ciąża dziecko

10 rzeczy, których nikt nie powie Ci o ciąży

rzeczy, których nikt nie powie Ci o ciąży

Ciąża, stan błogosławiony, przy nadziei! Piękny czas, kiedy każda kobieta wygląda niczym bogini, z mistycznym uśmiechem, delikatnie głaszcze się po brzuchu. A jak się czuje naprawdę? Ach, o tym to sza, o tym się głośno nie mówi. Jak wiele jest rzeczy, których nikt nie powie Ci o ciąży?

 

Rzeczy, których nikt nie powie Ci o ciąży

Jeśli myślisz, że ciąża to tylko mistyczny czas oczekiwania na dziecko, że poza lekkimi mdłościami na początku i rosnącym brzuchem czy zagryzaniem lodów ogórkiem kiszonym, niewiele się to różni od życia, które do tej pory wiodłaś – to hmmm, ktoś Cię srogo oszukał. Jest ogromna ilość rzeczy, których nikt nie powie Ci o ciąży. Być może będziesz należeć do małego procentu kobiet, które nie odczuwają żadnego dyskomfortu podczas ciąży, ale prawdopodobieństwo tego jest małe, więc warto mentalnie się przygotować.

 

  1. CIĄŻA TO JEDEN WIELKI FESTIWAL UKŁADU TRAWIENNEGO

Mdłości mdłościami, ale mowa tu o całym spektrum dziwnych reakcji, które może wyprodukować Twój układ trawienny – zaparcia, biegunka, wzdęcia, gazy (w tym niekontrolowane), zgaga level master, metaliczny posmak w ustach – to tylko kilka rzeczy, z którymi możesz się liczyć w trakcie ciąży. Ciąża to festiwal układu trawiennego właściwie od samego początku do końca, a to dlatego, że jelita fizycznie są ściśnięte, a hormony sprawiają, że trawienie jest dużo bardziej spowolnione. Jeśli chcesz zniwelować nieprzyjemne skutki choć w jakimś stopniu, postaw na zbilansowaną dietę i zaprzyjaźnij się z błonnikiem.

 

  1. PROBLEMY Z TRZYMANIEM MOCZU

Skoro już jesteśmy w temacie wydalania – kolejnym problematycznym zjawiskiem, które możesz zaobserwować w ciąży to częste oddawanie moczu. MEGA częste oddawanie moczu. Latasz co chwilę, a i tak często tuż po załatwieniu swoich potrzeb fizjologicznych czujesz, że znowu chce Ci się sikać! To zupełnie naturalne zjawisko, ponieważ na pęcherz wywierany jest coraz większy nacisk.

 

  1. KRĘPUJĄCE SYTUACJE – WITAJCIE

Problemy z układem wydalniczym to tak naprawdę wstęp do wszystkich krępujących sytuacji, które staną się Twoim udziałem – apogeum nastąpi w trakcie porodu i później, w okresie połogu, gdzie powiedzenie „nic, co ludzkie, nie jest mi obce” nabierze nowego znaczenia. Być może zaskoczą Cię niektóre wydzieliny, czy rzeczy, które Twoje ciało jest w stanie wytworzyć, dlatego warto wcześniej zapoznać się z terminami typu czop śluzowy czy łożysko, by następnie nie zaskoczyć się zbyt mocno.

 

  1. MÓJ BRZUCH JEST WIECZNIE BRUDNY

Twój brzuch rośnie szybko i jest tak jakby nie Twój – to normalne, że tak czujesz, nie możesz go wciągnąć. Kawałki jedzenia, na przykład, te, co wcześniej spadały na podłogę, teraz zatrzymują się na brzuchu, wszystko zatrzymuje się na brzuchu, dlatego na bluzkach masz wiecznie plamy od CZEGOŚ, co wcześniej spadłoby na podłogę, ale teraz zatrzymało się na brzuchu, który przecież jest nowy i nie wzięłaś go pod uwagę w obliczeniach.

To samo tyczy się obijania brzucha o wszystko, co się da – brzuch jest niczym ciało obce, nie czujesz swoich granic, ciężko dobrze i precyzyjnie ocenić Ci, czy zmieścisz się, dajmy na to, między ścianą a krzesłem. A ciążowego brzucha akurat nie wciągniesz.

 

  1. JAK DO CHOLERY MAM SIĘ „TAM” OGOLIĆ?

Brzuch ciążowy jest dziwnym tworem. Jak już pisałam, nie da się go wciągnąć, wcisnąć, jakoś uformować, to piłka, którą ktoś przyczepił Ci do Twojego normalnego brzucha. Ciężko jest Ci się zgiąć, ciężko będzie Ci ogolić nogi, po pomalowaniu paznokci u stóp będziesz się czuła, jakbyś zdobyła Mount Everest, jednak dla mnie zawsze największym wyzwaniem było ogolenie się „tam”. Wiadomo, jest jeden mężczyzna na świecie, dla którego golę się regularnie, i jest to mój ginekolog, a że w ciąży odwiedzam go regularnie, muszę regularnie sięgać po golarkę. W pierwszej ciąży osiągnęłam naprawdę level master w gimnastyce artystycznej, którą uprawiałam, by dostać się golarką w różne miejsca – dodatkowo usprawniając sobie pracę zestawem lusterek. W drugiej ciąży postanowiłam się już nie zarzynać – zleciłam sprawę kosmetyczce, co i Wam polecam 🙂

 

  1. CIĄŻOWY MÓZG

Mówcie, co chcecie, ale tak rozkojarzona i ciężko kumająca, jak w ciąży, nie bywam nigdy. Czasem mam wrażenie, jakby ktoś otworzył mi czaszkę, zamieszał łokciem w mózgu i zamknął – rozkojarzenie, zaniki pamięci, zapominanie prostych słów i zwrotów, to w ciąży moje drugie imię.

 

  1. ZMĘCZENIE i SAPANIE

Zarówno w pierwszej, jak i w drugiej ciąży jest jedno słowo, którym mogłabym opisać całe swoje samopoczucie – to po prostu zajebiste zmęczenie! Jestem zmęczona właściwie zawsze, nawet przestałam już na to zwracać uwagę. Nawet krótki spacer skutkuje totalnym zasapaniem – to z kolei zasługa zmian w obrębie płuc i cyrkulacji powietrza w ciąży. Zmęczenie, sapanie i senność to nieodzowni towarzysze ciąży, jest tylko jeden problem ponieważ….

 

  1. PROBLEMY ZE SNEM

To niestety częsta przypadłość kobiet w ciąży. Jesteśmy zmęczone, jesteśmy senne, ale jak już się kładziemy – nie możemy zasnąć. Przeszkadza nam dosłownie wszystko! Pozycja, w której śpimy (tu polecam PODUSZKA CEBUSZKA), jest nam zbyt ciepło, bądź zbyt zimno, zalewa nas fala zgagi, lub chce nam się po raz enty siku. W ciąży możemy mieć też dziwne, bardzo realistyczne sny, które również skutecznie mogą utrudniać nam pełną regenerację w nocy.

  1. ACH TE EMOCJE

Dla mnie ciąża to również okres, w którym tracę kontrolę nad swoimi emocjami. Dużo szybciej się złoszczę, bardzo szybko się wzruszam, przechodzę od jednej skrajnej emocji do drugiej – emocjonalny rollercoster! Współczuję naszym mężom i bliskim, bo rzeczywiście są wtedy jak Jon Snow – nie wiedzą nic. Zawsze powtarzam, że mój mąż musi mnie bardzo kochać, skoro nie rozwiódł się ze mną ani podczas pierwszej ciąży, ani teraz podczas drugiej. Choć nie ukrywam, że podczas drugiej ciąży jest mi o tyle łatwiej, że miałam świadomość tej emocjonalnej sieczki, to pozwala mi na odrobinę większy dystans do siebie i własnych rozhulanych emocji.

 

  1. ZESPÓŁ TEGO, ŚMIEGO i OWEGO

W ciąży może Cię też spotkać dużo dziwnych dolegliwości, znanych jako ciążowe zespoły. W pierwszej ciąży zaliczyłam ciążowy zespół cieśni nadgarstka  oraz nadciśnienie ciążowe. W drugiej ciąży mam ciążową rwę kulszową oraz problemy z tarczycą.

Często takie zespoły pojawiają się w ciąży i znikają zaraz po niej lub po połogu. Warto jednak zawsze konsultować wszystkie nasze odczucia i niepokoje z lekarzem. Pamiętajcie, że ciąża jest stanem pod wieloma względami wyjątkowym i często po porodzie będziecie proszone o kolejną konsultację – nie zaniedbujcie tego, choć czasu może być mało, warto zadbać o takie rzeczy.

A Ciebie co nietypowego spotkało w ciąży? Jakie dolegliwości Ci dokuczały? 

***

Ten tekst potraktujcie oczywiście z przymróżeniem oka – to, co Was czeka po porodzie – uwierzcie – wynagrodzi Wam wszystkie trudy 🙂

Related Posts

  • Haha, zabawny teskt, o tym brudnym brzuchu to mówiłaś na See Bloggers. 😀

  • Ewelina

    Jakie to prawdziwe i realne co napisałaś. Bo taka jest właśnie rzeczywistość o której nikt nie chce głośno mówić.

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Ja myślę, że z ciążą jest tak samo, jak i z macierzyństwem ogólnie (jutro właśnie będzie u mnie post na ten temat). Nasze wyobrażenia zazwyczaj bardzo mocno mijają się z rzeczywistością – i zdecydowanie więcej jest w tym wszystkim prozy życia, niż tęczy i różowego lukru.

    • O dokładnie. Z ciążą, z macierzyństwem, oj chyba z wieloma rzeczami, jak nie ze wszystkim tak jest, że nasze oczekiwania zupełnie nijak się mają do rzeczywistości.

  • Webska

    O masakra. Po pięciu latach już nie pamiętałam jakie są uroki ciąży. Mogłoby się wydawać, że to tylko rosnący brzuch. Niby wszystko takie oczywiste, a jeszcze niedawno rozmawiałam z 25-letnią znajomą, która z rozdziawionymi ustami słuchała jak wygląda połóg, bo wcześniej nigdzie o tym nie wyczytała. Dobrze, że poruszasz takie tematy.

  • Justyna

    hahaha, rozbawiłaś mnie tym tekstem. Ja jeszcze pamiętam, że jak tylko udało mi się znaleźć wygodną pozycję, to zachciewało mi się siusiu i znów musiałam się podnosić. Wyglądałam chyba jak żuczek położony na plecach 😀

    • O Jezu z tym sikaniem to tak jest! Ja wieczorem jak ju zasypiam, to albo zgaga, albo siku. Albo oba naraz 🙂

  • Natalia

    Rozczaruję… ale ani w I ani w II (w której właśnie jestem po 4 mc przerwy 😉 ) nie miałam praktycznie żadnych dolegliwości oprócz tygodnia zgagi pod koniec. Przytyłam 8 kg (teraz póki co nic, mam prawie płaski brzuch a to 5 mc) i pierwszą córkę rodziłam łącznie 2:46- i serio nie wspominam tego źle! 😉 Sorki dziewczyny ;))(

    • Natalia super! Tylko się cieszyć! I… trochę zazdro 😀

  • madzia

    Ojejku moja ciąża to było szaleństwo!.. na początku mdłości wymioty, z piekarni i mięsnego uciekałam, nawet jak perfumu używałam to na klatce schodowej z zatkanym nosem i szybko uciekałam? potem zmęczenie, senność, zgaga i skurcze nóg i dłoni!!! To było dopiero piekło wyłam z bólu dniami i nocami nic nie pomagało… Masakra. Ale teraz się cieszę że mam cudownego synusia ?

    • Ja w ciąży z Frankiem miałam ogromny problem z drętwieniem i skurczami dłoni, okazało się, że to ciążowy zespół cieśni nadgarstka – pomogło stosowanie się do kilku rad lekarza – a po ciąży przeszło 🙂

  • Małgorzata Skiba

    U mnie chyba nietypowe jest to, że (może oprócz trochę większego zmęczenia i osłabienia) żadne z opisanych przez Ciebie dolegliwości mnie nie dotknęły.

    • No to super! Tylko się cieszyć 🙂

  • Ja bardzo źle przechodziłam ciążę, ale jak tak patrzę wstecz, to chyba najgorsze były problemy z… myśleniem 😉 Serio, w ogole nie umiałam skupić myśli i każda, najdrobniejsza rzecz, była czymś, co mnie przerastało :/

    • To prawda, ja dlatego w ciąży unikam jazdy samochodem 😀

  • Bożena Jędral

    Moje ciąże to był pakiet wszelkich dolegliwości i rozrywek. Polecam i nie polecam 😉

    • Haha 🙂 Dobrze powiedziane 😀

  • Monia2

    Golenie i zgaga to była tragedia dla mnie! Poczatkowo wkurzalam sie na to nadmierne zmeczenie, ale bylo duuuzo lepiej jak zaczelam brac pregne plus.