inspiracje najnowsze oszczędzanie pomysły na oszczędzanie recenzje

Jak zaoszczędzić na ubraniach dla dziecka?

Jak zaoszczędzić na ubraniach dla dziecka?

Pojawienie się dziecka wiąże się z wydatkami – skłamie ten, kto twierdzi inaczej. Jednak – szczerze mówiąc, byłam przygotowana na większe uderzenie po portfelu. Fakt, u nas wiele standardowych wydatków nie ma miejsca – karmię piersią więc odpada wydawanie pieniędzy na mleko modyfikowane, butelki, Franek nie używa smoczków, a zamiast pampersów mamy pieluchy wielorazowe.

Jeśli chodzi o zabawki, staram się nie dać zwariować i kupujemy je tylko przy szczególnych okazjach (Boże Narodzenie, Wielkanoc i urodziny Franka). 

Jedynym wydatkiem, który rzeczywiście odczuwamy to ubrania dla Franka. Ubrania, które chciałoby się, by były dobrej jakości, ładne, modne i do tego nie kosztowały miliona monet. Ubrania, z których dziecko tak szybko przecież wyrasta.

Mam w sobie zacięcie oszczędnickie (mój mąż prawdopodobnie spadł z kanapy czytając to zdanie), albo inaczej – nie mam w sobie zgody na wydawanie dużych kwot na rzeczy zbędne. Nie twierdzę, że ubrania są zbędne, oczywiście, że nie. Ale można kupować je z głową, po prostu.

Przez prawie 15 miesięcy wypracowałam więc sobie kilka sposobów na to, by nie zbankrutować na ubraniach dziecięcych. 

Oto one:

JAK ZAOSZCZĘDZIĆ NA UBRANIACH DLA DZIECKA?

1. WYPRZEDAŻE

To nie jest odkrywczy punkt, ale oprócz samego hasła „Kupuj na wyprzedażach” chcę Wam podpowiedzieć jeszcze kilka rzeczy. 

Przede wszystkim pomyśl o rzeczach dla dziecka, w których szczególnie chcesz zwracać uwagę na jakość, wykonanie i materiał. Te rzeczy zazwyczaj kosztują więcej. I właśnie na nie należy polować na wyprzedażach.

U nas to buty, kurtki zimowe i przeciwdeszczowe oraz czapki z dobrej jakości materiałów, najlepiej naturalnych włókien. Zawsze na wyprzedażach staram się upolować zapas na najbliższe pół roku, czyli do kolejnych wyprzedaży (chyba nie muszę Wam przypominać, że to już ostatni dzwonek, by zaopatrzyć się na najbliższe pół roku?:).

Po drugie – podczas wyprzedaży warto myśleć perspektywicznie, planować. Na przykład teraz jest dobry czas, by zaopatrzyć się w ubrania dla dziecka na zimę, które, umówmy się, zazwyczaj są trochę droższe niż te letnie, oraz potrzebujemy ich więcej. 

Po trzecie – dobrym chwytem psychologicznym jest robienie od razu dużych, hurtowych zakupów. Kupując to tu, to tam po 50 zł, mamy poczucie, że wydajemy mało, jednak zsumowując nasze wydatki, okaże się, że jednak wydaliśmy więcej niż nam się wydaje. takie „szarpane” zakupy sprzyjają też kupowaniu niepotrzebnych rzeczy. Kupując większe ilości naraz jesteśmy bardziej selektywni, bo liczymy się z większym wydatkiem.

2. KUPOWANIE UBRAŃ, KTÓRE MOGĄ ROSNĄĆ RAZEM Z DZIECKIEM

Kupując ubrania dla Franka, staram się również zwracać uwagę na to, czy mają one możliwość regulacji rozmiaru – oczywiście większość nie ma, ale można znaleźć na przykład spodnie, które mają regulację w pasie, wtedy wybieram właśnie takie – starczą na dłużej.

Patrzę też na to, czy ubrania będą dobrze wyglądać na przykład z podwiniętymi nogawkami w przypadku spodni (tu sprawdzają się spodnie rurki), czy rękawkami w przypadku bluz lub bluzek. Na rynku dostępne są nawet specjalne ubrania tego typu (na przykład Lamama), które „rosną” razem z dzieckiem i mogą posłużyć na dłużej.

3. PRZECENY, PROMOCJE, KUPONY

Oprócz dużych wyprzedaży, latem i zimą, warto też śledzić te mniejsze, które co jakiś czas mają miejsce w sieciówkach czy sklepach internetowych. Poza przecenami i promocjami polecam Wam też stronę Kupon.pl, na której znajdziecie setki kodów rabatowych, kuponów czy promocji do różnych sklepów internetowych, które pozwolą Wam zaoszczędzić na zakupach nie tylko dla dziecka. 

Kupony rabatowe często obejmują nową kolekcję, przykładowo aktualnie na stronie znajdziecie kod rabatowy Smyk 20% nową kolekcję Cool Club jesień/zima 2016 – link do kodu tutaj: kod rabatowy Smyk.

Na stronie Kupon.pl znajdziecie mnóstwo kodów rabatowych i promocji, warto więc śledzić ją na bieżąco. Przykładowo, teraz trwa akcja Witaj Szkoło, w której możecie skorzystać z wielu kodów, na przykład kod rabatowy Matras -25% na kategorię plecaki – link do kuponu tutaj: Matras kod rabatowy.

4. KUPOWANIE UBRAŃ UŻYWANYCH

Bardzo lubię second handy i często kupuję tam ubrania również dla Franka – można znaleźć prawdziwe perełki. Oprócz kupowania w SH możemy również odkupywać używane ubrania po dzieciach naszych znajomych – wtedy wiemy z jakiego źródła pochodzą. 

Kiedy Franek się urodził szukałam wśród koleżanek takie, która urodziła dziecko rok lub dwa wcześniej. To dość istotny szczegół, bo wtedy rozmiary pokrywają się nam z porami roku, jeśli dziecko znajomych jest tylko kilka miesięcy starsze, prawdopodobnie nosiło kurtki zimowe na przykład w zupełnie innym rozmiarze. Jeśli natomiast urodziło się rok wcześniej (mniej więcej), jest spora szansa, że rozmiary pokryją się z rozmiarami Waszego dziecka w odpowiedniej porze roku. Warto zadbać też o zgodność płci 🙂

5. LISTA POSIADANYCH RZECZY

To mój autorski projekt, który szczerze uwielbiam. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że jestem fanką wszelkiego rodzaju list i ręcznych notatek, zawsze staram się w ten sposób planować każdy kolejny dzień. Wszystko zapisuję w kalendarzu, bez którego nie ruszam się z domu. 

Na końcu kalendarza mam listę Frankowych ciuchów z aktualnego rozmiaru, oraz z dwóch kolejnych. Lista podzielona jest według rodzajów ubrań, zawiera takie elementy jak: spodnie dresowe, jeansy, body z krótkim rękawem, body z długim rękawem, T-shirty itd. 

Ilekroć kupuję Frankowi jakiś ciuch, odnotowuję to na liście, dopisując we właściwym miejscu +1. W ten sposób mam stały podgląd na to, ile jakich ubrań mam – dzięki czemu unikam sytuacji, że mam 17 koszulek z krótkim rękawem z rozmiaru 86 i ani jednej z rozmiaru 92. 

Zawsze biorę pod uwagę porę roku, oczywiście mniej więcej starając się przewidzieć, jaki rozmiar Franek będzie nosił zimą i zawsze kupuję ubrania na dwa rozmiary w przód. 

Oczywiście, taką listę możecie również prowadzić na przykład w komórce.  

Pisząc ten wpis, pomyślałam, że dobrym pomysłem, z którego wiele z Was pewnie korzysta, jest odsprzedawanie ciuchów, z których wyrosło nasze dziecko. U nas to sprawa wygląda trochę inaczej, ponieważ wszystko skrzętnie chowamy dla przyszłych potomków 🙂 

A Wy? Jakie macie sprawdzone sposoby na oszczędzanie na ubraniach dla dziecka? Podzielcie się w komentarzach!

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku  (tam piszę śmieszne rzeczy, a czasem trochę smutne, albo po prostu zwykłe) zacząć obserwować mnie na Instagramie (tam jest dużo zdjęć i one nie są jakieś ładne, bo trochę nie umiem ich robić), podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarzBez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!

Related Posts