czytelnicze soboty dla dziecka książki książki dla dzieci najnowsze recenzje Uncategorized

Książeczki na małe i duże kryzysy

Książki na małe i duże kryzysy

Jest taki specyficzny rodzaj książeczek dla dzieci, które traktują o sytuacjach codziennych, ale często problematycznych. Bądź o zmianach w życiu dziecka, w rodzinie. Książeczki wpasowujące się w ten trend to na przykład seria o Kici Koci, Tupciu Chrupciu, czy Franklinie. W książeczkach tego typu często mamy poruszony temat odpieluchowania, nowego członka rodziny, wizyty u lekarza czy pójścia do przedszkola.

Książeczki na małe i duże kryzysy

Gdybym miała wskazać jakiś przedział wiekowy, dla którego te książeczki są idealne – chyba byłby to przedział od dwóch lat wzwyż. Do 4? Chociaż pewnie i niektóre mogłyby zostać z dzieckiem na dłużej, w zależności od sytuacji problematycznych dla dziecka.

 

Po co takie książeczki?

Książki tego typu oswajają dziecko ze zmianą czy sytuacją problematyczną. Pokazują, jak poradził sobie z daną kwestią bohater książki. Opisują wszystko krok po kroku, pokazują możliwe trudności, a także różne rozwiązania. Modelują w pewien sposób zachowania pożądane. Czy są moralizatorskie? Bywają.

 

Za co lubię tego typu książeczki?

Za to, że ich autorzy często opanowali język dzieci – ten prosty, nieprzekombinowany język, którym nazywa się rzeczy i zjawiska po imieniu. Mi tego często brakuje i mam tendencję do rozwlekania się. Czuję, że zdarza się, że po trzech, czterech słowach nie mam już uwagi dziecka (z mężem czasem tak samo ;).

Lubię pracę na przykładach, a sama nie jestem dobra w wymyślaniu historyjek. Lubię wreszcie, że do książeczki można wrócić, utrwalając pewne treści.

 

Czego w takich książeczkach nie lubię?

Zbytniego moralizatorstwa, kiedy komentarz zajmuje więcej niż sam opis sytuacji. Lubię pracę na zdarzeniach, proste, krótkie zdania, bez zbędnego komentarza autora. Nie lubię, kiedy autor książki próbuje wymusić jakieś odczucia na dziecku, a nie znoszę, kiedy jest to poczucie winy czy wstyd.

Dlatego osobiście mam dość spory problem z serią o Tupciu Chrupciu, która często – w moim odczuciu – jest zbyt moralizatorska. Treściowo bardzo lubię Kicię Kocię, ale gdzieś we mnie jakaś część nie jest fanką tego, że postaci są tak nierealistyczne (w Tupciu zresztą też to mamy).

Dziś chciałam Wam pokazać inną, może mniej znaną – w moim odczuciu – serię, która wyszła nakładem wydawnictwa Adamada i której autorka jest Liesbet Slegers.

To seria o Kasi i Kubie, którzy stykają się z sytuacjami potencjalnie trudnymi – lekarzem, nocnikiem, czy narodzinami rodzeństwa. Oczywiście nie byłabym sobą, gdyby wszystkie fragmenty wywoływały tylko zachwyt u mnie, jednak bardzo się z tą serią polubiłam, bo myślę, że zachowuje ona jakiś zdrowy kompromis między tym, co przeszkadza mi w Tupciu, a tym czego nie lubię w Kici Koci. To znaczy – nie ma moralizatorstwa, treściowo jest tu więcej podobieństw do Kici Koci, czyli większość tekstu to opis sytuacji, a nie komentarz do niej. A z drugiej strony mamy tu realistyczne postaci – oczywiście w wersji rysunkowej, ale są to ludzie, a nie zwierzęta).

Książki z tej serii mamy cztery – Kasia i brzuszek mamy, Kasia idzie do lekarza, Kuba i jego nocnik oraz Kuba pomaga tacie.

Trzy pierwsze opowiadają właśnie o sytuacjach trudnych z poziomu dziecka, czwarta – Kuba pomaga tacie – wydawać by się mogło, że gdzie tu trudność.

Książki na małe i duże kryzysy

Książki na małe i duże kryzysy

Książki na małe i duże kryzysy

Książki na małe i duże kryzysy

Książki na małe i duże kryzysy

Trudność może i nie, ale książeczka bardzo fajnie pokazuje uczestniczenie dziecka w czynnościach wykonywanych przez rodzica. Ogromnie mi się podobają ilustracje z poziomu dziecka, na których dziecko pokazane jest całe, a rodzic tylko do poziomu pasa – ciekawa perspektywa, dziecięca, przecież tak dzieci postrzegają świat, prawda?

Książki na małe i duże kryzysy

Książki na małe i duże kryzysy

Książki na małe i duże kryzysy

Książki na małe i duże kryzysy

Kuba i jego nocnik to świetna propozycja na okres odpieluchowania, w którym – uważam – książeczki robią dobrą robotę. Pisałam zresztą we wpisie dotyczącym GADŻETÓW WSPIERAJĄCYCH ODPIELUCHOWANIE. Chyba wszystko w niej jest tak, jak powinno być – opis sytuacji, który ma dziecku pokazać, że inne dzieci też przez to przechodzą, dziecko oswaja się z całą „procedurą”, może zobaczyć na ilustracjach, jak Kuba używa nocnika. Nie ma tu komentarzy, które mogą dziecku zaszkodzić, zawstydzić go czy wywołać poczucie winy. Odpieluchowanie to naprawdę delikatny proces, warto zadbać, by nie był przegadany, nie pojawiło się granie na emocjach czy tresowanie dziecka w tej dziedzinie, bo możecie poważnie zaszkodzić dziecku, zarówno na poziomie psychicznym, jak i fizycznym.

Kasia i brzuszek mamy to książeczka o pojawieniu się rodzeństwa. Rozmowa z dzieckiem to ważny aspekt przygotowywań na przybycie nowego członka rodziny, ale książeczki dają nam coś jeszcze – możemy unaocznić dziecku, z czym się mierzy, jak wygląda dzidziuś, jaki jest malutki, co potrafi, a czego jeszcze nie, jak wygląda dzień z dzidziusiem. Czasem osoby postronne chcąc nam pomóc, mówią starszakom, że z nowym bratem lub siostrom będzie super zabawa. Warto unikać takich sytuacji lub je prostować – o życiu z noworodkiem w domu wiele rzeczy można powiedzieć, ale nie wiem czy słowa „super zabawa” akurat będą pasować 🙂

Książki na małe i duże kryzysy

Książki na małe i duże kryzysy

Książki na małe i duże kryzysy

Książki na małe i duże kryzysy

Książki na małe i duże kryzysy

Warto przygotowywać dziecko na to, jak to w praktyce będzie wyglądać. Druga kwestia, to ta, że książeczki pokazują dziecku, że nie jest ono samo ze swoim problemem czy ze swoją nową sytuacją. Inne dzieci też tak miały, Kasi także urodził się brat, czy Kici Koci, czy innym jeszcze bohaterom tego typu książeczek.

Później książeczki tego typu dają nam narzędzia – możemy odnieść się do nich w trudnych chwilach, mówiąc na przykład: A pamiętasz? Kasia też się o to martwiła. Albo: Kuba też miał z tym trudność, i co zrobili, pamiętasz? – Dzięki książeczkom możemy nakierować dziecko na pewne rozwiązania.

Książki na małe i duże kryzysy

Książki na małe i duże kryzysy

Książki na małe i duże kryzysy

Książki na małe i duże kryzysy

Ostatnia książka, którą mamy z tej serii to Kasia idzie do lekarza. To kolejna ciekawa propozycja, jeśli chodzi o oswojenie lęków czy nowej sytuacji. Za każdym razem idąc w nowe miejsce, robiąc coś nowego – czy to lekarz, czy wizyta z dzieckiem w banku, u fryzjera, w przedszkolu, zawsze staram się Frankowi opowiedzieć, czego może się spodziewać. Punkt po punkcie oswajamy się w domu z potencjalną, nową sytuacją. To daje dziecku poczucie bezpieczeństwa. U nas ta technika działa świetnie. Książeczki tego typu również są w niej pomocne.

Polecam serdecznie całą serię. Książeczki kupicie na przykład tutaj:

KUBA POMAGA TACIE w cenie 21.83 (cena okładkowa 29.90)

KUBA I JEGO NOCNIK w cenie 23.32 (cena okładkowa 29.90)

KASIA I BRZUSZEK MAMY w cenie 23.32 (cena okładkowa 29.90)

KASIA IDZIE DO LEKARZA w cenie 21.83 (cena okładkowa 29.90)

Related Posts