ciąża co u nas druga ciąża dzieci kazik myślę sobie na bieżąco najnowsze po kolei slow life

Czym się różni druga ciąża od pierwszej?

Czym się różni druga ciąża od pierwszej?
 

Czym się różni druga ciąża od pierwszej? Niczym. Wszystkim! Jest podobnie, bo i rollercoaster emocjonalno-uczuciowo-hormonalny jest ten sam, z drugiej strony jest inaczej, bo często nie mam kiedy dać się pochłonąć własnym emocjom. Ciało również reaguje podobnie, a jednak w niektórych sytuacjach zupełnie inaczej. Pierwsza ciąża a druga, czy to się da w ogóle porównać?

 

 
W ciąży z Frankiem zupełnie nie wiedziałam, co mnie czeka, ale – mimo że pracowałam dość intensywnie – miałam czas, by się nad tą ciążą pochylić, kupić to tu to tam małe bodziaczki, małe skarpetki. Z Kazikiem owszem kupiłam już pierwszego bodziaka, ale gdzieś między porem a kalafiorem w Lidlu 🙂
 

Czym się różni druga ciąża od pierwszej?

 

Czas leci inaczej

Z Frankiem byłam w ciąży przynajmniej 54 miesiące! Przy czym ostatni miesiąc trwał 3265 dni (minimum). Z Kazikiem leci zdecydowanie szybciej – ani się obejrzałam a tu już piąty miesiąc.
 
Z Frankiem w piątym miesiącu miałam już pół wyprawki. Z Kazikiem pocieszam się tym, że sporo mam pochowane Frankowych rzeczy.
 
A propos czasu – z Frankiem wiedziałam dokładnie, który to tydzień, dzień ciąży, teraz muszę się grubo zastanowić – tydzień za tygodniem lecą! Najczęściej w drugiej ciąży operuję miesiącami 🙂
 
Przy Franku byłam patologicznie zmęczona, mogłam ciągle leżeć i spać. W drugiej ciąży – no cóż… też jestem patologicznie zmęczona, ale niekoniecznie mam opcje spania do 10. 
 

Ludzkie podejście też jakieś inne

Kiedyś wszyscy wiwatowali, jak na spacer w ciąży poszłam 10 km. A teraz Franka przerzucę przez ramię, wózek wciągnę do autobusu, jakoś nikt nie wiwatuje, nikt się nie zachwyca – chyba już w odbiorze ludzkim stałam się matką polką, co to zawsze da radę. 
 

Jestem bardziej wyluzowana

To, co wcześniej mi przeszkadzało – te zgagi i ta niemożliwość znalezienia dobrej pozycji do spania, to zmęczenie i te mdłości – są, oczywiście, ale jakoś mniej się je widzi, nie ma czasu na nich się skupić. 
 
Jeśli chodzi o poród, wiadomo, stres jest, strach jest – inny, bo już nie tak, jak za pierwszym razem – przed nieznanym. Teraz bardziej przed znanym – może dlatego zupełnie innego rodzaju.
 
Nie czytam też tysiąca poradników, nie przeglądam internetów, bo coś tu poczułam, albo tu zakuło. Jestem spokojniejsza. Bardziej rozumiem swoje ciało, bardziej wsłuchuję się w siebie. Wiem też, kiedy zwolnić, rozumiem i szanuję to, że ciąża to taki czas, kiedy nic nikomu nie muszę udowadniać – w pierwszej to i może i miałam czasem taką myśl, że ciąża to nie choroba, trzeba robić i dalej być aktywną, a teraz – jestem aktywna, pracuję, zajmuję się domem, Frankiem, ale wiem też, kiedy zwolnić i poleniuchować. Odpuścić. 

Related Posts

  • Ja pierwszą miałam wyjątkowo traumatyczną i choć wiem, że druga mogłaby być całkiem inna, to jednocześnie boję się tego, że mogłaby też być podobna…

    • Rozumiem. Ja mam tak z porodem…

  • O tym ludzkim podejściu to bardzo trafne spostrzeżenie. Sama jak patrzę na kobietę która jest w „kolejnej” ciąży to jakoś tak sobie myślę, że na pewno da radę. Przecież już to raz przeżyła.

    • W drugiej ciąży oficjalnie ma się już status Matki Polki 😀

  • Honorata Dyjasek

    Niby byłam bardziej świadoma tego, co mnie czeka, niby bardziej doświadczona, to jednak chyba właśnie z tych powodów stresowałam się podwójnie. Do tego obawiałam się, jak starsza córka oswoi się z rodzeństwem, czy nie będzie czuła się odsunięta i zaniedbywana. W pierwszej ciąży wszelkie dolegliwości mogłam przespać, przy dziecku już sobie niestety nie można na to pozwolić. Nigdy też nie uważałam, że ciąża to stan wyjątkowy, że wygląda się pięknie i kwitnąco. Ja w obu przypadkach wyglądałam jak mortadela i tak właśnie się czułam 🙂

    • Haha 🙂 Mortadela mnie rozwaliła 😀 no – to niestety prawda, przy drugiej ciąży z jednej strony nie można przespać czy przeleżeć wszystkich dolegliwości, jednak z drugiej strony, przez to, że się robi rzeczy – mi przynajmniej, jakby szybciej one zlatują 🙂

  • Justyna

    Strasznie obawiam się drugiej ciąży. Nie wiem, jaka jest najlepsza różnica wieku miedzy dziećmi. Nie wiem, czy będę umiała podzielić swój czas i uwagę na dwoje dzieci. Boję się, że druga ciąża nie przebiegnie tak gładko jak pierwsza i co zrobię ze starszą córką jeśli nie daj Boże trafię zbyt wcześnie do szpitala. Na razie przeraża mnie to wszystko i nie myślę o drugim dziecku. Być może kiedyś instynkt będzie silniejszy od obaw 🙂

    • No – kwestia szpitala mnie też trochę stresuje. W pierwszej ciąży leżałam w ciaży dwa razy przez tydzień w szpitalu – teraz nie wyobrażam sobie na tak długo zostawić syna w domu.

  • Ewelina

    Za drugim razem człowiek jest już mądrzejszy i to pod każdym względem. W tym wypadku nie ma szału zakupowego, euforii każdym tygodniem, ruchem czy zachcianką. Wiemy wtedy czego się spodziewać i ciężko nas zaskoczyć! Życzę Ci jak najmniej nieprzyjemnych dolegliwości!

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Na temat ciąży w sumie trudno mi się wypowiadać, bo w niej nie bylam 😉 – ale wydaje mi się, że każda jest inna pod pewnymi względami i zależy to od wielu różnych czynników. To chyba trochę TAK, jak z dziećmi – nie ma dwóch takich samych, każde z nich to wielka indywidualność 🙂

    • Dokładnie, chyba rzeczywiście tak jest 🙂

  • Bożena Jędral

    W sumie pierwsze dwie ciąże były podobne. Inne przypadłości i inny rodzaj zagrożenia, ale podobne. Trzecia była inna-książkowa 😉

  • Wiesz, czym jeszcze różni się pierwsza od drugiej? 😀 Tym, że jedziemy na See Bloggers! 😀

  • Małgorzata Skiba

    Ciemawa jestem jak będzie u mnie… 🙂