dla mnie podwójnie cenna, ponieważ poruszane są w niej różne kwestie, autor mówi dużo również o swojej rodzinie, swoich związkach i relacjach, podaje dużo przykładów z własnej pracy terapeutycznej. 


W książce tej wielokrotnie mowa jest o „zdrowej” agresji, o zaakceptowaniu złości, jako emocji, przerobieniu jej, nie tłumieniu.

„(…) ludzie, którzy dziś wywołują wojny i sieją agresję, dorastali w rodzinach, w których agresja była zakazana. W takich rodzinach dzieci nie są w stanie wykształcić zdrowego stosunku do agresji” Jesper Juul „Zamiast Wychowania”

„Nie da się ochronić dzieci przed życiem. Nie da się dorastać bez bólu, chorób, lęku i złości. Dla mnie agresja nie jest niczym negatywnym (…). Reakcje agresywne to sygnały, które informują nas o tym, że coś się dzieje. Jak mielibyśmy się o tym dowiedzieć inaczej?” Jesper Juul „Zamiast Wychowania”

Jesper Juul


Zamiast wychowania, Jesper Juul


O sile rodziny:

„Właściwie uważam, że nie ma alternatywy dla rodziny. To w niej rozwija się wewnętrzna siła człowieka, czyli jego poczucie własnej wartości” Jesper Juul „Zamiast Wychowania”

Ale znajdziecie też w książce bardzo, bardzo dużo o związku między kobietą i mężczyzną. O tym, że warto być prawdziwym, szczerym, o tym, że trzeba zacząć mówić językiem osobistym. O tym, jak bardzo komplikujemy komunikację, jak zamydlamy, jak nie mówimy tego, co naprawdę czujemy. Jak kończy się to wyrzutami, których druga strona nie rozumie i nie chce słuchać. I że właściwie tyczy się to każdej relacji – z partnerem, dzieckiem, panią z kiosku.

Zamiast wychowania, Jesper Juul


Na koniec jeden z mocniejszych cytatów z tej książki, zrobił na mnie piorunujące wrażenie:

„Kobiety nie zauważają, że to, co dzisiaj robią, same musiały kiedyś znosić. Ich babkom i prababkom zamykano usta, oskarżając je o histerię: tak psychiatrzy diagnozowali kobiety, które zmagały się z wieloma emocjami naraz i reagowały w sposób niekontrolowany. Ta diagnoza pozwalała nie traktować ich poważnie. Mężczyźni przez stulecia zamykali usta kobietom, mówiąc: „Jeśli nie możemy o czymś porozmawiać spokojnie, to w ogóle nie ma sensu o tym mówić”. A co kobiety robią dzisiaj? Wcielają w życie wartości, które kiedyś trzymały je pod kontrolą mężczyzn: należy zachowywać się spokojnie, dyskutować przyjaźnie i nieagresywnie. Tego oczekują od swoich mężów, dzieci i wnuków” Jesper Juul „Zamiast Wychowania”

Czytajcie Juula, naprawdę warto. Dajcie się zainspirować.

Książkę „Zamiast Wychowania” kupicie TUTAJ (cena 23,62).


Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku  (tam piszę śmieszne rzeczy, a czasem trochę smutne, albo po prostu zwykłe) zacząć obserwować mnie na Instagramie (tam jest dużo zdjęć i one nie są jakieś ładne, bo trochę nie umiem ich robić), podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarzBez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!

Related Posts