co u nas drugi rok myślę sobie na bieżąco najnowsze

56

Noworodek, 56


Wyprzedaliśmy rzeczy po Franku. Z bólem serca, ale niestety nie jestem w stanie składować wszystkiego, bo i po co. Chcę w głowie składować, nie lubię być przytłoczona rzeczami, chociaż trochę jestem, bo po dziadku Józefie mam zbieractwo we krwi.


Wieczorem usiedliśmy z K. i każdą rzecz oglądaliśmy dwa razy, czy zostawić, czy sprzedać. Siedzieliśmy do późna, każdy ciuszek dotykając, wspominając. Wszystkie pamiętamy, z każdym związana jest historia, a to w tym wrócił ze szpitala, to miał ubrane, jak byliśmy pierwszy raz na spacerze, a to pamiętasz? Jakie mu duże było, rękawy podwijać musiałam.

Rozmiar 56 taki był malusi. Niemożliwe, że mój synek kiedyś był taki maleńki. 

Czas mija i chcesz wszystko pamiętać, ale się nie da. Zapomina się, po prostu, zwyczajnie po ludzku. Zapomina się. Chcę wszystko pamiętać, ale nie da rady. 

Ktoś się mnie pyta, co Franek jadł, jak miał 7 miesięcy, nie pamiętam. Ile tego Sab Simplex dawałaś mu na kolki. Nie wiem. Mam taki zeszyt i tam spisywałam ważne rzeczy, a to Franek trzyma główkę, a to wzrokiem wodzi, usiadł, raczkuje, je brokuła. Muszę tam zajrzeć, wtedy wiem, ach tak – usiadł wtedy i wtedy. Inaczej nie pamiętam.

Kilka rzeczy schowałam, nie umiałam się z nimi rozstać. Te pierwsze ciuszki ze szpitala. Mam wrażenie, że ciągle pachną moim bobaskiem. Głaszczę Franka, jak śpi. Mój synek. Tyle jeszcze przed nami, tyle wspomnień. Tyle rzeczy przeżyjemy, tyle jeszcze zapomnę. 

A tak bardzo chcę pamiętać każdy śmiech, każdy palec w oko wetknięty i kefir rozlany na podłodze, i ten tupot nóżek o świcie, kiedy ja to jeszcze nogami powłóczę ledwo i oko jedno otwieram powoli. 

Te książeczki milion razy czytane, lepkimi palcami ślady na ścianie robione, i tablicę do pisania, na której rysuję tylko ja, bo Franek całą ramę bazgroli. I każde słowo pierwsze, i każdą nową rzecz, co to jeszcze wczoraj jej nie było, a dziś już wiesz, już umiesz, już potrafisz. Codziennie coś nowego. Gdzie to spamiętać? Zdjęcia, filmy, głowa. Serce. Nie wiem, co to pomieści

Noworodek, 56

Noworodek, 56

Noworodek, 56

Noworodek, 56


Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku  (tam piszę śmieszne rzeczy, a czasem trochę smutne, albo po prostu zwykłe) zacząć obserwować mnie na Instagramie (tam jest dużo zdjęć i one nie są jakieś ładne, bo trochę nie umiem ich robić), podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarzBez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!

Related Posts