BLW BLW krok po kroku dla dziecka dziecko samodzielne jedzenie sztućce dla dzieci

Jak nauczyłam dziecko jeść sztućcami – kilka rodzajów sztućców, które mogą w tym pomóc

Sztućce dla dzieci wspomagające naukę samodzielnego jedzenia

Franek jadł samodzielnie sztućcami dość szybko i zawsze budziło to zainteresowanie niektórych osób. Jako że rozszerzałam dietę Frankowi metodą BLW (o naszych przygodach przeczytacie TUTAJ), nie przeszkadzało mi zupełnie to, że początkowo Franek jadł rękoma. W którymś momencie jednak poczułam, że chciałabym zaproponować dania, które je się łyżką, jednocześnie mniej więcej w tym samym czasie Franek zaczął wykazywać zainteresowanie sztućcami.

 

Jak nauczyłam dziecko jeść sztućcami – kilka rodzajów sztućców, które mogą w tym pomóc

Mogłabym powiedzieć, że nauczyłam Franka jeść sztućcami po prostu mu je dając. Jednak wcale nie było to takie oczywiste i proste. Jeżeli chodzi o widelce – to chyba najłatwiejszy ze sztućców do opanowania – tu sprawdziły się właściwie wszystkie, które mieliśmy, plastikowe i metalowe, profilowane lub nie. Widelce są po prostu dość proste w obsłudze, warto popatrzeć jedynie, czy ząbki są dość ostre by z łatwością nabijać na nie jedzenie. Aczkolwiek wiele też zależy od samego jedzenia – jakiej jest konsystencji czy twardości – warto zadbać, by kawałki były odpowiedniej wielkości i miękkości.

Jeśli o chodzi o łyżkę – tu zaczęły się schody. Właściwie tu okazało się, że to wcale nie jest oczywiste, że każdy zestaw sztućców dla dziecka będzie dobry i wspierający naukę samodzielnego jedzenia sztućcami. Przy nauce jedzenia łyżką okazało się, że ważne są takie jej cechy jak głębokość (by za łatwo nie wylewała się jej zawartość w drodze od talerza do buzi) oraz wyprofilowanie rączki – przy łyżce trzeba ją trzymać stabilnie, by nie wylać zawartości.

Przy nauce samodzielnego jedzenia łyżką warto podawać najpierw produkty gęste – my trenowaliśmy na jogurcie naturalnym (początkowo nawet na gęstym greckim) i gęstych zupach. Łatwiej jest je bezpiecznie dostarczyć od talerza aż do buzi, unikając rozlewania.

 

NASZE WPADKI

Pierwsze sztućce, które kupiłam dla Franka (które udowadniają jakim byłam laikiem w temacie) to plastikowy zestaw z Ikei – SZTUĆCE KALAS. No cóż – ten zakup uważam za zwyczajną pomyłkę – widelce z tego kompletu się u nas sprawdziły, ale noże i łyżki były dla niespełna rocznego wtedy Franka zbyt ciężkie w obsłudze – nieprofilowane rączki, same sztućce oczywiście trochę za duże. To sztućce dla starszych dzieci, ale z drugiej strony starsze dzieci mogą spokojnie jeść sztućcami metalowymi. U nas te sztućce leżą w szufladzie i czekają na jakieś kinder party w ogrodzie.

 

Sztućce dla dzieci wspomagające naukę samodzielnego jedzenia

Sztućce dla dzieci wspomagające naukę samodzielnego jedzenia

IDEALNE PIERWSZE SZTUĆCE

Kiedy zrozumiałam, że Franek potrzebuje sztućców mniejszych, wyprofilowanych i dopasowanych do ręki małego dziecka, zdecydowałam się na sztućce MAM. To sztućce, które sprawdziły się u nas świetnie w początkowej fazie nauki jedzenia sztućcami – idealnie wyprofilowane, dostosowane do małej rączki dziecka, mające wypustki, które zapobiegają ślizganiu się w dłoni. Świetny pomysł na pierwsze sztućce, żałuję, że nie mieliśmy ich od początku rozszerzania diety (wprowadziłam je, jak Franek miał około 10 miesięcy).

Te sztućce idealnie sprawdziły się, jako pierwsze – jednak dość szybko Franek zaczął zauważać, że nasze sztućce różnią się trochę od jego i zaczął być zainteresowany sztućcami metalowymi.

Sztućce dla dzieci wspomagające naukę samodzielnego jedzenia

Sztućce dla dzieci wspomagające naukę samodzielnego jedzenia

Sztućce dla dzieci wspomagające naukę samodzielnego jedzenia

Sztućce dla dzieci wspomagające naukę samodzielnego jedzenia

SZTUĆCE „MAŁEGO DOROSŁEGO”

Wtedy znów postawiłam na Ikeę i zakupiłam metalowe sztućce FABLER, no i niestety znów okazało się, że wyszłam przed szereg, ponieważ przejście ze sztućców MAM na sztućce Fabler było po prostu zbyt dużą zmianą – sztućce Fabler, mimo że mniejsze niż „dorosłe” sztućce, okazały się być wciąż odrobinę za duże dla Franka i jednak brak wyprofilowanej rączki dawał mu się we znaki. Myślę, że sztućce Fabler to świetny pomysł na sam koniec drogi uczenia się samodzielnego jedzenia – to po prostu miniaturki sztućców używanych przez nas. Świetnie sprawdzają się u nas teraz, ale dla (wtedy) półtorarocznego Franka były jednak niedopasowane i niewygodne.

Sztućce dla dzieci wspomagające naukę samodzielnego jedzenia

Sztućce dla dzieci wspomagające naukę samodzielnego jedzenia

ŚWIETNE SZTUĆCE PRZEJŚCIOWE

Świetnymi sztućcami przejściowymi, które sprawdziły nam się mniej więcej od 18. do 24 mca są natomiast sztućce NUK – to coś pomiędzy profilowanym sztućcami plastikowymi a prostymi sztućcami metalowymi. Mamy tu część ze stali nierdzewnej, która jest idealnie dopasowana do buzi dziecka właśnie w wieku 18 – 24 miesiące, końcówki są zaokrąglone i bezpieczne. Jednocześnie rączka jest niestalowa, ale zawiera wypustki, które pomagają dziecku lepiej utrzymać sztućce w ręce. Są też odpowiednich rozmiarów, dopasowane do dłoni dziecka i jego wieku.

Sztućce dla dzieci wspomagające naukę samodzielnego jedzenia

Sztućce dla dzieci wspomagające naukę samodzielnego jedzenia

Sztućce dla dzieci wspomagające naukę samodzielnego jedzenia

Sztućce dla dzieci wspomagające naukę samodzielnego jedzenia

To idealne sztućce, które świetnie sprawdzą się przy nauce samodzielnego jedzenia dziecka w wieku 18 miesięcy wzwyż.

Myślę, że gdybym dziś miała wybierać kolejność proponowania sztućców Frankowi, tak by jak najlepiej wspierać rozwijanie umiejętności samodzielnego posługiwania się sztućcami, wybrałabym na początek sztućce MAM (już od 6. miesiąca), później, po roku sztućce NUK (są dedykowane dzieciom w wieku 18 miesięcy i więcej), a następnie w okolicy drugiego roku bądź później – sztućce metalowe FABLER.

Related Posts

  • U nas to przebiegło naturalnie, nawet teraz nie umiem sobie przypomnieć, czy było kiedykolwiek jakieś przyuczanie do sztućców, raczej samo to jakoś przyszło 😉

    • I tak jest najlepiej! U nas po prostu śledziłam Franka potrzeby 🙂

  • Jeeej, jak to było dawno, kiedy uczyłam Kubę tej sztuki. 😉 Aż miło powspominać. I wiesz, że naprawdę nie pamiętaj jakich sztućców używaliśmy mimo tego, że mieliśmy kilka kompletów? 😉 Do dziś jest jednak z nami jeden z nich – widelczyk marki Skip Hop. 😉

  • Bożena Jędral

    Do tej pory mamy jakieś różowe żabki z Auchan i zwierzątka z Lidla.

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Mamy u siebie sztućce MAM oraz Nuk – ale Bąbel i tak najchętniej posługuje się tymi naszymi, dorosłymi 😉

    • Dla Franka jeszcze dorosłe niewygodne 🙂

  • Honorata Dyjasek

    My zaczynalysmy od plastikowych pokazujących kiedy temperatura posiłku jest za wysoka dla dziecka. A później już jakoś poszło ☺

  • Ewelina

    Kiedyś był jeden rodzaj sztućcy na rynku dla dzieci. Dzisiaj to rzeczywiście trzeba czytać recenzje albo uczyć się na błędach.

  • Małgorzata Skiba

    Fabler jest stylowy. Kupię:) dziękuję za podpowiedź:)

  • Justyna

    Wszystkie prezentują się niesamowicie. My swojego czasy używałyśmy sztućców z NUK.

    • Nuk u nas obecnie cieszą się największym powodzeniem 🙂