co robić z czterolatkiem czterolatek inspiracje projekt dookoła świata

Projekt #dookołaświata z książką Mapy – FINLANDIA

finlandia

Ci, którzy śledzą nas na Facebooku i Instagramie, wiedzą, że podjęłam wyzwanie Franka i od kilku tygodni organizujemy sobie mały projekt #dookołaświata. Zainspirowała nas do tego książka Mapy od Wydawnictwa Dwie Siostry.

Ta książka od dłuższego czasu jest jedną z naszych ulubionych i często zaglądamy do niej, czerpiąc wiedzę o geografii, innych krajach i kulturach, czy występujących w różnych miejscach na świecie zwierzętach i roślinach.

Projekt #dookołaświata zaczął się niewinne – Franek zapytał o potrawy z innych krajów. Tym sposobem, od słowa do słowa, postanowiliśmy co tydzień „zwiedzać” inny kraj – szukać informacji o ciekawych miejscach, typowych zwierzętach i roślinach, dowiadywać się czegoś ciekawego czy typowego o danym miejscu oraz gotować danie pochodzące z tego kraju.

Wcześniej „zwiedzaliśmy” w ten sposób Islandię oraz Szwecję. Teraz przyszła kolei na FINLANDIĘ.

Troszkę żałuję, że początek naszego projektu przypadł na początek lata i cudną pogodę, ale też nie spinam się, jeśli nie uda nam się zrealizować wszystkiego, co zaplanowałam.

Jeśli chodzi o Finlandię – oczywiście poznaliśmy jej flagę, kolorowaliśmy ją i zawiesiliśmy na sznurku we Franka pokoju – tam wieszamy wszystkie flagi krajów, które poznaliśmy.

FINLANDIA – CIEKAWOSTKI

Oglądaliśmy również zdjęcia z miasteczka Świętego Mikołaja – ROVANIEMI. Ciekawą stronę znajdziecie tutaj: ROVANIEMI.

Opowiadałam Frankowi o zorzy polarnej, dniu i nocy polarnej oraz kole podbiegunowym. Oglądaliśmy filmy z zorzą polarną oraz o tym, jak powstaje na Youtube. Tu jest ciekawy film, ale dla czterolatka wymaga dość sporego komentarza rodzica – film o zorzy polarnej.

Zrobiliśmy też eksperyment – w ciemnym pokoju zapaliliśmy lampkę bez klosza. Symulując piłką ruch planety Ziemi wokół Słońca, oglądaliśmy, jak pada świtało – w ten sposób tłumaczyłam Frankowi zjawisko dnia i nocy polarnej.

Oglądaliśmy też w Internetach zdjęcia pałacu ze śniegu w fińskich mieście Kemi.

finlandia

Dla mnie Finlandia to obowiązkowo Muminki – kolorowaliśmy sporo kolorowanek w tej tematyce i oglądaliśmy zdjęcia domku Muminka.

FINLANDIA – FLORA I FAUNA

Dużą część czasu poświęciliśmy na poznawanie zwierząt i roślin z Finlandii. Po raz kolejny przyjrzeliśmy się bliżej reniferom, łosiom, niedźwiedziowi brunatnemu. Poznaliśmy zwierzęta, które zmieniają kolor futra na zimę na przykład gronostaj. Poznaliśmy nowe zwierzęta – czyli głuszca i rosomaka.

Uczyliśmy się też sporo o borówkach, malinie moroszce, żurawinie, jarzębinie i jagodach. Wydrukowałam z internetu zdjęcia tych owoców i rozpoznawaliśmy je na fotografiach.

Finlandia to również lasy – sporo uczyliśmy się o drzewach – robiliśmy rozróżnienie na liściaste i iglaste oraz poznawaliśmy liście – bardzo fajne materiały znajdziecie na stronie superkid.pl, pobieram stamtąd sporo kolorowanek i kart z aktywnościami.

Najgorsze jest to, że przez to całe lato nierzadko zapomnę dla Was zrobić zdjęcie!

finlandia
finlandia
finlandia

Ale jedliśmy też kilka fińskich potraw – dosłownie kilka, bo 2.

Piekliśmy placki PERUNARESKA – czyli placki z mąki i ziemniaków. Potrzebne nam do nich jest:

500 kg ziemniaków

1 łyżeczka soli

1 jajko

50 g płatków owsianych

250 g mąki pszennej

Ważne jest, by ziemniaki najpierw ugotować i rozgnieść na puree (ja dodałam trochę masła do nich). Następnie mieszamy wszystkie składniki i formujemy płaskie placuszki (grubość ok 2 cm). Pieczemy 20 minut w temperaturze 200 stopni (choć ponoć oryginalnie piecze się je w dużo większej temperaturze).

Jedliśmy też pysznego łososia UUNILOHI.

Tu potrzebujemy:

Łososia (my mieliśmy około 500 g)

200 ml śmietanki 30%

Koperek

Cytrynę

Sól, pieprz

Łososia przyprawiamy solą i pieprzem. Kładziemy w naczyniu żaroodpornym, polewamy sokiem z całej cytryny, zalewamy śmietanką, posypujemy koprem (ja zużyłam cały pęczek). Można trochę to zmieszać, jeśli wolimy bardziej doprawione, można dosolić, ja dodałam też 1 ząbek czosnku wyciśnięty, bo my lubimy.

Piec w piekarniku około 30 minut w 175 stopniach. Wyszło pyszne!

Zakończyliśmy nasz fiński tydzień i mimo że w książce Mapy powinniśmy zwiedzać Wielką Brytanię, Franek namówił mnie na Norwegię. To dla mnie wyzwanie, bo uczę języka norweskiego, także chciałabym Frankowi pokazać tak wiele, że nie wiem, czy tygodnia nam starczy 😊  

Powiązane wpisy