czterolatek inspiracje islandia projekt dookoła świata

Projekt #dookołaświata z książką MAPY – ISLANDIA

islandia

Ci, którzy śledzą nas na Facebooku, wiedzą, że Franek zaproponował mi przygodę, by wraz z książką MAPY od wydawnictwa Dwie Siostry, zrobić tygodnie tematyczne. Jeden tydzień – jeden kraj. Poznajemy ciekawostki związane z danym państwem, uczymy się informacji na jego temat, poznajemy flagę oraz – co najważniejsze chyba – poznajemy zwyczaje kulinarne danego kraju.

Pierwszy tydzień już za nami. Pierwszy kraj, który poznaliśmy to ISLANDIA (poznajemy kraje w tej kolejności, w jakiej pojawiają się w książce mapy).

ISLANDIA

Jak poznawaliśmy ten kraj? Przede wszystkim nie zasypywałam Franka informacjami, raczej wieczorem przygotowywałam materiały, drukowałam je, niektóre laminowałam. Postanowiłam, że zawsze będę prezentować

  • flagę danego państwa (po zamknięciu tygodnia wieszamy ją na ekspozycji w pokoju),
  • będziemy szukać informacji o zwierzętach i roślinach charakterystycznych dla danego kraju,
  • będę wyszukiwać 2-3 ciekawostki o danym państwie,
  • poznamy dwa, trzy dania z danego kraju (oczywiście w miarę możliwości i raczej szukam tych mniej wymagających)
  • będziemy szukać tematycznych kolorowanek oraz
  • na koniec zrobimy plakat podsumowujący

Flagę oraz większość informacji oraz kolorowanki wyszukuję po prostu w internetach (Pinterest, Printoteka, strona supercoloring.com). Za przewodnik służy mi książka MAPY.

Przy omawianiu Islandii drukowałam flagę Islandii oraz kontur mapy Islandii. Islandia to świetny pretekst, by poopowiadać o wulkanach i gejzerach. Zrobiliśmy domowy wulkan wg przepisu, który opisywałam już we wpisie o makiecie świata dinozaurów. Poczytaliśmy o tym, jak powstają gejzery. Oglądaliśmy mapę płyt tektonicznych na Ziemi i dowiedzieliśmy się, dlaczego na Islandii jest tyle wulkanów (ścierają się tam dwie wielkie płyty).

islandia
islandia
islandia

Z ciekawostek – oglądaliśmy zdjęcia domów torfowych oraz piękne widoki z Islandii. Oglądaliśmy też Islandię przez kamery na żywo o tu: ISLANDIA NA ŻYWO.

Zrobiliśmy listę popularnych zwierząt na Islandii, czyli

  • Lis polarny
  • Renifer
  • Owca
  • kuc islandzki
  • Foka
  • Rekin polarny
  • Wieloryb
  • Maskonur
  • Niedźwiedź polarny

Kuc islandzki oraz maskonur były dla Franka nowe, więc sporo ich kolorowaliśmy (kolorowanki znalazłam bez problemu na Pintereście lub po prostu w google).

Często wykorzystywałam jakieś zwierzę czy elementy środowiska przyrodniczego do przećwiczenia jakieś litery. Na przykład przy wulkanie ćwiczyliśmy literę W, przy gejzerach literę G. Ćwiczyliśmy też liczenie przeliczając wulkany na Islandii.

islandia
islandia
islandia

Czytaliśmy również o islandzkich przysmakach i specjałach. Dowiedzieliśmy się, że na Islandii jedzą:

  • Kiszonego rekina
  • Kiszone płetwy foki
  • Smażone piersi maskonura
  • Steki z wieloryba
  • Porramatur – czyli zestaw specjałów islandzkich podawanych na tacy, głównie mięso i ryby
  • Kleina – smażone ciastko, takie islandzkie faworki
  • Dużo jagnięciny

Spróbowaliśmy też kilku potraw islandzkich – kupiliśmy w Auchan SKYR, czyli taki islandzki ni to jogurt ni to twarożek (coś a’la serek homogenizowany). Wiem, ze jest dostępny w wielu miejscach, również w Biedronce.

Zrobiliśmy też razem islandzką zupę Kjötsúpa. Korzystałam z przepisu z bloga Przepisy z podróży, choć trochę go zmodyfikowałam.

Mój przepis na
islandzką zupę Kjötsúpa

  • Pół kilo jagnięciny bez kości
  • 1 duża brukiew
  • 4 duże marchewki
  • 5 dużych ziemniaków
  • ½ pora
  • Zioła: rozmaryn świeży (gałązki), tymianek, dużo czosnku niedźwiedziego, sól, pieprz, pietruszka, kilka liści laurowych

Jagnięcinę pokroiłam na małą kostkę i gotowałam w garnku przez 40 minut. Potem wyciągnęłam mięso, a bulion przelałam dwukrotnie przez gazę. Wstawiłam ponownie bulion, wrzuciłam z powrotem mięso i dodałam pozostałe składniki – brukiew, marchew, ziemniaki pokrojone w kostkę, pokrojony kor oraz zioła i przyprawy. Gotowałam, aż warzywa zmiękły i zajadaliśmy gęstą, pożywną zupę na obiad. Wyszła smaczna, ale to zdecydowanie zimowa zupa – sycąca i rozgrzewająca.

Jedliśmy też tartę islandzką Hjónabandssaela, co ponoć po islandzku oznacza „szczęśliwe małżeństwo”. Po raz kolejny korzystałam z minimalnie zmodyfikowanego przepisu z bloga Przepisy z podróży.

islandia
islandia
islandia

Tarta Hjónabandssaela :

  • 1,5 szklanki płatków owsianych
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 1/3 szklanki brązowego cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 200 g masła w temperaturze pokojowej
  • 2 jajka
  • Jedna laska wanilii
  • Łyżeczka kardamonu
  • Łyżeczka cynamonu
  • 1,5 szklanki dżemu rabarbarowego (drugi raz robiliśmy z truskawkowym i też wyszło spoko)

Piekarnik rozgrzałam do 200 stopni (bez termoobiegu, góra – dół). Masło ugniotłam z mąką, płatkami owsianymi, cukrem, proszkiem do pieczenia, laską wanilii, kardamonem i cynamonem. Dodałam 2 jajka, wymieszałam. Masę wyłożyłam na blasze do tarty, brzegi delikatnie wyżej. Zostawiłam małą garść ciasta. Posmarowałam tartę dżemem i tę zostawioną część ciasta pokruszyłam na tartę.

Piekłam w piekarniku ok. 20 minut. Wyszło pysznie! Można zajadać ze świeżymi owocami lub lodami waniliowymi, jak szarlotkę. Ciasto z pewnością zagości u nas na dłużej, robi się szybko, sprawnie i przyjemnie, a jeszcze przyjemniej się je zjada.

islandia
islandia

Tydzień islandzki zakończyliśmy zrobieniem plakatu o Islandii, gdzie ja wypisałam wszystkie poznane informacje – w ten sposób je sobie przypominaliśmy, a Franek ponaklejał obrazki, które wcześniej wydrukowałam z internetów.

Nie chciałam, by te tygodnie tematyczne stały się wymagającym obowiązkiem, więc jak widzicie, wcale nie robiliśmy aż tak dużo. Starałam się codziennie coś wspomnieć na temat Islandii. W jeden dzień kolorowaliśmy flagi i poznawaliśmy wygląd wyspy. Innego dnia rozmawialiśmy o zwierzętach i roślinach na Islandii. Jeszcze innego robiliśmy eksperyment z wulkanem i poznawaliśmy gejzery. Wyszło naprawdę bardzo fajnie, dlatego teraz rozpoczęliśmy kolejny tydzień – SZWEDZKI. Opowiem Wam o nim za tydzień.

Powiązane wpisy