bursztyn horfes konkurs kosmetyki kosmetyki horfes najnowsze recenzje

Multikino w głowie, chwila dla siebie + KONKURS


Wiecie z czym jeszcze do niedawna miałam problem? Z luzem. Z wyluzowaniem się, spuszczeniem pary, poluzowaniem gumy w galotach. W domu w jednym biegu, w pracy – wiadomo, a nawet kiedy trafiały mi się chwile relaksu, nie potrafiłam wyluzować głowy. Chwila dla siebie? U kosmetyczki albo zerkałam na telefon, albo pochłaniałam się w multikinie w mojej głowie. Efekt? Widoczny bardzo szybko – patologiczne zmęczenie.

 

Skąd mi się to wzięło? To ciągłe myślenie. To trzymanie szesnastu srok za ogon, ten motorek w tyłku, a jak tylko pojawiała się opcja siedzenia na czterech literach dłużej niż 5 minut włączał się inny motorek – w głowie. 

Z czego to wynikało? Nie wiem. Z potrzeby kontroli? Z poczucia, że jak się jej trochę odda komuś, partnerowi na przykład to, co? Dom, świat runie

Coś jest w nas kobietach, że narzekamy często na naszych partnerów, na to jak mało się angażują, na to że sami od siebie to nic nie zrobią. Po czym robimy skrzętnie za nich wszystko, nie pozostawiając przestrzeni do zmian. I tak przyklepujemy ten stary porządek. Pisałam o tym w tekście CZY LIZAŁABYŚ SWOJEGO MĘŻA, GDYBY BYŁ KOTEM.

A multikino w głowie trwa – tyle rzeczy do zrobienia, tyle do ogarnięcia. I nawet kiedy odpoczywamy – nie odpoczywamy – bo myślimy, planujemy, rozkminiamy, głosy w naszej głowie nie chcą ucichnąć.

I wiecie co? Kiedy kolejny raz kończył się weekend, a ja znów czułam, że nie odpoczęłam, kiedy kolejny raz nie potrafiłam zrelaksować się choćby na pięć minut, kiedy znów nie umiałam uciszyć głosów w mojej głowie, a w międzyczasie przegapiałam kolejną wspólną, rodzinną chwilę – powiedziałam sobie STOP. 

Nic nie zmieniło się z dnia na dzień, ale samo uświadomienie sobie problemu coś we mnie ruszyło. Zaczęłam skupiać się na celebrowaniu małych przyjemności – siadamy wieczorem do serialu? Zapalę świeczki, zrobię jakąś przekąskę. Siadam – i jestem tu i teraz. Poranna kawa? Jestem tu i teraz. Zabawa z dzieckiem? Tu i teraz. I wiecie co? Przy okazji tego, że zaczynam bardziej i efektywniej wypoczywać, zaczęłam być też efektywniejsza w swojej pracy.

Wcześniej robiłam wszystko cały czas – myślałam o pracy cały dzień, o sprzątaniu, planowałam dzień – cały czas multitasking. Siedemnaście narratorów w głowie. Teraz skupiam się na jednej rzeczy, dzięki temu mam swobodniejszą głowę i jednocześnie efektywniej działam. 

Zaczęłam też sprawiać sobie małe przyjemności – wieczorna kąpiel? To nie musi być osławiony, matczyny, szybki prysznic. Dosłownie 20 minut wystarczy, by trochę pocelebrować, zmyć z siebie nawet najtrudniejszy dzień, na chwilę zapomnieć o obowiązkach. Każdą chwilę warto docenić.

Dlatego mam dla Was konkurs, w którym do wygrania jest zestaw idealny do wieczornego relaksu. Zestaw marki Horfes, która do tej pory zajmowała się produkcją biżuterii z bursztynu, ostatnio wypuściła na rynek linię kosmetyków z zawartością bursztynu właśnie – AQUA BALTIC.

Ja mam dla Was niezwykły prezent – zestaw ekskluzywnych kosmetyków na bazie ekstraktu z polskiego bursztynu. W skład zestawu wchodzą BALSAM DO CIAŁA, RĘCZNIE WYTWARZANE BURSZTYNOWE MYDEŁKO i przepięknie pachnąca, ręcznie wykonana BURSZTYNOWA ŚWIECZKA ZAPACHOWA.

Wartość zestawu to 175 zł.

Co trzeba zrobić, by go wygrać?

Konkurs odbywa się na Facebooku, pod postem konkursowym, który znajduje się TUTAJ wystarczy odpowiedzieć na proste pytanie: JAKI JEST TWÓJ SPOSÓB NA RELAKS.

Będzie mi miło, jeśli udostępnisz post, który znajduje się pod tym linkiem POST KONKURSOWY, oraz powiadomisz o zabawie znajomych.

Konkurs zaczyna się 19 lipca i trwa do 26 lipca – wyniki pojawią się pod tym wpisem najpóźniej 28 lipca wieczorem.

REGULAMIN:

  1. konkurs odbywa się na Facebooku, jednak nie jest przez ten serwis w żaden sposób wspierany czy sponsorowany
  2. konkurs zaczyna się 19.07.2017 i kończy 26.07.2017
  3. wyniki zostaną podane pod tym postem najpóźniej 28.07.2017 wieczorem
  4. organizatorem konkursu jest mamowato.pl, a sponsorem nagrody firma HORFES
  5. nagrodą jest zestaw kosmetyków marki Horfes (balsam, mydło oraz świeczka)
  6. wysyłka nagrody tylko na terenie Polski
  7. zadanie konkursowe: pod postem konkursowym znajdującym się na Facebooku odpowiadamy na pytanie: JAKI JEST TWÓJ SPOSÓB NA RELAKS.
  8. Będzie mi miło, jeśli udostępnisz post i zaprosisz do zabawy znajomych, ale nie jest to warunek konieczny.

POWODZENIA!!!

Related Posts

  • Fantastyczne kosmetyki!

  • Bożena Jędral

    Od dana robie sobie małe przyjemności. Poranna inka nie tylko aromatycznie pachnie, ale i wyglada zachęcająco. na stoliku do akwy zawsze stoi dekoracja. Woda z cytryna ma w sobie listki miety, woowce, lawendę lub inne kwiaty jadalne. Niby drobiazi, a cieszą.

    • Dokładnie! Te drobiazgi poprawiają samopoczucie 🙂

  • Webska

    No właśnie wiecznie mam z tym problem. Wiecznie chciałabym zapewniać dzieciom jakieś atrakcje, zwłaszcza teraz w wakacje. Atrakcje wiążą się z ruchem, wycieczkami, podróżami, aktywnością. W efekcie jestem bardziej zmęczona po tym relaksie na łonie natury niż przed. Ale widząc szczęście córek i zmęczenie i uśmiechnięte buzie, a oczy pełne wrażeń, wiem, że było warto. Dla mnie relaksem jest dluga gorąca kąpiel, kiedy córki już spią i nie stoją pod drzwiamy zadając milion pytań lub dobra książka czytana też późnym wieczorem.

    • O tak, ja wieczorami też mam chwilę dla siebie, chociaż często zbyt długo siedzę, żeby uczknąć z tego dnia jeszcze coś dla siebie, potem rano ciężko się z wyra zwlec 😉

  • Ewelina

    A ja mam obecnie mnóstwo wolnego czasu. Nieprzyzwoicie dużo! I już mnie to męczy. Mam czas dla siebie, dla rodziny, na internet i nawet na sprzątanie. Tęsknię za tym moim czterogodzinnym dniem, bo tyle mi zostawalo po wyjściu z pracy. Byłam bardziej żywa i energiczna niż teraz.

    • Eh, ten paradoks! Czasem bywa się bardziej energicznym i produktywnym, mając więcej na głowie, niż mniej 🙂

  • Justyna

    Przyznaję, że często zapominam o własnych przyjemnościach. Wciąż mam wrażenie, że to przejaw samolubstwa. Mój blog stał się moją przyjemnością i tak naprawdę łączę przyjemne z pożytecznym, bo uwielbiam pielęgnować swoje ciało, uwielbiam poznawać nowe kosmetyki, obserwować ich działanie, a teraz też uwielbiam o tym pisać.

    • Czasem mamy takie zakorzenione w naszej głowie przekonanie, jakiś mit matki polki 😉 że wiecznie trzeba być zarobionym po łokcie, bo inaczej jest się egoistą, a zdrowym egoistą przecież warto być! 🙂

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Jejku, mam podobnie. Nawet jak jedziemy na wakacje to mam sto tysięcy różnych myśli klebiacych się w głowie i wcale nie związanych z odpoczynkiem 😉 Ostatnio zrobiłam sobie mały odwyk od komputera – odpowiem Ci, że to bardzo pomaga w osiągnięciu pełnego relaksu 🙂

    • Oj tak, ja też ostatnio czuję, że za dużo czasu spędzam w laptopie/komórce…

  • Małgorzata Skiba

    Ja jestem totalnie wyluzowana od kiedy mamy Lindę. Wszystko teraz wydaje się być do zrobienia, być przyziemne i nie warte stresu. Tylko kiedy chodzi o jej zdrowie i jakieś niepokojące objawy zw.z tym to momentalnie staję się chyba najpoważniejszą i najbardziej spiętą kobietą na ziemi. Podsumowując myślę sobie codziennie tak: „mam 2 rece 2 nogi, zmysly, moi bliscy są zdrowi. Z resztą poradzę sobię na luzie „:)

  • To prawda, czasami ciężko wrzucić na luz, kiedy dookoła jest tyle rzeczy do zrobienia. Często okazuje się jednak, że większość z tych pilnych rzeczy jest jedynie w naszej głowie. 😉 Warto czasami spasować i poczuć moment „tu i teraz”. 😉