inspiracje myślę sobie najnowsze organizacja organizacja czasu

A Ty mamo? Masz czas?

organizacja czasu kurs mamamaczas

Zdradzę Wam sekret. Mimo że uwielbiam zorganizowanie i realizowanie zadań z listy, odhaczanie i uczucie spełnienia i konsekwencji… bardzo ciężko mi to przychodzi. Jest to dla mnie ogromny wysiłek, zwłaszcza odkąd zostałam mamą, a odkąd mam dwoje dzieci – tak naprawdę codziennie muszę organizować się na nowo. I motywować.

 

Ważna jest tez tu specyfika mojej pracy – jestem tak zwanym freelancerem, czyli pracuję z domu na swój własny rachunek. Ma to swoje plusy i minusy, jak chyba wszystko, i – mimo że często mam ochotę rzucić wszystko w cholerę i iść na etat – chyba plusy wygrywają, bo jakoś tego nie robię 😉

Dla mnie minusem ogromnym pracy w domu, szczególnie takiej, gdzie zadania ciężko wyznaczyć i nie ma pracy od do – od punktu do punktu, od godziny do godziny – jest fakt, że można pracować właściwie cały dzień (i noc). Dużo czasu zajęło mi wypracowanie sobie ram i granic pracy. Myślę, że był to pierwszy ważny krok w mojej pracy w domu – nie „jak i kiedy pracować”, tylko „jak nie pracować całą dobę”.

Kiedy pojawiły się dzieci, zrobiło się trudniej, dużo trudniej. Wpadałam w różne pułapki – ułudę pracy, na przykład – czyli robię cały dzień, a nic nie jest zrobione. Po czym najcięższe zadania zostają na nockę, kiedy się już zwyczajnie pada z nóg. U nas dodatkowo jest ten problem, że nie mamy nikogo do pomocy przy dzieciach, więc jeśli mąż jest w pracy, naprawdę ciężko znaleźć chwilę, by usiąść i zrobić konkrety.

Tak naprawdę organizacja czasu matki jest organizacją specyficzną – i nieważne, czy jesteś na urlopie macierzyńskim, wychowawczym, czy pracujesz w domu, czy na etacie, czy masz pomoc do dzieci, czy nie – wiele trudności, które nas spotyka, jest właśnie specyficzne dla naszej grupy – matek czy ogólnie: rodziców.

Mam też wrażenie, że zarządzanie czasem, podobnie jak zarządzanie finansami, powinno być gdzieś ujęte w podstawie szkolnej, bo to kuleje strasznie u ludzi ogólnie. U mnie kuleje i tak naprawdę cały czas się uczę, kombinuję, szukam sposobów. I muszę się ciągle motywować i inspirować.

Dlatego dziś chciałam Wam pokazać coś, co zainspirowało mnie do tego wpisu. Pewnie sporo Was zna Olę Budzyńską – Panią Swojego Czasu. Ola, jej blog oraz grupa na Facebooku, są dla mnie nieustannym źródłem inspiracji i motywacji. Oprócz bloga, Ola często prowadzi kursy z organizacji czasu, a jej najnowszy kurs jest właśnie skierowany do matek. Będąc matką dwójki dzieci, stworzyła świetną markę i cudowny biznes – Ola naprawdę wie o czym mówi!

Kurs MaMaMaCzas to kurs skierowany do rodziców, a w szczególności dla matek. Absolutnie nie jest to kurs tylko dla mam pracujących w domu. Kurs jest płatny i kupicie go na stronie Pani Swojego Czasu (są różne pakiety, ale ceny zaczynają się od 319 zł).

Kiedy zostałam zaproszona do akcji promocyjnej kursu, chyba najbardziej ucieszyłam się z tego, że będę musiała sama zrealizować ten kurs. Odkąd urodził się Kazik, desperacko próbuję odnaleźć się w nowej sytuacji, ale po drodze był jeszcze remont i przeprowadzka, więc nasza organizacja legła w gruzach. Chwytam się różnych rzeczy – na przykład niedawno pisałam o naszym planerze, zerknijcie => EFEKTOWNE I EFEKTYWNE PLANOWANIE.

Tylko wiecie, przy dzieciach planowanie to jedno, a realizacja to drugie. Jak faktycznie mieć ten czas na realizację? Jak się organizować, by mieć też potrzebny zapas, bo tu nagle choroba, nagła akcja jakaś, przecież dzieci i nieplanowane historie to niemalże synonim! Jak planować, by potem faktycznie realizować plany?

Da się? Mówiąc szczerze – nie wiem. Może jeszcze nie wiem, bo dopiero jestem w trakcie przerabiania zadań z kursu MaMaMaczas 😉 Ale prawda jest taka, że trzeba próbować. Próbować, być elastycznym, zmieniać się i dopasowywać, ale ważne jest też by sięgać po dawkę inspiracji i motywacji, czasem posłuchać tych „mądrzejszych”. Ten kurs daje Wam taką możliwość.

Jeśli więc jesteście w miejscu, gdzie czujecie, że czas przelatuje Wam przez palce, a pomysły, plany i zadania jedynie piętrzą się na kartkach, w notatnikach i w kalendarzach, ten kurs może Wam pomóc uporządkować pewne rzeczy. Spojrzeć na nie z innej perspektywy. A przede wszystkim da Wam sporą dawkę motywacji. Takiego wirtualnego kopa w 4 litery.

Na stronie mamamaczas.pl możecie kupić kurs, ale też podejrzeć, o czym on tak naprawdę jest – chociaż tu chciałabym Wam poopowiadać też trochę od siebie.

Kurs składa się z 9 części – z czego pierwsza to moduł zerowy – czyli wprowadzenie do kursu, ostatnia zaś to moduł bonusowy.

Moduł zerowy to wprowadzenie, ale jest równie ważny, jak pozostałe moduły, bo pozwala Ci na przykład zapoznać się z Olą, jeśli jej jeszcze nie znasz, z jej sposobem mówienia i przekazywania wiedzy oraz informacji, a także pozwoli Ci zapoznać się z kursem – jak wygląda, w jaki sposób należy z nim pracować. Moduł bonusowy zawiera bonusy nie tylko od autorki kursu, ale też od zaprzyjaźnionych blogerek – znajdziecie tam teksty i nagrania od autorek blogów takich jak wymagajace.pl, matkatylkojedna.pl, szpinakrobibleee.pl, nebule.pl i nie tylko! Ciekawy moduł, dodający dodatkowego motywującego kopa.

Sam kurs to tak naprawdę te 7 modułów w środku – w każdym z nich nagrania, ćwiczenia, checklisty i dodatkowe materiały. Kurs zorganizowany jest trochę na zasadzie od ogółu do szczegółu – zaczynamy od analizy naszej sytuacji, naszych celów i wyzwań organizacyjnych, dzięki ćwiczeniom wiele rzeczy można nazwać czy sobie zobrazować. Następnie zajmujemy się zmianą. W kolejnych modułach za to dostajemy naprawdę potężną skrzynkę z narzędziami do codziennej organizacji.

Ostatni moduł traktuje o pozytywnej dyscyplinie, jeśli czytacie mojego bloga regularnie, pewnie pamiętacie, że kiedyś recenzowałam książkę na ten temat. Z biegiem czasu, mi osobiście bliżej do rodzicielstwa bliskości. Jednak, muszę przyznać, że kiedy patrzę na pozytywną dyscyplinę już przez filtr rodzicielstwa bliskości, bardzo dużo rzeczy tam może wydawać się przydatnych i inspirujących.

To co? Kto próbuje zmienić swoje nawyki i na nowo się zorganizować? Zerknijcie na stronę kursu MAMAMACZAS i dajcie się zainspirować 🙂

organizacja czasu kurs mamamaczas

Related Posts