co robić z czterolatkiem inspiracje projekt dookoła świata

PROJEKT #dookołaświata Z KSIĄŻKĄ MAPY – HOLANDIA

Holandia #dookołaświata

Projekt #dookołaświata to coś, na co namówił mnie mój syn Franek, który jest ogromnym pasjonatem książki MAPY z Wydawnictwa Dwie Siostry. Ideą projektu jest poznawanie nowego kraju każdego tygodnia – naszą bazą jest właśnie książka MAPY – podpowiada nam kolejność nowych krajów oraz zaznajamia z nowymi informacjami, stanowi naszą bazę wiadomości, choć sporo też szukamy poza nią.

Każdy kraj poznajemy w inny sposób, z różnym też zaangażowaniem, bo różne bywają tygodnie – i takie, gdzie czasu jest więcej, ale też takie, gdzie ciężko się zebrać, jak ostatnio. Jednak kilka elementów jest zawsze wspólnych:

– zawsze gotujemy wspólnie dwa dania typowe dla danego kraju

– zawsze poznajemy flagę danego kraju, kolorujemy ją i dodatkowo umieszczamy flagę w pokoju Franka w miejscu flag poznanych już krajów

– staramy się poznawać sławne budowle, typowe dla danego państwa zwierzęta i rośliny, charakterystyczne miejsca oraz znanych ludzi – choć nie zawsze realizujemy wszystkie te tematy

– na koniec tygodnia robimy plakat podsumowujący dany kraj i przypominamy sobie wszystkie poznane informacje

Często też wykorzystuję poznawanie danego kraju do zapoznania się z innymi informacjami, które są w jakiś sposób związane z tym państwem czy regionem. Na przykład podczas tygodnia islandzkiego sporo rozmawialiśmy o wulkanach i gejzerach, podczas poznawania krajów skandynawskich z kolei dowiadywaliśmy się sporo o zorzy polarnej oraz nocy i dniu polarnym.

O krajach, które poznaliśmy już wcześniej przeczytasz tutaj

ISLANDIA

NORWEGIA

SZWECJA

FINLANDIA

WIELKA BRYTANIA

Holandia, która była ostatnio naszym krajem przewodnim, przysporzyła mi sporo problemów. Z racji tego, że ostatnie dwa tygodnie były dla mnie dość trudne i miałam sporo na głowie, rozłożyłam poznawanie Holandii na 14 dni, a nie jak zwykle – na 7.

Jeśli chodzi o to, na czym skupiliśmy się poznając Holandię, to oczywiście na klasycznych rzeczach, z którymi kojarzy się ten kraj – czyli sporo mówiliśmy sobie o kanałach, barkach, wiatrakach oraz tulipanach.

Chcąc pokazać też Frankowi sławne osoby z Holandii, zdecydowałam się na pokazanie mu obrazów Vincenta Van Gogha, posłużyła nam do tego między innymi wyjątkowa książka, o której pisałam już TUTAJ pt. Czyj to domek. Książka w całości ilustrowana jest obrazami Van Gogha.

Holandia #dookołaświata
Holandia #dookołaświata

Okazało się także, że Holandia to kraj wielu różnych gatunków ptaków – poznaliśmy więc nowe gatunki takie jak: ohar, szablodziób, ostrygojad oraz dzięcioł czarny. Na fali tematu ptaków wydrukowałam Frankowi karty z budową ptaka i – dzięki cudownej Biblioteczce Montessori Ptaki Europy – mogliśmy zostać w tym temacie na dłużej, poznając gatunki ptaków występujących w Europie, dopasowując ich pióra do nich lub poznając odgłosy, które wydają.

Holandia #dookołaświata
Holandia #dookołaświata
Holandia #dookołaświata

Czytając o Holandii, dowiedziałam się, że spora część kraju znajduje się w depresji (w sensie poniżej poziomu morza, a nie że choroba), co również stało się przyczynkiem do wielu ciekawych rozmów na temat ukształtowania terenu. Oglądaliśmy również zdjęcia tam i zapór w Holandii, w tym również tę chyba najsławniejszą czyli Oostercheldekerig.

Jeśli chodzi o jedzenie – nie mogłam się zdecydować na nic konkretnego, mimo że podsyłaliście mi wiele inspiracji. Wiemy zatem, że w Holandii jedzą STAMPPOT, czyli jednogarnkowe danie z tłuczonych ziemniaków, kiełbasy oraz jarmużu.

Co bardzo ciekawe – jednak dla nas zbyt hardcorowe jednak – popularny jest również hot dog ze śledzia 😊 Czyli śledź z cebulką w bułce. Mnie odrobinę odstręcza to, że ta bułka – która powinna być oryginalnie w tym daniu – jest ponoć bułką słodką. Popularne są również Stroopwafels, które są ponoć dostępne w Polsce w Kauflandzie, ale nie zdobyliśmy ich. Słyszałam również, że często jada się na śniadanie chleb z posypką kolorową, coś a’la nasze posypki do ciastek.

Ja zdecydowałam się na dla dania – tym razem oba na słodko. Zrobiliśmy razem deser VLA – czyli taki odrobinę rzadszy budyń waniliowy oraz ONTBIJYKOEK, czyli ciasto śniadaniowe.

PRZEPIS NA VLA

Przygotujcie dwa garnki – jeden mniejszy, drugi szeroki i większy (powinno się bez problemu wkłądać jeden w drugi).

Potrzebne będą:

– laska wanilii

– 600 ml mleka 3,2%

– 2 jajka

– 30 g mąki kukurydzianej

– 80 g cukru pudru

– szczypta soli

Mleko wlewamy do mniejszego garnka. Przekrajamy laskę wanilii i wkładamy ją w całości do garnka. Mleko gotujemy ok 10-15 minut z wanilią, następnie ją wyciągamy.

W międzyczasie wstawiamy wodę (mniej więcej do połowy objętości) w dużym garnku i doprowadzamy do wrzenia. W osobnej misce mieszamy jajka, mąkę kukurydzianą, szczyptę soli i cukier puder (ilość wg przepisu). Do tej masy dodajemy odrobinę gorącego mleka z garnka i mieszamy (hartujemy), po chwili znów dodajemy mleko i mieszamy. Ja dodawałam całość mleka w pięciu turach.

Tę masę przelewamy z powrotem do garnka, w którym było mleko z wanilią i cały garnek wstawiamy do dużego garnka, w którym mamy wrzącą wodę – czyli gotujemy garnek w garnku 😉 Podgrzewamy mieszając, aż masa zgęstnieje. Powinno być rzadsze od naszego budyniu, ale nie wodniste. Warto obejrzeć sobie tutoriale na youtubie, by zobaczyć, o jaką dokładnie konsystencję chodzi.

Holandia #dookołaświata
Holandia #dookołaświata

CIASTO ŚNIADANIOWE ONTBIJTKOEK

Potrzebujemy

– 500 g mąki pszennej

– 400 g ciemnego cukru np. muscavado (próbowałam też wersję z białym cukrem – wtedy dałam 100 g białego i wyszło smaczne, choć z brązowym lepsze)

– 500 ml mleka

– opakowanie proszku do pieczenia

– 2 łyżki cynamonu

– 2 łyżeczki gałki muszkatałowej

– rodzynki (dwie garście)

– opcjonalnie siekane orzechy i skórka pomarańczy (ja nie dawałam) za to dałam od siebie łyżkę kakao (nie ma tego w żadnym przepisie i pewnie jest to absolutnie nie po holendersku, ale nie mogłam się powstrzymać

Ciasto robi się bardzo szybko i przyjemnie – choć dość długo się piecze. Mleko podgrzewamy w garnku razem z cukrem – aż do całkowitego rozpuszczenia cukru. Do miski wrzucamy wszystkie inne składniki i zalewamy to gorącym mlekiem z cukrem. Masę mieszamy, przelewamy do keksówki (można wyłożyć ją papierem do pieczenia) i pieczemy w 170 stopniach przez około 1,5 godziny. Można jeść z masłem (ponoć super po holendersku) lub z dżemem (wersja mojego męża) lub bez niczego (wersja moja i moich dzieci).

Smacznego!

Holandia #dookołaświata
Holandia #dookołaświata

Powiązane wpisy