inspiracje metoda montessori montessori najnowsze pokój pokój dziecka samodzielność

Trzy gadżety, które wspierają samodzielność Twojego dziecka

Trzy gadżety, które wspierają samodzielność Twojego dziecka

Łapię się na tym, że chcę szybko. Chcę łatwo. Bez dziecka jest szybko. I łatwo. Posprzątać, obiad zrobić. Można dać dziecko babci (kto może, ten może). Można włożyć do kojca. Można puścić bajki (nie jestem święta, też to robię). I można szybko i łatwo posprzątać, obiad zrobić, ba, nawet ciepłą kawę wypić, w tak zwanym spokoju. Tylko…

No właśnie. Tylko, że… Nie jestem już sama. Mam dziecko. I nie chcę go uczyć, że ja gotuję i sprzątam, a on siedzi i ogląda bajki. Że sprzątanie to taka straszna czynność, której mama wcale nie chce robić, więc trzeba cicho siedzieć, a mama sobie w spokoju szybko posprząta. I ugotuje. 

Druga rzecz to samodzielność. Mam trochę niefajne wrażenie, że pojęcie SAMODZIELNOŚCI polazło gdzieś w dziwną stronę. Samodzielne jest dziecko, które zasypia samo. Które samo potrafi się zająć i nie zawracać nam gitary. Które grzecznie poczeka w kojcu, aż my posprzątamy.

Ale czasem jest się taką mamą, jak ja – nie mam opcji na oddanie komuś dziecka i sprzątanie „w spokoju”. Kojec miałam przez chwilę, ale korzystałam z niego właściwie sporadycznie, kiedy ktoś dzwonił do drzwi i musiałam zejść na dół. Zresztą już zwinięty dawno, służy jako łóżko turystyczne na wyjazdy. Bajki – temat rzeka, jednak staram się nie przekraczać 15 minut dziennie. To za mało na sprzątanie 😉 A na drzemkach nie sprzątam i nie gotuję. To jest mój czas i sorry, robię wtedy swoje rzeczy. 


Jeśli podoba Ci się ten wpis, zajrzyj też tutaj:



A ze sprzątaniem i gotowaniem z dzieckiem wiadomo, jak jest – patrzysz, o dziecko się zajęło, to ja kurze zetrę, ale on już tuż tuż jest, przyuważył, że coś ciekawego robisz. I zaczyna PRZESZKADZAĆ.

No właśnie, tylko czy dziecko przeszkadza? Trochę wydaje mi się, że nie, że po prostu jest zainteresowane, co ty tam robisz takiego ciekawego. Nowe rzeczy wyjęłaś z szafki? O, takie mamine zabawki!

Dlaczego więc nie pozwolić się dziecku pobawić z nami? W sprzątanie, w gotowanie, w układanie?

Chciałam Wam dziś pokazać trzy gadżety, które pomagają mi pozwolić Frankowi we wspólnym sprzątaniu, układaniu i gotowaniu.

Na pierwszy ogień – tak zwany kitchen helper. Nasz zbudował własnoręcznie K. na podstawie od stołka z Ikei. Z jednej strony barierka jest niżej, tak, że przy blacie Franek ma wolny dostęp. I gotujemy razem! Kroimy, mieszamy, rozbijamy jajka. Owszem – jest syf, ale przyzwyczaiłam się już (BLW mnie nauczyło). Ale za to jaka frajda!

Trzy gadżety, które wspierają samodzielność Twojego dziecka

Trzy gadżety, które wspierają samodzielność Twojego dziecka

Trzy gadżety, które wspierają samodzielność Twojego dziecka


Drugi gadżet to zestaw Kleine Vileda, o którym pisałam już w zestawieniu prezentowym o TUTAJ <<KLIK!>>. To jest po prostu coś pięknego – jak tylko zobaczyłam zestaw do sprzątania, który nie jest różowy, świecący i w księżniczki, wiedziałam, że muszę go mieć! 

Poza tym, te rzeczy to miniaturki pełnowymiarowych artykułów Vileda, które akurat mamy też w wersji dorosłej, w związku z tym Franek nie podbiera mi mojego mopa (jakimś cudem to, co trzyma mama, jest przecież milion razy bardziej interesujące), tylko widzi, że moje są takie same, jak jego, ale mniejsze.

Poza tym dodatkowy plus – one naprawdę sprzątają, mop naprawdę myje, zmiotka zamiata itp. (Frankowa nawet lepiej niż moja, często mu podbieram do drobnych paprochów).

Zestaw Kleine Vileda kupowałam na Allegro – mamy mop z wiadrem, miotłę i zmiotkę z szufelką.

I trzecia rzecz – naklejki do organizacji. Od dłuższego czasu chodziły mi takie po głowie i nigdzie nie mogłam znaleźć odpowiednich. W końcu zwróciłam się z prośbą o takowe do tworzącej przepiękne rzeczy Zuzi z Merely Susan (zajrzyjcie do niej, dużo tam cudowności w przystępnych cenach).

Trzy gadżety, które wspierają samodzielność Twojego dziecka

Trzy gadżety, które wspierają niezależność Twojego dziecka


Dzięki kompletom do organizacji łatwiej jest Frankowi nauczyć się odkładać rzeczy na miejsca. Tu ważne jest, by wszystkie półki były w zasięgu dziecka. We Frankowym pokoiku wykorzystałam wiele z pomysłów Marii Montessori, pisałam o tym w tym wpisie TUTAJ Jak urządzić pokój dziecka według zasad Montessori

Rzeczy mają swoje miejsca – zabawki, książki, przybory do sprzątania, naczynia i sztućce. Wszystko na wysokości odpowiedniej dla Franka. 

Trzy gadżety, które wspierają samodzielność Twojego dziecka

Trzy gadżety, które wspierają samodzielność Twojego dziecka

Trzy gadżety, które wspierają samodzielność Twojego dziecka

Trzy gadżety, które wspierają samodzielność Twojego dziecka

Trzy gadżety, które wspierają samodzielność Twojego dziecka

Trzy gadżety, które wspierają samodzielność Twojego dziecka

Trzy gadżety, które wspierają samodzielność Twojego dziecka


Przy sprzątaniu pokazuję mu przedmiot i naklejkę (podkleiłam je kartonem i przymocowałam za pomocą masy mocującej TACK-IT od Faber Castell, którą bardzo lubię, bo można ją potem usuwać i zmieniać naklejki (zabawki we Frankowym pokoju zmieniam średnio co 2 tygodnie – nie, nie kupuję nowych, po prostu w pokoju ma ich mało, by nie oszalał ;). 

Po kilku dniach Franek zrozumiał zależność i zaczął odkładać przedmioty na miejsce oznaczone naklejką.

Kolejnym miejscem, które przeorganizowałam pod Franka jest szafa. Do tej pory wszystkie rzeczy Franka trzymałam w komodzie, i nadal wiele z nich się tam znajduje. Jednak po trzy, cztery rzeczy z danego rodzaju umieściłam na jego poziomie – w pojemnikach z odpowiednią naklejką. Dzięki temu ubieranie, które do tej pory było niezłą gimnastyką, powoli staje się przyjemnością

Trzy gadżety, które wspierają samodzielność Twojego dziecka

Trzy gadżety, które wspierają samodzielność Twojego dziecka

Trzy gadżety, które wspierają samodzielność Twojego dziecka

Trzy gadżety, które wspierają samodzielność Twojego dziecka

Trzy gadżety, które wspierają samodzielność Twojego dziecka


Franek ma wybór – ale nie za szeroki, taki mógłby przytłoczyć dziecko w jego wieku. Sam decyduje, co dziś ubierze. Osobno trzymamy pajacyki, osobno bluzki z krótkim i długim rękawem. Osobne pojemniki mają spodnie, skarpetki i rajstopy oraz body. 

Wszystko ułożyłam na stoliku z Ikei. 

Komplety naklejek kupicie TUTAJ:
– komplet do organizacji zabawek TUTAJ, cena 29 zł
– komplet do organizacji ubranek TUTAJ, cena 29 zł
– komplet do organizacji rzeczy dla maluszka TUTAJ, cena 29 zł. 

I ok – może i to trwa – sprzątanie razem, gotowanie, ubieranie. Tylko… po co się wiecznie spieszyć? 😉

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku  (tam piszę śmieszne rzeczy, a czasem trochę smutne, albo po prostu zwykłe) zacząć obserwować mnie na Instagramie (tam jest dużo zdjęć i one nie są jakieś ładne, bo trochę nie umiem ich robić), podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarzBez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!

Related Posts