dla dziecka najnowsze niania z kamerką recenzje

Niania elektroniczna z kamerką – zbędny gadżet czy dobra inwestycja?

Niania elektroniczna z kamerką

Kiedy zostajemy rodzicami, jesteśmy właściwie zalani ogromną ilością gadżetów, z których każdy wydaje się być niezbędny i super potrzebny. Przy pierwszym dziecku zaliczyłam wiele zbędnych zakupów, wydałam pieniądze na coś, co zupełnie się nie sprawdziło. Przy drugim dziecku, bogatsza o doświadczenie, kompletowałam już wyprawkę dużo ostrożniej. Wydawało mi się, że wiem już, co może mi się przydać, a co nie. Zupełnie nie pomyślałabym, że kilka miesięcy po porodzie zacznę odczuwać potrzebę wymiany niani elektronicznej.

 

Przy Franku korzystałam z niani elektronicznej bez kamerki. W zupełności mi wystarczała w starym mieszkaniu – niewielki metraż temu sprzyjał, tak jak i rozkład mieszkania. Niania była tak naprawdę tylko dodatkowym zabezpieczeniem, bo zazwyczaj słyszałam Franka szybciej niż głos pojawiał się w niani. W nocy zaś spałam z nim. W starym mieszkaniu nie mieliśmy tez żadnej strefy do życia – na początku mieliśmy tylko jeden pokój, więc chcąc nie chcąc spędzaliśmy w nim nie tylko dnie, ale i wieczory i noce – niania nie była więc super potrzebna, a niania z kamerką byłaby totalnie zbędnym gadżetem.

Przy Kaziu początkowo korzystałam z niani po Franku. Korzystałam to jednak zbyt duże słowo. Kazio przez pierwsze trzy miesiące wszystkie drzemki zaliczał na mnie – w chuście, czyli niania stała właściwie nieużywana. W nocy spaliśmy razem. Jednak po przeprowadzce kilka rzeczy się zmieniło, a mi nasza niania przestała wystarczać.

 

Niania elektroniczna z kamerką – zbędny gadżet czy dobra inwestycja?

Przede wszystkim mamy większe mieszkanie o zupełnie innym układzie. Większość czasu spędzamy w części dziennej – kuchnia, salon, taras. Na drzemki Kazio udaje się do naszej sypialni i tu zaczęły się schody, bo nasza niania albo zbiera za dużo odgłosów, albo za mało. Często słyszę jakiś odgłos w niani, a kiedy pójdę do Kazia okazuje się, że ten słodko śpi – a raczej spał, bo właśnie obudziłam go otwieraniem drzwi (Kazik ma bardzo lekki sen). Kazik wydaje też sporo odgłosów przez sen i latanie czasem co pięć minut zaczęło być uciążliwe. Czasem zaś Kazio budzi się właściwie bez odgłosów i za nim to wyłapię, zaczyna się niecierpliwić.

Wiele z Was na Facebooku na fanpage’u mamowato chwaliło sobie nianię z kamerką. Postanowiłam, że i my przetestujemy taką nianię, a ponieważ zazwyczaj koszt zakupu takiej niani nie jest zbyt mały, postanowiłam, że podzielę się z Wami moją opinią, by ułatwić Wam ewentualną decyzję.

Niania elektroniczna z kamerką

Niania elektroniczna z kamerką

Czy naprawdę potrzebujesz mieć nianię elektroniczną?

Przed zakupem niani elektronicznej – czy to z kamerką, czy bez, warto przeanalizować swoją sytuację. Czasem zakup drogiej niani będzie zakupem na wyrost, a czasem będziemy uważać, że niania jest nam zbędna, a po porodzie okaże się być inaczej. Warto zastanowić się, jakie mamy mieszkanie – metraż i układ, gdzie będzie spało dziecko? Czy planujecie w nocy spać razem? Nawet jeśli wydaje Ci się, że metraż jest mały, niania może być sporą wygodą – w czasie drzemki dziecka możesz dzięki niej spokojnie pójść pod prysznic (chociaż i tak będzie Ci się wydawać, że ciągle słyszysz płacz dziecka ;).

Niania przydaje się też, kiedy podczas drzemek dziecka spędzasz czas na tarasie czy balkonie – dźwięki z zewnątrz skutecznie utrudniają wyłapanie odgłosów dziecka. My w nowym mieszkaniu mamy duży taras i kiedy Kazio zasypia w pokoju, często idziemy z Frankiem na taras właśnie. Dodatkowo, tuż obok naszego bloku trwa budowa, więc bez niani z pewnością byłoby nam ciężko.

Ja przy drugim dziecku zaczęłam w wielu sferach stawiać po prostu na wygodę. Jeśli coś ma mi ułatwić i usprawnić życie – dlaczego z tego nie skorzystać? Bez niani w ogóle ciężej by mi się funkcjonowało. Niania z kamerką z kolei, choć do tej pory wydawała mi się być zbędnym gadżetem, okazała się być sporym ułatwieniem w codziennym życiu.

 

Kilka słów o naszej niani

Nasza niania to niania elektroniczna z kamerką Vtech model BM4300. To, co wyróżnia ją na pierwszy rzut oka to duży wyświetlacz (4,3 cala), przyjemny wygląd (przede wszystkim nadajnika – wreszcie niania, która może być też ozdobą w pokoju dziecięcym).

Niania elektroniczna z kamerką

Niania elektroniczna z kamerką

Niania elektroniczna z kamerką

Odbiornik ma wygląd dużego smartfona. Z tyłu posiada nóżkę, na której można go oprzeć. Nie musi być ciągle podłączony do prądu – możesz go zabrać ze sobą wszędzie. Zasięg niani to 300 metrów – ja testowałam go zaznaczając swoją pozycję na Google Maps i odchodziłam coraz dalej, cały czas mając kontakt z moim mężem – zasięg wyszedł mi dokładnie 311 metrów. Mój mąż śmieje się, że spokojnie mogłabym zatrudnić się na pobliskiej stacji benzynowej podczas Kaziowych drzemek 😉

Decydując się na zakup niani warto zastanowić się, jakich funkcji potrzebujemy. Niania z kamerką może wydawać się być zbędnym gadżetem, ale zaraz opowiem Ci, jakie ma zalety. Jeśli nie czujesz, że kamerka będzie Ci potrzebna, możesz zdecydować się na nianię audio.

Jeśli zdecydujesz się na nianię z kamerką, warto zwrócić uwagę na rozmiar wyświetlacza oraz jakość obrazu. Nasza niania ma dość spory wyświetlacz (4,3 cala) i bardzo dobrą jakość obrazu, również w trybie nocnym. Tryb nocny włącza się automatycznie.

Inne dodatkowe funkcje, które warto rozważyć, to możliwość regulacji kamerki – nasza niania ma ruchomą kamerkę, którą można odpowiednio ustawić, a także możliwość zoomu. Dodatkowo wyświetla też temperaturę w miejscu, gdzie dziecko śpi.

Niania elektroniczna z kamerką

Niania elektroniczna z kamerką

Niania elektroniczna z kamerką

Niania elektroniczna z kamerką

Dodatkową opcją jest możliwość puszczania dziecku kołysanek – w naszej niani wśród kołysanek jest także biały szum oraz odgłos bicia serca. Kołysanki to nie jest opcja, z której korzystam, ale bardzo doceniam inną funkcję naszej niani, a mianowicie intercom – czyli możliwość dwustronnej komunikacji. Dzieci reagują na głos rodzica, czasem idąc do Kazia mówię już do niego przez nianię, by wiedział, że nadchodzę. Działa to na niego uspokajająco.

Bardzo fajną opcją jest regulacja głośności – na przykład na tarasie ustawiam sobie większą głośność niż w domu. Zamiast głosu możemy ustawić tylko wibrację – to przydaje mi się, kiedy używam niani jednocześnie usypiając Franka.

Nadajnik możemy zamontować do ściany czy półki – w zestawie znajdziemy odpowiedni uchwyt. Nadajnik musi być cały czas podłączony do prądu, odbiornik nie. Obraz na odbiorniku nie wyświetla się cały czas – wyłącza się, jeśli nie ma odgłosów. W każdej chwili możemy jednak włączyć obraz, jeśli chcemy sprawdzić, co dzieje się z naszym dzieckiem. Odgłos od razu uruchamia obraz na odbiorniku.

Szczerze mówiąc nie doceniałam zupełnie tego gadżetu, jakim jest niania z kamerką. Dla mnie to po prostu mega wygoda. Nie muszę iść do Kazia za każdym razem kiedy wydawało mi się, że coś słyszę – wystarczy, że sprawdzę na kamerce.

Kamerki używam też nie tylko wtedy, kiedy Kazio śpi. Kiedy Franek chce bawić się sam w pokoju, a ja z Kaziem jestem na przykład w kuchni i gotuję obiad, często włączam nianię i co chwilę sprawdzam, czy wszystko jest ok. Kiedy mąż z Frankiem wyjdą, a Kazio śpi, ja mogę cieszyć się na przykład kąpielą. Możemy z mężem spędzać wieczory na tarasie, bez stresu, że czegoś nie dosłyszymy – owszem z nianią audio to też byłoby możliwe, ale każdy odgłos należałoby iść sprawdzić, a tu wystarczy zerknąć na kamerkę.

Wiadomo, ceny niań z kamerką nie są niskie, ale jeśli macie możliwość zażyczyć ją sobie w ramach prezentu, lub zorganizować zrzutkę w rodzinie, polecam Wam to rozwiązanie serdecznie, nie pożałujecie. Niektórzy mówią też, że można wykorzystać dwa telefony i ustawić na przykład rozmowę video – to oczywiście prawda, ale po pierwsze nie zawsze jesteśmy z mężem w domu w tym samym czasie, a po drugie nie lubię sobie blokować w ten sposób telefonu. Raz, czy dwa, sporadycznie np. na wyjeździe może się to sprawdzić, ale na co dzień w domu nie wydaje mi się to być wygodne.

Żeby ułatwić Wam podjęcie decyzji mam dla Was kod rabatowy -15% na cały asortyment w sklepie VTECH na hasło MAMOWATO. Kod jest ważny bezterminowo i obowiązuje na wszystkie produkty – w sklepie znajdziecie zarówno nianie audio, jak i nianie z kamerkami.

Related Posts