inspiracje myślę sobie najnowsze niania elektroniczna niania z kamerką

Mamo, włącz w sobie spokój + KONKURS VTECH

vtech włącz w sobie spokój

Chcę Ci dziś powiedzieć coś ważnego. Coś, do czego tak naprawdę dojrzewałam przez ostatnie ponad trzy lata. Coś, do czego dojrzewałam odkąd zostałam mamą. Nie wiem, czy ubiorę to dobrze w słowa, nie wiem, czy przekażę wszystko, co chcę. Ale muszę spróbować. Bo to chyba mój najbardziej osobisty wpis na tym blogu.

 

Kiedy zostałam matką, myślałam, że w macierzyństwo wpisane jest rezygnowanie z siebie. Że to chyba tak naprawdę synonimy. Powoli oddawałam wszystko, czym byłam jako dorosły człowiek, kobieta, ktoś, kto rozwijał się zawodowo, był samodzielną jednostką. Nie bez znaczenia jest fakt, że wtedy mieszkaliśmy wtedy na wsi, która jednak okazała się nie być moim miejscem na ziemi.

 

Mój mąż pracował wtedy bardzo dużo, wychodził o 4 nad ranem, wracał o 18, 19, nierzadko pracował w weekendy. Zabierał samochód do pracy, więc właściwie na tej wsi byłam sama, z małym dzieckiem, które nie śpi, które więcej płacze niż robi cokolwiek innego, które nie chce być w wózku, tylko czasem chce być w chuście, a piersią karmiłam go chyba na każdym rogu.

 

Franek był wymagający, ja niepewna w nowej roli. I rezygnująca z siebie, bo przecież tak trzeba. Każdy tak robił, wszyscy to przeszli, to już tak jest.

 

Opór narastał we mnie stopniowo, powoli. Właściwie wybuchł dopiero w drugiej ciąży, kiedy poczułam, że nie, ja tak nie chcę. Ja tak nie mogę. Ja też mam marzenia, pragnienia, potrzeby. Ja wciąż jestem człowiekiem – i chcę być człowiekiem o wielu rolach. Rola matki jest ważna, pewnie i najważniejsza, ale inne – też są ważne. Też chcę się spełniać – nie tylko jako matka, żona, ale też jako kobieta, jako osoba kreatywna, chcę pracować, chcę się rozwijać, chcę szukać nowych miejsc dla siebie i pomysłów na siebie.

 

Zazdrościłam osobom na etacie, że mają do czego wracać. Czytałam o ich lękach przed powrotem do pracy i – zazdrościłam im tego. Mają datę, deadline, konkret, a ja z tą swoją działalnością, niby o sobie decydująca, a tak naprawdę w zawieszeniu.

vtech włącz w sobie spokój

vtech włącz w sobie spokój

Dziś myślę sobie, że pewne rzeczy musiały po prostu we mnie dojrzeć, może i ja musiałam dojrzeć. Może inaczej jest przy kolejnym dziecku, nie wiem. Wiem – że w pewnym momencie zwyczajnie już nie mogłam, nie mogłam już być tylko mamą. Jakkolwiek to brzmi. Zaczęłam odnajdywać siebie.

 

Łapanie dystansu, wdech wydech, zatrzymywanie się nad tym, by znów zacząć myśleć o tym, co DLA MNIE jest ważne, na co JA MAM OCHOTĘ. W przerwach na drzemkę – nie obiad, nie sprzątanie, ale to na co ja mam ochotę. Ja miałam ochotę na rozwój, na pracę, może Ty masz inaczej – czego potrzebujesz? Jak chcesz o siebie zadbać? Potrzebujesz kąpieli, chcesz przeczytać dobrą książkę? Zrób to! Bez wyrzutów.

 

To tak ważne szczególnie w tym pierwszym okresie macierzyństwa  – kiedy po raz pierwszy zostajesz matką, a Twój maluszek jest jeszcze taki maleńki. I tak bardzo potrzebuje zrelaksowanej, szczęśliwej mamy. Spokojnej. Nie sfrustrowanej.

 

Może dla niektórych z Was to naturalne –  dbanie o siebie. Może pomyślicie więc, że przesadzam. Ale wiem, że czytają mnie też mamy, dla których zadbanie o siebie wcale nie jest czymś oczywistym i łatwym. Może mają takie wzorce z domu – że to kobieta pierwsza rezygnowała. Może mają takie wzorce wokół siebie, może wciąż są w tym utwierdzane przez matki, teściowe, partnerów, koleżanki. Może ich partnerzy wywodzą się z takich domów i takich układów, gdzie to kobieta odkłada swoje rzeczy, pasje, zajęcia, zainteresowania. Odraczała swój rozwój i siebie tak naprawdę. Chcę żebyście mnie usłyszały: NIE MUSI TAK BYĆ.

 

To nie jest naturalne zajmować się samemu dzieckiem. TO NIE JEST NATURALNE! Nikt nie powinien całej odpowiedzialności za dzieci i dom, nigdy. To wypala, frustruje i wykańcza w większości przypadków. Są sytuacje, kiedy kobiety świadomie decydują się na tradycyjny podział ról – jeśli są w tym szczęśliwe – spoko! Ale nie każdy taki jest. Ty nie musisz taka być. Masz prawo chcieć czegoś innego. Masz prawo dla chwili dla siebie, oddechu. Możesz robić, co chcesz.

vtech włącz w sobie spokój

vtech włącz w sobie spokój

I jasne – już słyszę, jak mówicie, że to nie takie proste. Mi też się wydawało, że takie zmiany są niemożliwe. Ale możesz zacząć od małych rzeczy. Możesz też zrobić rewolucje (jak ja). Możesz wszystko. Usiądź, wsłuchaj się w siebie. Czego potrzebujesz? Jaka jest Twoja najpilniejsza potrzeba? Zadbaj o siebie. Pogadaj z mamą, teściową, partnerem. Nawet niemożliwe stanie się możliwe, uwierz mi.

 

Jeszcze rok temu byłam w mentalnej czarnej dupie. No sorry. W drugiej ciąży, wciąż na wsi. Mąż ciągle w pracy. Wiesz gdzie jestem teraz? W mieście. Mam swoją firmę. A mój mąż nie pracuje już poza domem, prowadzi firmę ze mną. Nigdy bym nie przypuszczała, że tak to się potoczy.

 

U mnie była rewolucja, ale u Ciebie nie musi. Możesz zacząć od małych rzeczy. Weź zostaw to pranie i gotowanie podczas drzemek, no proszę Cię! Kawę sobie zrób, serial obejrz, paznokcie odpicuj. Zamów dwie kiecki przez neta. Dbaj o siebie. Deleguj obowiązki. Ułatwiaj sobie życie.

 

Kiedyś żal było mi też kasy na gadżety okołodzieciowe i domowe, po co to komu, zbędne i niepotrzebne. Jakoś wcześniej nikomu nie były potrzebne. Teraz bez skrupułów w nie inwestuję. Odkurzacz automatyczny? Proszę bardzo. Zmywarka (śmiejcie się, ale swoją pierwszą mam od niedawna). Czy moje odkrycie przy drugim dziecku – niania z kamerką. We wpisie o niej pisałam, jak niezwykle przydatnym gadżetem się okazała (tu znajdziecie recenzję naszej niani). Wcześniej leciałabym na każdy odgłos, który WYDAWAŁ mi się płaczem dziecka (a przecież podczas mojego 30 sekundowego prysznica wszystko wydawało mi się płaczem dziecka!). Teraz sprawdzam na kamerce. I podczas drzemek zaliczam relaks podczas kąpieli w wannie. Albo idę na taras popracować. Wszystko sprawdzam na podglądzie.

 

Dlatego, kiedy marka VTech zaprosiła mnie do udziału w akcji VTECH – WŁĄCZ W SOBIE SPOKÓJ poczułam, że to akcja idealnie dopasowana do mnie. Dlatego, byś i Ty poczuła się pewniej i spokojniej, mam dla Ciebie konkurs, w którym do wygrania aż trzy nianie VTech z kamerką. Zobacz, co należy zrobić!

vtech włącz w sobie spokój

Konkurs odbywa się na Facebooku => pod grafiką konkursową TUTAJ należy umieścić komentarz, w którym zawrzesz odpowiedź na pytanie: „jak rodzice mogą efektywnie wykorzystać czas, w którym małe dziecko śpi?”. Będzie mi miło jeśli udostępnisz ten wpis lub/i grafikę konkursową lub pod postem na Facebooku zaprosisz do zabawy znajomych. Warto!

Nagrodami w konkursie są:

I miejsce – niania VTech BM4200 

II miejsce – niania VTech BM3200 

II miejsce – niania VTech BM2600 

Regulamin konkursu znajdziecie TUTAJ.

 

WYNIKI KONKURSU!!!

I miejsce – AGNIESZKA GÓRECKA

II miejsce – KAROLINA SOBOLEWSKA

III miejsce – MARCIN BOGUŚ

Gratuluję! NA DANE DO WYSYŁKI CZEKAM DO NIEDZIELI do 20:00, potem wybieram nowych zwycięzców 🙂 piszcie na priv na Facebooku lub na mamowato@gmail.com

 

Wpis powstał przy współpracy z marką VTech

Related Posts