co u nas myślę sobie najnowsze przemyślenia wiosna

Nadeszła

Wiosna


Czas umyć i spakować zimowe buty, bieliznę termo z kapturem, co w nim wyglądam jak dżdżownica, Frankowe kalesony, ciepłe czapki, rękawiczki. Wszystko wsadzić w wielki karton, co to na samej górze szafy stoi – rzeczy zimowe. Nadeszła wiosna.


Po zimie tak ciężkiej, tak zabieganej, z K. wracającym po nocach z pracy, ze mną próbującą rozkręcić swój powrót do pracy zawodowej, z dogrywaniem kupna mieszkania, z lataniem po urzędach, bankach, deweloperach, oczywiście z Frankiem zawsze i wszędzie, bo my – cygański tabor, zawsze z całym majdanem.

Najpierw przejściowo – dużo padało, ale już cieplej w kości było, już bez tych milionów warstw można było wyjść, po kałużach poskakać.

I wreszcie wyszło słońce, przestało wiać, padać śniegiem, wreszcie dłużej widno, a i u nas się uspokoiło, jakbyśmy się z pogodą zgrali, do pór roku dostosowali. Dograliśmy zakup mieszkania, teraz czekamy aż nasza dziura w ziemi stanie się budynkiem namacalnym, przeprowadzka za rok!

Moja praca pozwoliła K. mniej pracować, szybciej być w domu, jest spokojniej, chociaż jeszcze dogrywamy nowy styl życia, nowy podział obowiązków, nowe godziny funkcjonowania. 

Co prawda – mój czas przyspieszył niesamowicie, szybko dom ogarnąć, Frankiem się nacieszyć, na zewnątrz pobyć, pośmiać się, połaskotać, chcę zdążyć ze wszystkim, bo jak znikam w pokoju pracować, niestety wychodzę już, kiedy Franko śpi.

Ale idzie wiosna! Czuć ją w powietrzu. Idzie nowe, czas zmian, dobrych zmian. Mam wrażenie, że wyszłam z tej zimy ciemnej, zapracowana aż do granic zmęczenia, szesnaście srok za ogon trzymając. Ale wyszłam. Teraz może być tylko lepiej. Zmiany na lepsze – wolne weekendy, K. więcej w domu, ja pracująca! Już tak bardzo. Plany i wizje o nowym domu. Ciepło, jasno, wiele godzin spędzanych na świeżym powietrzu. Fajnie!

Witaj wiosno!

Zobaczcie na zdjęciach (robionych oczywiście sokowirówką), jak z dnia na dzień robiło się u nas coraz cieplej 🙂

Wiosna

Wiosna

Wiosna

Wiosna

Wiosna

Wiosna

Wiosna

Wiosna

Wiosna

Wiosna

Wiosna

Wiosna

Wiosna

Wiosna

Wiosna

Wiosna

Wiosna

Wiosna

Wiosna


Czapka jeżyk – Yo!Club – fajna, nie za gruba, ale z zakrytymi uszami, w sam raz na przejściową pogodę, wietrzną

Kurtka Misiek – Lidl – najlepszy zakup ever, rośnie razem z Frankiem, używamy już ponad rok, zimą pod kurtkę, wiosną i jesienią jako lekką kurteczkę na bluzę
Spodnie brązowe – Lidl
Kurtka przeciwdeszczowa, granatowa – H&M – softshell, oczywiście z promoszki za 40 zł
Spodnie przeciwdeszczowe – Smyk, promoszka 25 zł
Kalosze – Tchibo – of kors promocyjka
rowerek, okulary, kurtka zielona – z odzysku

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku  (tam piszę śmieszne rzeczy, a czasem trochę smutne, albo po prostu zwykłe) zacząć obserwować mnie na Instagramie (tam jest dużo zdjęć i one nie są jakieś ładne, bo trochę nie umiem ich robić), podzielić się tym tekstem przy pomocy poniższych ikonek lub zostawić komentarzBez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!

Related Posts