Jak w tytule 🙂 Ktokolwiek mnie zna, wie, że kocham Ikeę, że mogę tam chodzić godzinami, generalnie mogę tam jeździć nawet na spacery:) Przy urządzaniu mojego mieszkania, szukałam inspiracji poza Ikeą, ale dość szybko okazało się, że w tym zakresie cenowym, stylistyce oraz na takim poziomie praktyczności bardzo mało rzeczy/sklepów/marek może z Ikeą konkurować. Kiedy zaszłam w ciążę odkryłam dział Ikei do tej pory przeze mnie pomijany – dział dziecięcy.

I tu jak zwykle pozytywnie się zaskoczyłam. Po pierwsze w Ikei jest bardzo dużo maskotek i zabaweczek w naprawdę korzystnej cenie, a właściwie powiedziałabym – w realnie rozsądnej cenie za tego typu rzeczy. Same doskonale wiecie, że maskotki – tak, zwykłe maskotki – potrafią osiągać absurdalnie wysokie ceny.

Lubię zabawki proste i „nie-krzykliwe”. Nienawidzę plastikowych, piszcząco-grająco-świecących gadżetów, nie wierzę, że mały człowieczek czuje się komfortowo w obecności takiej ilości bodźców. Stylistyka ikeowych dodatków dla dzieci w 100% mi odpowiada.

To jedne z wielu dodatków dziecięcych, które mam z Ikei. Oprócz serduszka – dostałam je dołączone do zakupów z Lamillou. Dwa kotki to komplet – oba grzechoczą. Cena za komplet 9,99.

Króliczka – przytulankę również kupiłam za 9,99.


Zarówno kotki jak i króliczka można prać – to dla mnie bardzo ważne, zawsze sprawdzam na metce przed zakupem, czy daną maskotkę można bez oporów prać. Chodzi mi zarówno o pierwsze pranie zanim dam zabawkę Frankowi, ale też o późniejsze, łatwiejsze użytkowanie maskotki (namaczanie, pranie ręczne, cuda-wianki nie przemawiają do mojego lenistwa:)

Kolejnym produktem, który jest w Ikei bardzo tani to kocyki. Ja mam kocyk o wdzięcznej nazwie Brumbjorn. Cena to 29,99. Czyli jak na kocyk również bardzo tanio.

Na zdjęciu kocyk Brumbjorn z aplikacją misiaka. Maskotka – poduszka również z Ikei, cena 24,99. Również nadaje się do zwykłego prania w pralce, nic się z nią nie dzieje (próbowałam).

Obok poduszki lampka nocna LED. Małe dzieci warto od małego przyzwyczajać do systemu dnia i nocy, na nocne karmienie/przewijanie/inne akcje warto wybrać małe światło, mówić do dziecka jak najmniej i jak najciszej.Początkowo obawiałam się, że ta lampka będzie dawać jednak zbyt małe światło, ale moja znajoma – że tak powiem już praktykująca mama uspokoiła mnie mówiąc, że to światło jest wystarczające.

Ikea słynie z systemów do przechowywania. Nie dość, że pomysły mają świetne to i ceny naprawdę konkurencyjne. Na przykład organizer na ścianę. Naprawdę – te to dopiero potrafią osiągać niesamowite ceny. Ten ikeowy początkowo do mnie nie przemawiał – trochę nie ta kolorystyka itp. Ale stosunek jakości/wyglądu do ceny zwyciężył. Ten organizer kosztuje jedynie 19,99.

Do kompletu dokupiłam pojemniki z serii NANIG. Tych nigdy za wiele. Inne pudełka na które się skusiłam to pojemniki GLIS – cena za 3 sztuki to 9,99. Kupiłam je z myślą o przechowywaniu drobnych rzeczy potrzebnych w kąciku przewijakowym. 


Na przykład sól fizjologiczną.


Kolejną rzeczą, którą kupiłam z Ikei, głównie (ponownie) na stosunek jakości do ceny to śpiworek. Zdecydowałam się na śpiwór POMSIG (cena 49,99). Wiem, że odnośnie śpiworków zdania (i blogi:) są podzielone – dla jednych okazał się to hi dla innych niestety kit. Nie wiem jak będzie u nas, może i kupiłam go „na zapas”. Zobaczymy.

Na zdjęciu widać też komodę, na którą się zdecydowałam. Oczywiście – Ikea, komoda HEMNES, cena 899 zł. Zdecydowałam się na komodę zupełnie nie z działu dziecięcego. Pomyślałam, że będzie przyszłościowo praktyczniejsza. Na blacie zamierzam ulokować kącik przewijakowy.

Długo nosiłam się z wyborem maty edukacyjnej. Jak już wiecie, pisałam to w tym poście jak i wielokrotnie wcześniej – atak kolorów, plastików i niesamowitej ilości bodźców to nie jest to czego jestem fanką. a maty edukacyjne właśnie takie w większości są. 

Z pomocą przyszedł blog, który czytuję regularnie czyli Mamy Gadżety, a szczególnie ten post. Jakim cudem ta zabawka LEKA umknęła mojej uwadze? Nie mam pojęcia. W każdym razie od dziś jest już w moim posiadaniu. Także przedstawiam Wam moją własną matę edukacyjną, na 100% zgodną z moimi przekonaniami.




Stojak z zabawkami LEKA kosztuje 79,99. Bardzo podoba mi się, że nie jest plastikowy. Nie wydaje zbędnych dźwięków, nie świeci, nie zasypuje dzieciaczka niesamowitą ilością bodźców. Kształty, kolory odpowiadają tym, które dzieci na początku lubią najbardziej – kształty geometryczne, jeden kolor na jeden kształt. Zakochałam się jak tylko zobaczyłam.

Jako kocyk służy kocyko-kołderka, którą kupiłam w Lidlu za bodajże 69,90. Na zdjęciu widoczne są również maskotki. Słonika dostałam w prezencie, Star Warsowy Angry Birds kupiłam w Pepco za bodajże 9,90. Obie maskotki wykonane są z włókna poliestrowego. Z tego materiału wykonywane są też dresy poliestrowe, czyli generalnie materiał ten nie ma gubi żadnych włókien, co jest bezpieczne nawet dla najmniejszych dzieciaczków, które wiadomo – co do ręki to do buzi:) Bardzo nie lubię uczucia włosa/włókna w buzi – skoro dla dorosłego jest to nieprzyjemne, to co dopiero dla takiego maluszka. nie mówiąc już o tym, że może to być zwyczajnie niebezpieczne

Na zdjęciu jest równiez piłka SPARKA z Ikei za 8,99.

Z dzieciowych rzeczy w Ikei skusiłam się również na karuzelę do łóżeczka. Pisałam już o niej przy okazji wyprawki dla dzieciaczka. Wiem, że w porównaniu z innymi mobilami i karuzelami dostępnymi na rynku może i wygląda ona skromnie, ale znów zwyciężył zdrowy rozsądek i zwykła kalkulacja cena – jakosć. Ta karuzela kosztuje jedynie 14,99.

Poza dzieciaczkowymi rzeczami Ikea ma oczywiście mnóstwo innych cudowności, w których ja – fanka Ikei mogłabym się pławić całymi dniami. Nie będę Was zanudzać, ale muszę wspomnieć tu koniecznie o świeczkach SINNLIG z Ikei, z którym polecam w szczególności czerwone i białe 🙂

Jeśli podoba Ci się ten wpis, lub w jakiś sposób uważasz go za przydatny dla siebie, daj mi znać! 
Możesz polubić mamowato.pl na Facebooku KLIK!, zacząć obserwować mnie na Instagramie KLIK!, podzielić się tym tekstem przy pomocy ikonek poniżej lub zostawić komentarz.
Bez Was to miejsce nic nie znaczy, cieszę się z każdej Waszej reakcji!


2020© MAMOWATO.PL | PATRYCJA PTASZEK