Category

sziszi

co u nas kapcie myślę sobie na bieżąco najnowsze paputki recenzje sziszi ubrania i tekstylia

Jeszcze chwila

Wstajemy z Frankiem około 6 rano. K. już nie ma – wstaje o barbarzyńskiej porze, czyli 3:30. O 4:00 wychodzi z domu. Dojeżdża do pracy 60 km. Zaczyna o 6:00. Kiedy ja i Franek wstajemy, on już pracuje. Właściwie cały dzień jestem z Frankiem sama – K. wraca ok. 18, 18:30. Wstajemy i od razu kołowrotek – przebrać Franka, ogarnąć siebie, wstawić jaglankę. Jemy śniadanie ogarniamy po śniadaniu razem z Frankiem – trwa dłużej razy milion, ale on lubi pomagać.…

Read Now