dla mamy myślę sobie na bieżąco rak piersi

Najpierw Ty

profilaktyka raka piersi samobadanie braster

Zastanawiałaś się dlaczego w samolotach instrukcja nakazuje założyć maskę tlenową najpierw sobie, potem dziecku? Przecież naturalnym odruchem byłaby pomoc dziecku w pierwszej kolejności. Tego wymaga się od matki. Prawda jest jednak inna. Nie będziesz w stanie pomóc dziecku, jeśli najpierw nie zadbasz o siebie.

 

To się zaczyna niewinnie, te małe ustępstwa na czyjąś rzecz, tej bluzki sobie nie kupisz, tamtej kurtki. Bo za drogo. Bo lepiej coś dziecku kupić. Ile takich matek widziałam? One w starych kurtkach, z twarzą pomalowaną tylko zmęczeniem, a dzieci w nowych, modnych ubraniach.

Do lekarza? Kiedy już bardzo boli, do dentysty, kiedy ząb już jest do wyrwania. Dla Ciebie zawsze tańszy krem, bo jak w Rossmannie kupisz już kosmetyki dla dziecka i chemię do domu, to rachunek jest taki wysoki, że jeśli sięgniesz po coś dla siebie, to szukasz tej naklejki „promocja”. Dla Ciebie zawsze ostatni kawałek doby, kiedy dziecko śpi, nierzadko kiedy mąż już też śpi. Z nadzieją na chwilę dla siebie organizujesz wszystkim wyjście na basen, żeby na chwilę tylko uczknąć choć moment dla samej siebie. I co wtedy robisz? Sprzątasz, gotujesz, pracujesz może? A jeśli czasu starczy, zaczniesz ten serial, co go nagrałaś parę tygodni temu.

I furorę robią te teksty o pracy i poświęceniu matki. O tym niedocenieniu. O tym, że nie widać, jak się starasz. Z tymi tekstami się identyfikujemy. Tak nas wychowano, bo czy ktoś nam o tym mówił? Jak cholernie ciężko to wszystko spiąć bez rezygnacji z siebie? Czy ktoś nas na to przygotował? Powielamy schematy od pokoleń, prababcia rezygnowała z siebie, babcia i mama. Teraz my wchodzimy w ten schemat, bo innego nie znamy.

Poświęcanie się rodzi oczekiwania, a niespełnione oczekiwania rodzą frustrację. I tak nakręca się to błędne koło. I codziennie zastanawiasz się, co zrobić więcej, bardziej. I starasz się, jak możesz, a wieczorem i tak toniesz w wyrzutach sumienia, że to mogłaś inaczej.

Wiecie, ile dostaję zapytań o emocje dziecka? Jak o nie zadbać, jak z nimi pracować? Setki. Ile jest zapytań o emocje matki? Tak, masz rację. Żadnego. A z pustego i Salomon nie naleje. Jeśli nie zadbasz o swój kubeczek potrzeb, nikt go za Ciebie nie napełni.

A tego byśmy chciały, co? Żeby po całym dniu starań, ktoś do nas podszedł, nam podziękował, nas docenił. Dając codziennie, często ponad miarę, ponad to, co same mamy, czekamy na docenienie. Na zauważenie naszej pracy. Na to, aż ktoś sam od siebie zaproponuje pomoc. Ktoś zauważy, że u nas już dawno zasoby się skończyły. Z tą frustracją często radzimy sobie same, jeszcze bardziej gloryfikując naszą pracę, usprawiedliwiając, że w końcu na tym polega bycie matką. Na rezygnowaniu z siebie. Tylko, czy aby na pewno?

Nikt nie napełni Twojego kubeczka potrzeb za Ciebie, nikt nie zadba o Ciebie za Ciebie samą. Pobudka! Ty też jesteś ważna. Twoje potrzeby, rozwój, plany, ambicje, marzenia. Twoje zdrowie.

Chcesz zadbać o swoją rodzinę jak najlepiej, rozumiem to. Ale nie zrobisz tego, jeśli będziesz sfrustrowana, wykończona, niezadowolona ze swojego życia. Jeśli odwiesisz swoje marzenia na kołek, swoje plany, swoje zdrowie.

Dawanie swojej rodzinie tego, co najlepsze, to również dawanie im szczęśliwej, zadowolonej i zrelaksowanej mamy. Brzmi niemożliwie? Często takie jest. Ale możesz zrobić wszystko, by do tego stanu się zbliżyć. Twoje życie też jest ważne, to, co Ty chcesz robić, na co Ty masz ochotę. Nie mówię, by rzucić wszystko i zająć się tylko sobą. Mówię o zdrowym egoizmie. A na początek – mówię o chociażby dostrzeżeniu swoich potrzeb.

Inaczej to nigdy nie zatrybi. Ty, Twoje potrzeby, plany, marzenia i Twoje zdrowie. Najpierw Ty.

Dlatego, kiedy poproszono mnie o napisanie kilku słów na temat profilaktyki raki piersi, nie wahałam się ani chwili. Zdrowie każdej z nas to powinien być priorytet. Bez niego wszystko się zawali, a cała ta machina, co ją tak budujemy i pieczołowicie oliwimy co dnia, po prostu runie. Samobadanie piersi to coś, co powinno wejść nam w nawyk! Dlaczego? Bo to choroba, która jest najczęściej diagnozowana u kobiet i niestety w większości przypadków na zbyt późnym etapie.

Wcześnie wykryty rak piersi jest niemal w 100% wyleczalny. Niestety, mimo tego, że żyjemy w czasach, w których mamy do dyspozycji wiele metod wykrywania raka oraz wiele metod leczenia go, problemem jest zbyt późne odkrycie tego, że jesteśmy chorzy i niestety wtedy już nasza szanse na mniej inwazyjne leczenie, czy powrót do zdrowia bardzo maleją. Dlatego właśnie wczesne wykrycie zmiany jest takie ważne, bo może uratować nam życie!

By móc wykryć zmianę odpowiednio wcześniej, należy się po prostu badać i to co miesiąc! Samobadanie piersi możesz zrobić w warunkach domowych w wiarygodny sposób urządzeniem medycznym Braster. Badanie nim jest bezbolesne i bezpieczne, bo nie emituje żadnego promieniowania. Wystarczy przyłożyć Brastera do piersi (w zależności od jej rozmiaru 1, 3 lub 5 razy, tak by zbadać ją całą). Aplikacja na telefon lub tablet, która łączy się bezprzewodowo z urządzeniem, przeprowadza nas przez badanie krok po kroku, więc nie musisz martwić się, czy wykonałaś je prawidłowo. Na koniec za jej pomocą przesyłasz obrazy z badania do analizy systemów automatycznej interpretacji, nad czym czuwają też lekarze. Braster jest w stanie wykryć już 3 mm zmiany, podczas gdy pod palcami wyczujemy guzka wielkości ok. 1 cm.

Niestety, nie mogą go używać kobiety karmiące piersią, dlatego ja osobiście nie miałam okazji jeszcze go przetestować.

Badanie Brasterem to oczywiście jedna z opcji badania piersi. Warto jednak o tym pomyśleć, bo daje możliwość comiesięcznej kontroli. Jednak najważniejsza jest świadomość. Tego, że Ty też jesteś ważna, Ty też zasługujesz na to, co najlepsze. Dlatego – proszę Cię, dbaj o siebie i badaj się regularnie.

Mam dla Was niespodziankę, z kodem MAMOWATO10 (ważny do 31 marca) kupicie urządzenie BRASTER w niższej cenie – kod obniża cenę urządzenia do 899 zł (promocja nie łączy się z innymi).

braster

braster

Related Posts