BLW BLW krok po kroku BLW po naszemu inspiracje najnowsze zdrowa żywność

BLW – co powinnaś wiedzieć, zanim się zdecydujesz

blw

Rozszerzanie diety metodą BLW ostatnimi czasy staje się coraz popularniejsze. Wiele rodziców decyduje się na tę metodę, jednak sporo z nich ma dużo obaw związanych z takim, a nie innym sposobem wprowadzania do diety dziecka posiłków innych niż mleko. Czym jest BLW i co powinniśmy wiedzieć, zanim zdecydujemy się na rozszerzanie diety tą metodą?

 

BLW – co powinnaś wiedzieć, zanim się zdecydujesz

 

BLW to z angielskiego Baby Led Weaning. Po polsku tłumaczy się tę nazwę na Bobas Lubi Wybór. Według mnie tłumaczenie nie jest do końca trafione, bo nie uwzględnia dwóch ważnych aspektów zawartych w angielskiej nazwie – Baby Led, czyli „sterowane przez dziecko” oraz „weaning” czyli odstawienie (od mleka matki lub mleka modyfikowanego).

Te dwa aspekty są bardzo ważne, właściwie kluczowe dla zrozumienia metody BLW. BLW zakłada dawanie dziecku wyboru, owszem, ale chodzi o coś więcej – o dostosowanie się do dziecka jeśli chodzi o tempo i dynamikę rozszerzania diety. Rodzic decyduje, co znajduje się u dziecka na talerzu, ale to dziecko decyduje czy i ile z tego zostanie zjedzone.

Słowo „weaning”, czyli z angielskiego „odstawienie od mleka”, pokazuje, że posiłki inne niż mleko naprawdę grają w przypadku małych dzieci drugorzędną rolę. To częsty błąd popełniany przez młodych rodziców – zbyt dynamiczne rozszerzanie diety. Wiem, że często rodzice cieszą się z tego, że małe dziecko je dużo innych posiłków niż mleko. Jednak do ukończenia przez dziecko pierwszego roku życia, to mleko jest podstawą w diecie, zaś eksponowanie dziecka na posiłki inne niż mleko powinno być próbowaniem, poznawaniem nowych smaków, faktur, konsystencji.

Zbyt dynamiczne rozszerzanie diety może powodować zaburzenia ośrodka głodu i sytości. Pozostaje też problem tego, że początkowo posiłki inne niż mleko nie są przez dziecko trawione, właściwie „przelatują” przez organizm dziecka, a składniki odżywcze w nich zawarte w małej części są przyswajane przez dziecko, które dopiero uczy się trawić produkty, które nie są mlekiem matki czy mlekiem modyfikowanym.

BLW w praktyce

BLW w praktycznym ujęciu to rozszerzanie diety dziecka z pominięciem etapu papek. Nie jest więc metodą BLW podawanie papek na początku rozszerzania diety, a następnie podanie posiłków w formie stałej – to po prostu naturalna kolej rzeczy.

Skąd pomysł na BLW i dlaczego akurat teraz robi ono zawrotną karierę? BLW to metoda stara jak świat, z czasów przed blenderami czy słoiczkami. To że akurat teraz stało się ono tak popularne można sobie tłumaczyć wieloma powodami – aktualnie modne jest powracanie do korzeni w wielu aspektach życia. Ważnym powodem jest też to, że wiele matek wróciło do tak zwanego karmienia na żądanie, zarówno w przypadku karmienia piersią, jak i mlekiem modyfikowanym. Dla wielu osób BLW wydaje się być naturalnym przedłużeniem karmienia na żądanie – również jest sterowane i większej części kontrolowane przez dziecko.

Kiedy powinnam zacząć rozszerzać dietę mojemu dziecku?

W przypadku BLW, jak i w przypadku jedzenia w postaci papek, dietę rozszerzamy dopiero po ukończeniu 6. miesiąca życia, wcześniej układ trawienny zwyczajnie nie jest na to gotowy.

Najbezpieczniejszą pozycją do rozszerzania diety jakimkolwiek sposobem jest pozycja siedząca. Jeśli Twoje dziecko nie siedzi jeszcze samodzielnie, posadź je na swoich kolanach i w ten sposób podawaj mu posiłki. Podawanie dziecku jedzenia w pozycji półleżącej jest zwyczajnie niebezpieczne – tyczy się to zarówno jedzenia w kawałkach, jak i papek.

Moje dziecko nie ma zębów! Jak pogryzie jedzenie?

To, czy Twoje dziecko ma zęby, czy ich nie ma, jest bez znaczenia. Dziąsła są wystarczająco twarde i spokojnie poradzą sobie z większością posiłków. Dużo ważniejsza jest poprawna pozycja siedząca, i to będę zawsze się starała podkreślać.

blw

blw

Jak powinnam przygotować otoczenie przy rozszerzaniu diety metodą BLW?

Jeśli Twoje dziecko siedzi, posadź je w krzesełku do karmienia. Jeśli nie siedzi samodzielnie (jeszcze samo nie usiadło), posadź je na swoich kolanach. Warto zadbać o to, by dziecko mogło swobodnie próbować nowych posiłków, bez Twojego stresu, że coś zniszczy czy zabrudzi. Nie ma sensu tak małemu dziecku proponować sztućców czy naczyń – będą one dodatkową zabawką i prawdopodobnie zostaną zrzucone.

Jedzenie można kłaść bezpośrednio na blacie lub na przykład na specjalnych podkładkach, czy matach. Ważne, by przy każdym posiłku proponować dziecku wodę do picia.

Jeśli chodzi o zabezpieczenie ubrań przed zabrudzeniem, sposobów jest kilka – możesz rozebrać dziecko do pieluszki, możesz ubrać je w specjalny śliniak z rękawkami, który zabezpieczy ubranie przed zabrudzeniem, lub możesz ubrać dziecko w ubrania przeznaczone na straty.

Ja zabezpieczam również podłogę, kładąc na niej prześcieradło. Dzięki temu mam mniej sprzątania po posiłku – prześcieradło zabieram i strzepuję resztki do zlewu.

Jak podawać dziecku posiłki metodą BLW?

Na początku rozszerzania diety, eksponujemy dziecko na warzywa i owoce w czystej postaci, dopiero później wprowadzamy pierwsze dania. Warzywa możemy podawać surowe, jeśli są dostatecznie miękkie – na przykład świetnie sprawdza się tutaj ogórek zielony, pomidor. Warzywa twardsze warto chwilę pogotować, by były miękkie – uwaga! Ważne by nie były za miękkie, by nie rozpadały się w ustach, przez co dziecko nie będzie mogło kontrolować kawałków w swojej buzi. Warzywa, które idealnie nadają się do BLW po ugotowaniu (w wodzie lub na parze) to brokuł, marchew, kalarepa, fasolka, batat, kalafior.

Niezwykle ważna jest forma w jakiej podajemy dziecku pierwsze posiłki metodą BLW. Warzywa i owoce kroimy w słupki o długości około 4-5 cm. Tak, by po zaciśnięciu dziecięcej piąstki na jedzeniu górą wystawała jeszcze część, którą dziecko będzie mogło jeść, rzuć, gryźć.

Tu częstym błędem jest dawanie zbyt małych kawałków lub zbyt dużych (te drugie nie są tak groźne, jak te pierwsze) lub jedzenia zbyt rozgotowanego (wydawać by się mogło, że dziecku łatwiej będzie zjeść te miększe przecież). W początkach BLW nie chodzi o to, by dziecko zjadło, ale o to by spróbowało, a przede wszystkim poznało ten nowy sposób jedzenia i nauczyło się przełykać i kontrolować to, co dzieje się z jedzeniem w jego buzi.

Wszystkie rzeczy, które normalnie zmartwiłyby rodzica, to znaczy na przykład wypluwanie jedzenia, w BLW są na porządku dziennym, ba! Nawet bywają pożądane. Dziecko wypluwa zbyt duży kawałek bo czuje, że nie jest w stanie sobie z nim poradzić, na przykład.

blw

blw

Co po warzywach i owocach?

Kolejnym krokiem po warzywach i owocach jest eksponowanie dziecka na inne potrawy. Tu następuje ta część, którą w BLW uwielbiam – nie mamy żadnego kalendarza wprowadzania kolejnych produktów, możemy gotować jeden obiad dla całej rodziny i jemy wszyscy wspólnie. Jedyne ograniczenia w BLW to niepodawanie dziecku do pierwszego roku życia grzybów ani pieczarek, produktów bardzo słonych, dań słodzonych, cukru ani miodu. Unikamy również dań smażonych czy wywarów mięsnych.

To sprawia, że całą rodziną możemy zacząć po prostu bardzo zdrowo jeść. BLW, które stosowałam przy pierwszym synu, sprawiło, że dużo uważniej czytałam etykiety, wybierałam produkty, z których gotowałam posiłki, a nasze nawyki żywieniowe zmieniły się na dużo zdrowsze.

W mojej kuchni zagościło też wiele produktów, których wcześniej nie używałam – cała gama przypraw (zaczęliśmy dużo mniej solić, za to naprawdę rozsmakowaliśmy się w różnych przyprawach i ziołach), dobrej jakości kasze oraz ryże, dobre bakalie i suszone owoce (ważne by nie były siarkowane). Zaczęłam używać mleka owsianego, migdałowego, ryżowego do koktajli, piec ciasteczka jaglane, z amarantusem, z karobem. Cała moja rodzina na tym zyskała.

Mieszkałam wtedy w małej wsi i często ciężko było mi dostać dobrej jakości produkty za nieprzesadzoną cenę, dlatego zaczęłam chętnie kupować przez internet zdrową żywność. Na przykład tutaj znajdziecie bardzo duży wybór dobrych jakościowo produktów spożywczych – ZDROWA ŻYWNOŚĆ.

Jeżeli wciąż nie macie pomysłu na dania dla dziecka, możecie odwiedzić blog Alaantkowe BLW. Tak naprawdę, jeśli nauczycie się już gotować zdrowo, początkowo jedyną kwestią będzie sposób podania dania dziecku, tak by mogło sobie z nim poradzić. Ale ta kwestia jest ważna mniej więcej do roku, dzieci, którym dietę rozszerza się metodą BLW bardzo szybko uczą się jeść sztućcami (wbrew obiegowym opiniom). Mój starszy syn Franek jadł samodzielnie widelcem i łyżką (gęste zupy kremy) już od 10 miesiąca życia.

Krztuszenie się i zadławienia

Myślę, że to, co niepokoi rodziców zainteresowanych metodą BLW, to (z pozoru) większe ryzyko zakrztuszeń i zadławień. Jednak – tu z pomocą przychodzi po prostu wiedza i świadomość. Przede wszystkim chciałabym odczarować zakrztuszenie.

To że dziecko odkrztusza, kaszle, jego oczy być może zachodzą łzami, a samo dziecko może poczerwienieć na twarzy – mimo że dla rodzica wydaje się to być sytuacją niebezpieczną, tak naprawdę to całkowicie naturalny odruch obronny. Dzieci zdecydowanie szybciej niż dorośli reagują w ten sposób, co zapobiega zadławieniu, czyli czemuś zdecydowanie bardziej niebezpiecznemu niż zakrztuszenie. Zakrztuszenie to stan, kiedy ciało obce przekroczyło pewną granicę w jamie ustnej dziecka. Jednocześnie to ciało obce w jest na przykład za duże, dziecko czuje, że może sobie nie poradzić z przełknięciem go. Reaguje więc kaszlem i próbuje odkrztusić przedmiot czy w naszym wypadku kawałek jedzenia.

Granica, po której następuje reakcja kaszlu jest u dzieci zdecydowanie bliżej ust, stąd faktycznie dzieci krztuszą się częściej niż dorośli, kiedy oczywiście jakieś ciało stałe znajdzie się w ich jamie ustnej. Dziecko uczy się połykać jedzenie, a nasza ingerencja przy zakrztuszeniu może mu nawet zaszkodzić – na przykład w sposób niekontrolowany wprowadzić przedmiot do przełyku.

Zadławienie to zupełnie inna historia. Przy zadławieniu powinniśmy postępować według zasad udzielania pierwszej pomocy. Jak odróżnić zakrztuszenie od zadławienia? Przy zakrztuszeniu widzimy, że dziecko próbuje sobie poradzić z fragmentem jedzenia, odkrztusza go, próbuje go wypluć. Kaszel, który słyszymy jest „efektywny”, to nie duszenie się, ale faktycznie odkrztuszanie.

Pokutuje stwierdzenie, że przy BLW są większe szanse na zakrztuszenie czy nawet zadławienie. Równie dobrze mogłabym się kłócić, że przy papkach są większe szanse na zachłyśnięcie, co też jest niebezpieczne. Nie o to jednak chodzi. Zakrztuszenia są odruchem naturalnym i nie są zagrażające życiu. Większość niebezpiecznych sytuacji przy rozszerzaniu diety metodą BLW, spowodowana jest błędami typu – zła pozycja do jedzenia (np. półleżąca), zbyt małe kawałki na początku rozszerzania diety, czy wreszcie zbyt miękkie produkty.

Dlaczego warto zdecydować się na metodę BLW?

Dla mnie ta metoda jest po prostu naturalna. Bardzo podoba mi się nacisk na to, że to dziecko steruje swoim rozszerzaniem diety, jak i stopniowym odstawieniem od mleka. Jestem za tym, by pozwalać dziecku na samodzielne jedzenie już od pierwszych posiłków. Zaufaj dziecku, ono to potrafi.

ZAJRZYJ TEŻ DO INNYCH ARTYKUŁÓW O BLW NA BLOGU => BLW PO NASZEMU

Related Posts