dla dziecka inspiracje myślę sobie najnowsze

Telewizja, tablet, telefon i małe dzieci. Czy można z nich korzystać mądrze?

Telewizja, tablet, telefon i małe dzieci

Myślę, że ten temat był i jest kontrowersyjny. Wśród rodziców panują różne przekonania, począwszy od skrajnych, czyli zero ograniczeń czy totalny brak dostępu do telewizji, telefonów czy tabletów, poprzez różne formy wypracowanych limitów. Czy jest możliwy złoty środek w tym temacie? A jeśli tak, czym się kierować w jego osiąganiu?

 

Telewizja, tablet, telefon i małe dzieci. Czy można z nich korzystać mądrze?

Do mnie osobiście zdecydowanie najbardziej trafiają zalecenia AAP, czyli Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej. To nimi intuicyjnie kierowałam się już na początku przygody zwanej macierzyństwem, kiedy urodził się Franek. W tych zaleceniach bardzo ważny jest pierwszy okres – czyli pierwsze 18 miesięcy życia dziecka, podczas których dziecko nie powinno mieć kontaktu z telewizją, tabletem czy smartfonem.

 

Dlaczego?

Dlatego, że telewizja, smartfony czy tablety zwyczajnie dostarczają takiemu małemu dziecku zbyt dużo bodźców. Dzieci reagują swoistą „hipnozą”, wpatrując się w ekran, jednak po wyłączeniu go często muszą odreagować – nerwowością, wzmożoną aktywnością ruchową, drażliwością czy zaburzeniami koncentracji.

Jednak – nie jestem zwolennikiem tego, by demonizować telewizję, smartfony czy tablety. Myślę, że odpowiednio używane od pewnego wieku mogą naprawdę nieść wartość edukacyjną.

 

Jak więc używać ich mądrze?

Dla mnie granica 18 miesięcy jest naprawdę nieprzekraczalna, nie pozwalam również na to, by telewizor w moim domu „gadał” i był ciągle włączony. Właściwie nie włączam telewizora w ciągu dnia, też po to, by nie dopuścić do oglądania go przez Kazia, a Franek ma dokładnie wytyczone limity oglądania programów edukacyjnych czy bajek. Wyjątkiem jest niedziela, kiedy po obiedzie zazwyczaj około godziny oglądamy wszyscy razem telewizję.

Dzieciom w wieku 18 – 24 miesiące można puszczać bajki, bądź programy telewizyjne, natomiast warto dbać o to, by nie trwało to zbyt długi czas. Limity dla dzieci w wieku 2-5 lat, ustalone przez AAP, których ja się trzymam to nie więcej niż godzina dziennie, chociaż u nas to zazwyczaj maksymalnie 40 minut w dwóch blokach po 20 minut.

 

O czym warto pamiętać, włączając małemu dziecku bajkę lub program edukacyjny?

  • najlepiej oglądać je razem z dzieckiem, jednocześnie tłumacząc mu treść, opisując, zadając pytania
  • nie karmić dziecka przed ekranem
  • wybierać treści dobrane do wieku dziecka, warto też by niosły jakiś walor edukacyjny, nie były przemocowe, a dla maluszków – były po prostu spokojne (brak szybkiego tempa akcji czy szybkiej zmiany klatek)
  • ja od siebie mogę tylko dodać, że wybieram bajki i programy, które nie są nierealistyczne. Nie jestem fanką gadających samochodów czy postaci – zwierzątek. Uważam, że małe dzieci mają jeszcze czas na poznawanie świata fantazji, a na początku warto eksponować je na realistyczne bodźce. Dlatego u nas królują bajki typu Strażak Sam lub filmiki edukacyjne
  • nie trzymamy włączonego telewizora w tle – wyłączamy go, jeśli go nie oglądamy
  • staramy się nie doprowadzić do tego, by włączenie dziecku bajki, czy to w telewizorze czy na smartfonie czy tablecie, było jedyną strategią czy drogą do uspokojenia dziecka
  • staramy się zawsze sprawdzić zawartość bajki czy programu przed puszczeniem ich dziecku
  • jeśli naprawdę nie da się tego zrobić, tłumaczymy na bieżąco (dlatego właśnie warto oglądać bajki i programy z dziećmi)

 

U nas przykłada się dużą wagę do treści bajek i programów, które puszczam Frankowi. Dlatego telewizor jest u nas naprawdę rzadko włączany, a wybrane przeze mnie bajki i programy mam zgrane w pliku na przenośnym twardym dysku. W razie potrzeby wybieramy coś razem i wiem, że treść jest odpowiednia dla mojego dziecka, oraz, że oglądanie nie będzie przerywane reklamami.

Ostatnio odkryłam jeszcze jeden fajny patent, a mianowicie aplikację DA VINCI KIDS APP. Da Vinci to tak naprawdę kanał telewizyjny, stworzony z myślą o dzieciach w wieku 4 – 12 lat, ale wiele programów zainteresuje już młodsze dzieci. Kanał jest dostępny we wszystkich sieciach operatorów kablowych i satelitarnych. My jednak nie mamy do niego dostępu i korzystamy z aplikacji na telefon.

Nie przepadam za dawaniem dziecku telefonu do ręki bo mam wrażenie, że wtedy zamiast oglądania, telefon staje się zabawką, ale często oglądamy programy razem, na przykład podczas dłuższej podróży, lub w domu podłączam się przez Wifi do telewizora i oglądamy programy na dużym ekranie.

Na kanale Da Vinci znajdziecie pełną ramówkę programów edukacyjnych bez przemocy, ale aplikacja ma ten plus, że możecie w każdej chwili wybrać, co będziecie oglądać. Mi też ułatwia to wcześniejsze sprawdzenie treści, które puszczę mojemu dziecku.

Telewizja, tablet, telefon i małe dzieci

Telewizja, tablet, telefon i małe dzieci

Telewizja, tablet, telefon i małe dzieci

Aplikacja ma jeszcze jeden duży plus – zero reklam. Wchodząc w aplikację, możemy wybrać interesujący nas program, a po kliknięciu w niego ukażą się nam wszystkie dostępne odcinki. Programów jest naprawdę sporo, myślę, że znajdzie się coś dla dzieci w różnym wieku – dla młodszych są świetne programy o zwierzętach, ziemi, czy kultowe Było sobie życie. Dla starszaków są programy z eksperymentami, programy o sztuce, matematyce, astronomii czy wynalazkach.

My z Frankiem jesteśmy ogromnymi fanami serii Przy-ziemne tematy – to takie krótkie (kilka minut) odcinki dotyczące na przykład tego, jak wybuchają wulkany, jak powstają trzęsienia ziemi czy o tym, co znajduje się wewnątrz ziemi.

Aplikacja Da Vinci Kids App, dostępnej w App Store czy w Google Play, niestety jest płatna, ale DLA 30 PIERWSZYCH OSÓB, KTÓRE NAPISZĄ DO MNIE NA mamowato@gmail.com lub skontaktują się ze mną na FACEBOOKU mam KOD POZWALAJĄCY TESTOWAĆ APLIKACJĘ PRZEZ 30 DNI ZA DARMO.

Aplikację DA VINCI KIDS APP możecie pobrać tutaj: system iOS oraz system ANDROID.

Możecie tez już dzisiaj odwiedzić stronę kanału DAVINCI.

Myślę, że znajdziecie tam sporo inspiracji dotyczących wspólnego oglądania programów, które mają naprawdę walor edukacyjny. My z Frankiem czekamy jeszcze na coś o dinozaurach!

Related Posts