dla dzieci dla dziecka motherhood na zimę śpiworek do wózka Uncategorized wyprawka

Dwa gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

Gadżetów dla dzieci jest dużo, niektóre z przeznaczeniem dla maluszków urodzonych latem, inne dla dzieci, które przyjdą na świat jesienią i zimą. Kompletując wyprawkę dla Kazia, dziecka zimowego właśnie, śmiem twierdzić, że tych zimowych niezbędników jest więcej. Latem naprawdę bez wielu rzeczy można się obyć, mniej ubrań jest potrzebnych, mniejsze wymagania można mieć wobec niektórych przedmiotów. Zimowych gadżetów jest więcej i naprawdę większość z nich może ułatwić Ci życie z małym dzieckiem. Dziś chcę Wam jednak pokazać dwa – bez których ja osobiście słabo sobie wyobrażam przetrwanie zimy z małym dzieckiem.

 

 

Ci, którzy czytają mojego bloga wiedzą dobrze, że jestem człowiekiem spacerów – wyjście z domu to dla mnie codzienny rytuał, bez którego nie wyobrażam sobie dnia (podobnie ma moje dziecko). O tym, dlaczego spacery są dla mnie takie ważne, mogłabym pisać i opowiadać godzinami, ale mówiąc w skrócie, naprawdę uważam, że codzienna dawka świeżego powietrza to jeden z lepszych sposobów na budowanie dziecięcej odporności, ruch na świeżym powietrzu to zupełnie inny ruch niż ten w zamkniętych przestrzeniach, obcowanie z przyrodą i poznawanie jej z bliska oraz pozwolenie im na swobodną zabawę, bez uważania, że tu coś się zmoczy, a tu pobrudzi, daje naszym dzieciom niesamowitego kopa do rozwoju.

Dlatego wybierając ubrania, obuwie czy gadżety zimowe zawsze kieruję się tym, by ułatwiły mi one długotrwałe przebywanie na dworze bez względu na pogodę, temperaturę czy opady.

Franek urodził się w maju, pierwszą zimę zaliczyliśmy więc, kiedy miał pół roku. Koleżanka namówiła mnie wtedy na zamówienie szytego na miarę śpiworka oraz mufki do wózka. Szybko odkryłam, że to będą dwa moje ulubione gadżety zimowe – jeden z nich dba o ciepło mojego dziecka, drugi o moje ciepło.

Frankowy śpiworek szyty był na zewnątrz z bawełny, w środku miał mięciutkie minky, wypełnienie antyalergiczne. Mufka podobnie – była to jedna mufka na dwie ręce. Użytkowaliśmy mufkę i śpiworek przez jedną zimę – rzeczywiście były to bardzo potrzebne gadżety, ale poznałam też ich niedociągnięcia i teraz przy Kaziu wiedziałam bardzo konkretnie, czego będę oczekiwać zarówno od mufki, jak i od śpiworka.

 

Dwa gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

 

MUFKI DO WÓZKA

Jeśli chodzi o mufki, według mnie praktyczniejsze są te osobno na każdą dłoń – raz, że są wygodniejsze, a dwa, że można je potem przenieść do spacerówki, która ma dwie rączki, a nie jedną całą.

Poza tym najważniejsza rzecz – chciałam, żeby mufki były tym razem nieprzemakalne. Tu z kolei jest ciężko wypośrodkować, bo z jednej strony – mufki wykonane z materiału oddychają, czyli ręce w środku się nam nie zapocą i nie zaparzą, a mufki wykonane z materiału nieprzemakalnego, często słabo oddychają. Osobną rzeczą jest też przepuszczanie wiatru. Dobranie odpowiedniego materiału do mufek stało się nie lada wyzwaniem 🙂 Na szczęście okazało się, że są też mufki z materiału softshell, czyli takiego, z którego produkowane są dobrej jakości kurtki sportowe – chroni on przed wiatrem i deszczem, a jednocześnie oddycha.

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

Dla mnie to bardzo ważne, bo przeżyłam jedną jesień i zimę z mufką bawełnianą i dla mnie – osoby, która chodzi w deszcz i śnieg na spacery, to była męczarnia, mufka nasiąkała wodą i za każdym razem musiałam ją suszyć, często na przykład do popołudniowego spaceru nie zdążyła mi wyschnąć.

 

ŚPIWOREK DO WÓZKA

Pierwszy śpiworek, który miał Franek był bawełniany, w środku minky, z wypełnieniem antyalergicznym. Góra była ściągana na troczki. To bardzo popularny wzór śpiworków szytych do wózków na zamówienie. Nie mam mu wiele do zarzucenia, byłam z niego zadowolona, jednak wybierając śpiworek dla Kazika, wiedziałam już, że szukam czegoś trochę innego.

Przede wszystkim innej tkaniny – również skoncentrowałam się na szukaniu tkaniny nieprzemakalnej, chroniącej przed wiatrem, ale oddychającej. Jednak Kazio będzie naprawdę maluszkiem, kiedy zacznie podróżować w tym śpiworku, więc mam wobec niego trochę większe wymagania.

We Frankowym śpiworku nie podobało mi się rozwiązanie z troczkami, dla maluszka szukałam więc bardziej dopasowanej góry, tak, by śpiworek miał coś a’la kapturek lub zwyczajnie wygodniejsze rozwiązanie pozwalające na regulowanie górnej części tak, by bardziej przylegała do głowy, chroniąc ją przed utratą ciepła.

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

Postawiłam na nowe, zimowe produkty marki Motherhood. Przede wszystkim to naprawdę sprawdzona przeze mnie marka, mam sporo produktów tej firmy, pisałam o nich nie raz (na przykład we wpisie Wyprawka z Motherhood) i wiele z oferty Motherhood rzeczywiście pojawiło się w Kazikowej wyprawce.

Bardzo podoba mi się u nich, że solidne wykonanie łączy się z dbałością o szczegóły, przy jednoczesnym przepięknym wzornictwie. 

Niedawno w ofercie Motherhood pojawiły się mufki oraz zimowy śpiworek. Oba produkty idealnie wpasowały się w moje potrzeby. Mufki są osobne na każdą dłoń, bardzo łatwo się montują i pasują chyba do każdego rodzaju wózka. Wykonane są mięciutkiego i ciepłego polarku w środku, na zewnątrz mają materiał softshell (wodoodporność 8.000 mmH2O, oddychalność 5.000 g/m2/24h), z którego też dość łatwo schodzą zabrudzenia.

Z kolei śpiworek, który wykonany jest z tego samego materiału, ma idealnie skrojony kapturek, który ochroni głowę dziecka przed utratą ciepła. Górną część śpiworka można wywinąć i zapiąć na napki, w cieplejsze dni takie rozwiązanie może się przydać. Śpiworek ma w środku wycięcia na pasy, więc spokojnie posłuży przynajmniej dwie zimy – jedną w gondoli, a drugą w spacerówce.

Jednak najciekawsza część wszyta jest w środek śpiworka – to antywstrząsowa, piankowa wkładka, dzięki czemu maluszek ma jeszcze wygodniej, kiedy leży na płasko w gondoli, a i dla starszaka pewnie zapewnia nie lada wygodę. Po drugie dodatkowo izoluje, zapewniając jeszcze większe ciepło i komfort.

Oba produkty dostępne w przepięknych wzorach i kolorach, z których marka Motherhood jest znana, nasz to Niebieskie Drzewka.

Mufki kupicie tutaj w cenie 109 zł za parę MUFKI DO WÓZKA MOTHERHOOD

Śpiworek kupicie tutaj w cenie 319 zł ŚPIWOREK + ANTYWSTRZĄSOWA WKŁADKA MOTHERHOOD.

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

gadżety, bez których nie wyobrażam sobie zimy z małym dzieckiem

Related Posts

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Niestety nie mialam takich mufek – i faktycznie marzly mi dlonie. Teraz na pewno bylabym madrzejsza i zaopatrzylabym sie w nie bez dwoch zdan.

  • Chciałam zawsze mieć mufkę do wózka, ale pamiętam, że co chwilę wyskakiwało mi wtedy coś innego. A teraz… 😀 Cóż. 😀
    +I znów szarości = <3

    • To bardzo przydatny gadżet, szczególnie teraz, kiedy pogoda nie rozpieszcza 🙂

  • Ja się pytam, gdzie były takie gadżety cztery lata temu 😀